fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Podatek od tablic reklamowych

Tablice reklamowe nie muszą być trwale związane z gruntem, by powstał obowiązek uiszczania gminie podatku od ich posiadania lub własności
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Urządzenia reklamowe nie muszą być trwale związane z gruntem, by powstał obowiązek uiszczania gminie daniny od ich posiadania lub własności.
Tak wynika z wczorajszych orzeczeń Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (III SA/Wa 1468/13 i III SA/Wa 1469/13).
Sprawa dotyczyła dwóch decyzji określających wysokość podatku za 2008 i 2009 r.
Prezydent Warszawy uznała, że dysponująca tablicami reklamowymi spółka powinna zapłacić od nich daninę. Oceniła, że tablice są budowlami, a ich własność jest – gdy są związane z prowadzeniem działalności gospodarczej – opodatkowana.
Spółka odwołała się do samorządowego kolegium odwoławczego (SKO).
Zgodnie z art. 1a ust. 1 pkt 2 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych budowla to obiekt budowlany w rozumieniu przepisów prawa budowlanego niebędący budynkiem lub obiektem małej architektury.
Spółka wykazywała, że w pierwszej kolejności trzeba zwrócić uwagę na art. 3 pkt 1 prawa budowlanego. Mówi on, że obiektem budowlanym jest budynek, budowla i obiekt małej architektury. Kolejne przepisy ustawy zawierają bardziej szczegółowe definicje  tych trzech kategorii.
Definicja budowli nie opisuje warunków uznania za taki obiekt, a znowu odwołuje się do innych kategorii – przez budowlę należy rozumieć każdy obiekt budowlany niebędący budynkiem lub obiektem małej architektury.
W dalszej części ustawa zawiera wyliczenie ponad dwudziestu budowli, w tym „wolno stojące trwale związane z gruntem urządzenia reklamowe". Urządzenia reklamowe są jedynym, na co wskazywała spółka, przykładem uzależnienia uznania obiektu za budowlę od jego związania z gruntem.
Spółka w odwołaniu wskazała, że organ pierwszej instancji nawet nie badał związania z gruntem tablic reklamowych.
SKO potwierdziło jednak, że nie ma takiej potrzeby, ponieważ wyliczenie obiektów uznawanych za budowle ma charakter przykładowy, a generalnego wymagania ich związku z gruntem nie ma.
Pełnomocnik spółki mówił przed sądem, że ogólnej reguły nie ma, niemniej jednak ustawodawca wprowadził takie wymaganie w stosunku do jednego obiektu – urządzeń reklamowych. Ponad 20 obiektów budowlanych uznawanych za budowle to tylko przykłady, a nie wyczerpująca lista. Pomimo to, skoro wyliczenie zawiera urządzenia reklamowe związane z gruntem, to zupełnie bez sensu byłoby uznawanie za budowlę także innych reklam.
Zdaniem spółki, nawet gdyby uznać tablice za budowle związane z gruntem, należałoby sprawdzić, kto jest właścicielem działek, bo byłby on także właścicielem tablic.
WSA w Warszawie podzielił stanowisko organów miasta. Spór rozstrzygnął, opierając się na wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego (II FSK 1405/10). Wyjaśnił, że „trwałe związanie z gruntem" należy rozumieć w ujęciu technicznym.
– Tablice reklamowe jako konstrukcja przestrzenna muszą stawiać czoło  wiatrom oraz innym czynnikom atmosferycznym – uznał NSA w orzeczeniu, na które powołał się sąd. WSA nie zgodził się z odmiennymi, przywoływanymi przez pełnomocnika spółki orzeczeniami NSA.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA