fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Nowe zasady upadłości deweloperów

Sytuacja klientów dewelopera będzie zależała od tego, czy dojdzie do układu czy do likwidacji majątku dewelopera.
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Obowiązujące przepisy nie chronią dostatecznie osób, które kupiły lokal od dewelopera, który później upadł.
Ministerstwo Sprawiedliwości chce to poprawić. Jesienią sąd ogłosił upadłość As-Bau działającego na rynku wrocławskim. Tylko w jednym 2013 r. upadło 30 deweloperów, podobnie było w ubiegłym roku (według Euler Hermes).

Nowe przepisy, nowe problemy

– Obowiązująca od roku ustawa deweloperska miała chronić kupujących mieszkania przed upadłością dewelopera, ale nie jest temu w stanie sprostać – twierdzi Konrad Płochocki, zastępca dyrektora Polskiego Związku Firm Deweloperskich.
Nadzieja w nowym prawie upadłościowym. Nad jego założeniami pracuje Ministerstwo Sprawiedliwości.
Ustawa deweloperska wprowadziła do prawa upadłościowego przepisy przewidujące, że w razie upadłości dewelopera powstanie odrębna masa upadłościowa, w skład której wejdzie grunt, rozpoczęta inwestycja oraz środki zgromadzone na rachunku powierniczym. Całością ma zarządzać syndyk powołany w postępowaniu upadłościowym. Nie będzie on jednak podejmował samodzielnie decyzji. Ustawa nakłada na niego obowiązek zwołania zgromadzenia nabywców mieszkań (lub domów jednorodzinnych). I to ono podejmie uchwałę, co dalej robić. Okazuje się, że nowe przepisy wyglądają ładnie tylko na papierze. Są zbyt ogólne. Brakuje rozwiązań regulujących szczegółowo tryb i zasady zaspokajania z odrębnej masy. Oznacza to, że w razie przerwania budowy sytuacja nabywców staje się bardzo niepewna.
– Nowe prawo restrukturyzacyjne nie przewiduje wyodrębnienia masy upadłościowej dla osób, które kupiły mieszkania od dewelopera – mówi Marek Porzycki, członek zespołu ministra sprawiedliwości do spraw przygotowania nowego prawa restrukturyzacyjnego i upadłościowego.
– Sytuacja klientów dewelopera – dodaje – będzie zależała od tego, czy dojdzie do układu czy do likwidacji majątku dewelopera.

Albo układ...

W postępowaniach restrukturyzacyjnych, w tym  także w postępowaniu układowym, utworzą oni wyodrębnioną  grupę osób (wierzycieli). Nie będzie już – tak jak jest obecnie – zgromadzenia nabywców. Nabywcy mieszkań dostaną prawo złożenia propozycji układowych przewidujących kontynuowanie inwestycji. Jeżeli wniosą dopłaty wystarczające do dokończenia przedsięwzięcia, ich decyzja będzie wiążąca dla pozostałych wierzycieli. Klienci sami zadecydują o tym, czy chcą dopłacać. Po dopłaceniu otrzymają mieszkanie. Tym, którzy tego nie zrobią, zostaną zwrócone pieniądze, ale dopiero gdy uda się sprzedać dokończone w trakcie budowy mieszkania.
– Obecnie przepisy nic nie mówią, za jakie pieniądze ma być budowany budynek i co się dzieje, gdy osoba, która pechowo kupiła lokal, nie zamierza lub nie może wykładać pieniędzy – wyjaśnia Marek Porzycki.

...albo likwidacja

Nowością w prawie upadłościowym będzie także uregulowanie możliwości kontynuowania inwestycji przez nowego inwestora. Taka możliwość może być atrakcyjna w przypadku, gdy w ramach danej inwestycji sprzedano jedynie część mieszkań. Zysk ze sprzedaży lokali, na które do tej pory nie znaleźli się chętni, może pokryć inwestorowi koszt dokończenia przedsięwzięcia deweloperskiego, w tym zaspokojenia roszczeń dotychczasowych nabywców mieszkań.
Inna będzie sytuacja klientów dewelopera, którego majątek zostanie objęty likwidacją.
– Otrzymają oni taki status, jaki mają wierzyciele hipoteczni. Oznacza to, że ich roszczenia mają być zaspokajane w pierwszej kolejności. O tym, kto będzie pierwszy, zadecyduje pierwszeństwo nie tyle zgłoszenia roszczeń, ile wpisu do księgi wieczystej – tłumaczy Marek Porzycki.
etap legislacyjny: uzgodnienia międzyresortowe

Opinia:

Piotr Zimmerman, radca prawny w kancelarii Zimmerman i Wspólnicy
Dobrze się stało, że minister sprawiedliwości postanowił zmienić przepisy o upadłości deweloperskej. Te obowiązujące są bardzo kiepskiej jakości i sądy mają duże problemy z ich stosowaniem. Nie znam przypadku, aby na ich podstawie udało się przeprowadzić upadłość dewelopera do końca. Dlatego propozycje Ministerstwa Sprawiedliwości są rozsądne. Jak zwykle jednak diabeł tkwi w szczegółach. Założenia siłą rzeczy pozostają na pewnym poziomie ogólności. Szczegółowe rozwiązania będą musiały zapewnić klientom deweloperów rzeczywistą możliwość dokończenia inwestycji lub zwrotu zaangażowanych środków. Mam nadzieję, że tak właśnie się stanie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA