fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Kluzik-Rostkowska chce, by nauczyciele pracowali dłużej

Joanna Kluzik-Rostkowska
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Wszystkie sześciolatki pójdą do szkoły w 2015 roku, o likwidacji gimnazjów nie ma mowy, a Karta Nauczyciela powinna być zmieniona tak, by nauczyciele pracowali dłużej - powiedziała nowa minister edukacji
Joanna Kluzik-Rostkowska przekonywała w RMF FM, że nie cofnie reform przygotowywanych przez jej poprzedniczki. Jak powiedziała, głównym jej zadaniem jako minister edukacji będzie przygotowanie szkół do przyjęcia sześciolatków. Przyznała jednak, że przed nią w tym względzie jest jeszcze trochę pracy
- Przeczytałam sobie różne badania, porozmawiałam z różnymi ludźmi, i większość mówi: Jesteśmy przekonani, że nasze 6-letnie dzieci są przygotowane do tego, żeby rozpocząć edukację szkolną. Ale nie jesteśmy przekonani, czy są do tego przygotowane wszystkie szkoły - powiedziała Kluzik-Rostkowska. Powiedziała, że stworzyła "listę instrumentów", służących poprawie tej sytuacji. - Zrobię wszystko, żeby przekonać nauczycieli, że mogą uczynić lekcje zwłaszcza w pierwszej klasie równie przyjemne jak w przedszkolu. To jest pierwszy pakiecik związany z prowadzeniem lekcji. - powiedziała -  Kwestia druga. Rodzice mówią, dobrze, w czasie lekcji jest przyjemnie, ale może niekoniecznie jest przyjemnie po lekcjach. W przedszkolu te dzieci mają opiekę. Postaram się zrobić wszystko, żeby to otoczenie, ale jeszcze szkolne, było przyjemne - dodała minister. Szefowa resortu edukacji zachęcała również rodziców o odwiedzanie szkół i zgłaszanie swoich uwag na infolinię MEN.
Inną reformą stojącą przed Kluzik-Rostkowską mają być zmiany w Karcie Nauczyciela. Minister powiedziała, że chce by nauczyciele pracowali dłużej - Nauczyciele powinni pracować efektywnie do czterdziestu godzin tygodniowo. Oni dzisiaj już mają zapisane, że powinni pracować do czterdziestu godzin. Tylko oczywiście różnie to wygląda. Przeprowadzenie zmian w Karcie to tylko kwestia szabel - powiedziała Kluzik. Minister Wykluczyła jednocześnie likwidację gimnazjów. - Mamy dobre wyniki badania PISA, one pokazują, że przynajmniej w warstwie edukacyjnej gimnazja się sprawdziły. Jeśli zlikwidujemy gimnazja, to co robimy z tymi wszystkimi budynkami, które mamy, co robimy ze 150 tysiącami nauczycieli? - argumentowała - Róbmy wszystko, żeby te gimnazja były najlepsze. Nie likwidujmy ich, bo to nie jest dobra droga.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA