fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Rosja chce pogłębić kontakty z nieuznawanymi republikami

Rosyjska Duma Państwowa, niższa izba parlamentu, omawiała możliwości pogłębienia kontaktów z nieuznawanymi przez świat republikami, dążącymi do uniezależnienia się od swych stolic.
Abchazja i Osetia Południowa, a także Naddniestrze liczyły, że wczorajsze posiedzenie rosyjskiego parlamentu będzie krokiem milowym na drodze uznania ich niepodległości.
– Te obrady nie mają statusu ustawodawczego, a więc żadne decyzje wiążące nie mogą podczas nich zapaść – oświadczył jednak Oleg Morozow, wiceprzewodniczący Dumy z ramienia prokremlowskiej Jednej Rosji. Posiedzenie zakończyło się jedynie przyjęciem listy rekomendacji.Najważniejsza z nich, skierowana od razu do MSZ, dotyczy powołania rosyjskich ambasad w stolicach separatystycznych terytoriów. Zdaniem parlamentarzystów sprzyjałoby to rozwojowi współpracy społeczno- gospodarczej i humanitarnej. Duma rekomendowała również rządowi Rosji przeciwdziałanie „wszelkim próbom zewnętrznej presji politycznej i zbrojnej” na samozwańcze reżimy.Wiceszef MSZ Rosji Grigorij Karasin stwierdził, że sprawa zostanie potraktowana bardzo poważnie. – To szum informacyjny i bełkot – nie krył zażenowania wynikami ekspert ds. Kaukazu w Instytucie Politycznej i Wojskowej Analizy Siergiej Markiedonow. W rozmowie z „Rz” podkreślił, iż się cieszy, że zrezygnował z udziału w obradach, chociaż był na nie zaproszony.
Podobnie zrobiły delegacje mołdawskiego i gruzińskiego parlamentu. Decyzję Mołdawii tłumaczy się osiągnięciem porozumienia z Kremlem w sprawie uregulowania problemu Naddniestrza w zamian za rezygnację Kiszyniowa z aspiracji do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Nieulegająca pod tym względem presji Gruzja postanowiła potraktować sygnały o uznaniu Abchazji i Osetii Południowej przez Rosję jako blef.– I słusznie – ocenia postawę Tbilisi Markiedonow. Jego zdaniem Gruzja ma szanse na rozwiązanie konfliktu ze swoimi separatystami. – Dla Abchazów powinna się stać bardziej atrakcyjna pod względem gospodarczym niż Rosja – twierdzi. W walce o wpływy w regionie coraz bardziej będą decydowały pieniądze. Widać to choćby po nowych inwestycji burmistrza Moskwy Jurija Łużkowa. Wczoraj jego administracja ogłosiła, że rozpoczyna budowę w abchaskim kurorcie Picunda luksusowego hotelu. Za przykładem Łużkowa na pewno pójdą inni.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA