Biznes

Polak zapłaci za torbę w sklepie

Rzeczpospolita
Już w środę może zostać potwierdzony plan ograniczenia zużycia plastikowych toreb o 80 proc. Polska nie ma pomysłu, jak go wdrożyć.
Parlament Europejski chce, aby już do 2017 r. zużycie plastikowych toreb spadło o 50 proc., do 2019 r. zaś nawet o 80 proc. Chodzi o te najcieńsze (grubość do 50 mikronów) i wciąż najpopularniejsze – zwłaszcza w Polsce. Gdyby ten przepis wszedł w życie, bylibyśmy skazani na drogie plastikowe torby wielokrotnego użytku albo jeszcze droższe wykonane z tkanin.
Dane są nieubłagane – Polska jest w czołówce państw, gdzie takich toreb zużywanych jest rocznie najwięcej – aż ponad 400 na osobę. W krajach skandynawskich, które biją nas na głowę pod względem świadomości ekologicznej na osobę, rocznie przypada najwyżej po kilka toreb.
Parlament Europejski proponuje wprowadzenie obowiązkowych opłat czy nawet podatków, aby konsumentów do zabierania toreb ze sklepu jak najskuteczniej zniechęcić. Wyjątkiem będą te używane do pakowania w sklepie wędlin, pieczywa, ryb. Według nieoficjalnych informacji „Rz" już przeciwne temu pomysłowi są: Francja, Hiszpania, Finlandia i Chorwacja.

Jakie zmiany?

Pojutrze państwa członkowskie mają prezentować swoje stanowiska wobec tej propozycji w Radzie Unii Europejskiej. Nie wiadomo, jaki jest polski pomysł na odpowiedź na te propozycje. – Nie można jeszcze przedstawić szczegółowego planu działań, które podejmie Polska w celu wdrożenia przepisów ograniczających stosowanie lekkich plastikowych toreb na zakupy, gdyż przedmiotowy projekt ulegnie zapewne dalszym modyfikacjom – mówi Małgorzata Czeszejko-Sochacka z biura ministra środowiska. – Należy również podkreślić, że w czasie dotychczasowych prac strona Polska popierała te formy działania, które dawałyby możliwość elastycznego wyboru instrumentów służących ograniczeniu w stosowaniu plastikowych toreb, np. poprzez stosowanie tzw. środków miękkich, jak działania edukacyjne, które miałyby na celu zmianę zachowań i nawyków konsumenckich. Na alarm już biją producenci opakowań, których jest w Polsce kilkuset. Rocznie inwestowali w budowę zakładów zakup maszyn po ponad 600 mln zł, często ze środków unijnych. W Polsce rocznie powstaje bowiem ponad 150 tys. ton toreb z polimerów etanu, a przychody firm z tego segmentu przekraczają już 1 mld zł. Od kilku lat ponad 70 proc. produkowanych u nas z różnych materiałów toreb trafia na eksport. Nieoficjalnie producenci wyrażają się jeszcze ostrzej, mówią o podcinaniu gałęzi, na której siedzą, oraz zupełnym braku zainteresowania ich problemami. – Nie negujemy potrzeby zmian, ale tzw. kraje starej UE miały czas na edukację społeczeństw. U nas jednak nie robiło się niemal nic dla edukacji ekologicznej aż do czasu niedawnej reformy śmieciowej. A teraz chce się zmianami przepisów unijnych zabić naszą branżę – mówi jeden z nich, nie godząc się na podanie nazwy firmy.

Miliardy sztuk

W Polsce to już kolejne podejście do zmiany zwyczajów konsumentów w sklepach. Od kilku lat mówi się o wprowadzeniu opłat za wydawane przy kasach torby. Choć taka zmiana ostatecznie nie została wprowadzona, to w wielu sklepach – nie tylko spożywczych – za takie opakowanie trzeba zapłacić. – Przykładem skutecznego działania jest Irlandia, gdzie wprowadzono podatek od jednorazowych foliowych torebek. Efektem było ograniczenie ilości wyrzuconych na śmietnik torebek o 95 proc. – mówi Janez Potočnik, komisarz UE ds. środowiska. Po wycofaniu darmowych toreb w Irlandii sprzedaż worków na śmieci wzrosła o 400 proc. Jak wynika z raportu opracowanego przez dr. Piotra Paszko z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, w Polsce torby to tylko 0,5 proc. odpadów na wysypiskach, ale ich zużycie jest ogromne. W czasie zakupów Polak przeciętnie bierze ze sklepu trzy sztuki, w czasie wizyty – średnio 3,64 wizyty w sklepie tygodniowo. 82 proc. ankietowanych Polaków wykorzystuje torby ponownie, zazwyczaj jako worki na śmieci. Z darmowego wydawania toreb na zakupy zrezygnowało już w Polsce wiele sieci nie tylko ogólnospożywczych, ale też odzieżowych. Podyskutuj z nami na Facebooku www.fa­ce­bo­ok.com/eko­no­mia. Czy idąc na zakupy, zabierasz z domu torbę wielokrotnego użytku?

Ekologia, czyli kasa rośnie

Bruksela zajmuje się walką z nadmiernym zużyciem toreb foliowych w sklepach już od wielu lat, ale wciąż z bardzo umiarkowanymi efektami. Na wniosek Austrii potwierdzono legalność wprowadzenia zakazu wydawania darmowych toreb. Tego typu przepisy nie tylko nie łamią unijnego prawa ani również nikogo nie dyskryminują. Komisja Europejska podaje, że porównywalna jest wielkość grup państw, które już wprowadziły i planują uregulowanie tej kwestii, i takich, które postawiły na projekty zakładające tylko dobrowolne działania. W Polsce sieci handlowe pod hasłem walki o ekologię świetnie na torbach zarabiają. W hurcie kosztują one bowiem średnio 3–5 groszy za sztukę, a w sklepach płacimy z reguły co najmniej 10 groszy. W sieci Carrefour cena torby foliowej, której z uwagi na grubość raczej nie uda się użyć ponownie, sięga 60 groszy. Firma tłumaczy to faktem, że jej torby ulegają pełnej degradacji. Duże firmy na wycofaniu darmowych toreb oszczędzają rocznie po kilkanaście milionów złotych. Nie ulega wątpliwości, że zużycie toreb należy mocno ograniczyć, ale już dzisiaj, czyli ledwie kilka lat po wprowadzeniu opłat przez pierwsze sieci, widać zmiany w zachowaniach. Coraz częściej konsumenci korzystają z toreb wielokrotnego użytku. Niektórzy producenci nieoficjalnie mówią, że część tego typu toreb tzw. ekologicznych powstaje z materiałów tak odpornych na procesy rozkładu, że w ostatecznym rozrachunku są one dla środowiska bardziej szkodliwe niż foliowe jednorazówki. A kosztują całkiem sporo...

Opinia:

Andrzej ?Faliński, dyrektor generalny POHiD Dla branży handlowej ograniczenie zużycia toreb foliowych na zakupy nie będzie się wiązało ze znaczącymi kosztami. Bardziej obciąży to klientów, ponieważ pojawi się konieczność wprowadzenia obowiązkowych opłat. Choćby z powodów ekologicznych należy takie kroki podjąć, ale wcześniej solidnie się zastanowić, jaki model przyjąć. Bez edukacji konsumenci mogą mieć problem z właściwą oceną sytuacji i zmiany nie nastąpią szybko. Wprowadzane teraz torby degradowalne nie okazały się tak korzystnym rozwiązaniem z punktu widzenia ochrony środowiska, jak oczekiwano. Ich rozkład nie jest dla środowiska całkiem obojętny.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL