fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Majątek małżonków po rozwodzie

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Choć małżonkowie mają równe udziały, każdy może żądać ustalenia ich wielkości ?w stopniu, w jakim przyczynił się do kupna domu czy samochodu.
Gdy ustaje wspólność majątkowa małżeńska, a taki skutek wywiera m.in. orzeczenie rozwodu, majątek wciąż jest współwłasnością małżonków. By było inaczej, trzeba go podzielić.
Jak? Najprościej – zawierając odpowiednią umowę. Z tym że gdy do majątku należy nieruchomość, musi mieć ona formę aktu notarialnego. Z reguły jednak małżonkowie są na tyle skłóceni, że trudno im dojść do porozumienia i wtedy o podziale decyduje sąd.
Może to uczynić już w wyroku rozwodowym na wniosek jednego z małżonków. Aby jednak mogło się tak stać, podział majątku nie może doprowadzić do nadmiernej zwłoki w postępowaniu. Oznacza to, że nie zawsze może dojść do ustalenia w wyroku rozwodowym, co i do którego z małżonków należy. Wtedy byli małżonkowie muszą podzielić się majątkiem w odrębnie prowadzonym postępowaniu sądowym.
1000 zł wynosi opłata sądowa od wniosku o podział majątku
Sam podział majątku wspólnego może polegać na fizycznym przydzieleniu poszczególnych rzeczy, np. żona otrzymuje drogi samochód i sprzęt elektroniczny, a mąż jacht. Możliwe jest też przyznanie prawa własności jednemu małżonkowi z obowiązkiem spłaty drugiego. Możliwa jest też sprzedaż wchodzących w skład majątku elementów i podział uzyskanych w ten sposób pieniędzy.

Czyj udział jest większy

Zasada jest taka, że małżonkowie mają równy udział w majątku wspólnym. A to oznacza, że powinni podzielić się nim po połowie. Kodeks rodzinny i opiekuńczy mówi jednak, że z ważnych powodów każde z małżonków może żądać, aby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w którym każde z nich przyczyniło się do powstania tego majątku.
300 zł zapłacą uczestnicy postępowania, jeśli wniosek o podział majątku zawiera zgodny projekt zniesienia współwłasności
W takiej sytuacji sąd powinien uwzględniać także nakład osobistej pracy we wspólnym gospodarstwie domowym. W praktyce dotyczy to przede wszystkim uwzględnienia nakładu osobistej pracy żony, gdyż to ona zwykle wykonuje obowiązki domowe – zauważył Sąd Okręgowy w Gdańsku 21 października 2011 r. (sygn. III Ca 795/11). Oczywiste jest, że to na stronie występującej o ustalenie nierównych udziałów spoczywa ciężar dowodu, że stopień jej przyczynienia się był większy. Ten dowód nie może jednak ograniczać się do wykazania tylko zbyt niskiej staranności o powiększanie majątku drugiej strony.

Kto zatrzyma dom

Jeżeli małżonkowie zajmowali wspólne mieszkanie lub dom, sąd w wyroku rozwodowym orzeka również o sposobie korzystania z niego. Na zgodny wniosek małżonków może zdecydować, że mieszkanie zostanie podzielone między obie strony albo przyznane tylko jednej, jeżeli druga wyraża zgodę na jego opuszczenie bez dostarczenia lokalu zamiennego i pomieszczenia zastępczego. Orzekając o wspólnym mieszkaniu, sąd uwzględnia przede wszystkim potrzeby dzieci i małżonka, któremu powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej. Trzeba jednak pamiętać, że w wyjątkowych sytuacjach sąd może również przyznać mieszkanie tylko jednemu małżonkowi i orzec eksmisję drugiego. Jest to możliwe wówczas, gdy jedno z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie.
100 zł sąd pobierze od wniosku o ustalenie sposobu korzystania z rzeczy wspólnej

Wcześniej to było moje

Kłopoty w praktyce wywołuje sytuacja, gdy majątek – najczęściej dom lub mieszkanie – został nabyty przed powstaniem wspólności majątkowej. Rozwód nie musi oznaczać, że jedno z byłych już małżonków musi zajmowane dotychczas lokum opuścić. I to mimo że nieruchomość była nabyta przed ślubem i stanowi majątek osobisty tego małżonka, który ją nabył. Sytuacja taka nie pozbawia drugiego małżonka prawa do korzystania z lokalu w celu zaspokojenia potrzeb rodziny. Tak samo sprawa ma się z przedmiotami urządzenia domowego.
W wyroku rozwodowym sąd może ograniczać prawo własności do mieszkania przysługującego tylko jednemu z małżonków. Już od lat pozwalają na to orzeczenia Sądu Najwyższego. Dlatego rozstrzygnięcie o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania może dotyczyć  każdego mieszkania, którym oboje małżonkowie faktycznie dysponują w chwili orzekania o rozwodzie.
Dotyczy to zarówno mieszkania, do którego tytuł prawny przysługuje obojgu, jak i takiego, do którego tytuł ma jedno z nich. Na przykład jeśli w chwili orzekania rozwodu małżonkowie wciąż zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku ustali sposób, w jaki będą z niego korzystać. Jeśli więc była żona nie ma dokąd się wyprowadzić, a na dodatek sąd przyznał jej opiekę nad dzieckiem, to były mąż będzie musiał znosić jej obecność we własnym mieszkaniu – przynajmniej przez jakiś czas.
Sąd podzieli przestrzeń lokalu na taką, z której korzystają oddzielnie, i na wspólną (z reguły są to kuchnia i łazienka).

Wygraną w totka zabiera dla siebie

Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 24 kwietnia ?2013 r. (sygn. IV CSK 553/12) uznał, że rozwodnik winny rozpadu małżeństwa w trakcie podziału majątku zabierze swoją wygraną ?w totolotka. Zdaniem SN przesłanka przyczynienia się do powstania majątku dotyczy stanu rzeczy, ?a nie kwalifikacji zachowań małżonka. Może się zatem zdarzyć, że małżonek winny rozkładu pożycia przyczynił się do powstania majątku ?w znacznie wyższym stopniu niż druga strona. ?W takiej sytuacji nie jest obojętna proporcja, ?w jakiej ten rzeczywisty wkład w powstanie majątku określonej wartości pozostaje ?do wartości całego majątku.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA