fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Przymusowy budżet obywatelski

Krzysztof Kosiński
Fotorzepa, Danuta Matloch DM Danuta Matloch
PSL chce, by w każdej gminie powyżej 5 tys. mieszkańców o części wydatków decydowali sami obywatele.
Ludowcy mają już projekt ustawy w tej sprawie. Według nich na budżet obywatelski gmina musiałaby przeznaczyć minimum 1 proc. wydatków. W jaki sposób dzielone byłyby te pieniądze?
– Można na przykład powołać komisję budżetu obywatelskiego, do której mieszkańcy składaliby propozycje konkretnych inwestycji, a później odbywałoby się głosowanie przez Internet lub listownie i realizowana byłaby inwestycja, która zdobyłaby najwięcej głosów – mówi Krzysztof Kosiński, rzecznik PSL. Zastrzega jednak, że ludowcy nie chcą gminom niczego narzucać.
– Niech każda gmina sama opracuje takie procedury, jakie jej odpowiadają – mówi. I dodaje, że PSL konsultuje się w tej sprawie z samorządowcami, żeby nowa ustawa zyskała również ich aprobatę. Pierwszy w Polsce budżet obywatelski wprowadził Sopot. Mieszkańcy kurortu już w 2011 roku głosowali, na co wydać 7 mln złotych. W pierwszym głosowaniu wzięło udział 3 tys. osób – ok. 8 proc. uprawnionych do głosowania. Pomysłodawcy, czyli Sopocka Inicjatywa Rozwojowa, uznali jednak, że jak na pierwszy raz, to frekwencja była całkiem niezła. W tym roku budżety działają już m.in. w Łodzi, Poznaniu, Elblągu, Gdańsku, Szczecinie czy Olsztynie. Ale zwykle władze przeznaczają na ten cel dużo mniej niż 1 proc. wydatków. Łódź oddała mieszkańcom do rozdysponowania 20 mln złotych przy dochodach wynoszących ponad 3 mld zł. W głosowaniu wzięło udział prawie 130 tys. osób – 18 proc. mieszkańców. Wyłoniono aż 47 inwestycji, które zostaną zrealizowane w 2014 roku. Wśród nich znalazły się np.: remont schroniska dla zwierząt, miejska sieć WiFi, łódzki rower miejski czy hospicjum domowe dla dzieci. W poznańskim głosowaniu nad budżetem, które odbyło się w tym mieście już po raz drugi, wzięło udział 20 proc. mieszkańców. Najwięcej głosów oddano na centrum pomocy dla osób bezdomnych. – Liczba głosujących była duża jak na drugą edycję tego budżetu – uważa poznański poseł PO Waldy Dzikowski. Ale choć Poznań wprowadził budżet obywatelski, to Dzikowski nie jest pewien, czy powinno się do tego przymuszać wszystkie samorządy. – Musimy się nad tym zastanowić – mówi. – Włodarzom miast powinno zależeć na włączeniu mieszkańców w konstruowanie budżetu, ale jednocześnie może niektórym potrzebna jest taka ustawowa zachęta. Według Dzikowskiego ustawa o budżecie obywatelskim jest potrzebna przede wszystkim dużym ośrodkom. – W mniejszych gminach takie konsultacje społeczne dotyczące inwestycji odbywają się na bieżąco, wiem to, bo sam przez lata w tym uczestniczyłem jako wójt gminy Tarnowo Podgórne – zaznacza. Wśród miast, które dotychczas nie wprowadziły budżetu obywatelskiego, ale się do tego przymierzają, władze Warszawy chcą, by o 20–40 mln zł  budżetu na 2015 r. zdecydowali mieszkańcy. Przy budżecie 13 mld zł rocznie – to mniej niż 1 proc. PSL uważa jednak, że przeznaczenie 1 proc. wydatków dla obywateli nie jest pułapem wygórowanym. Ludowcy są też zdania, że w tych miastach, gdzie do tej pory nie było budżetu obywatelskiego, będzie to przedmiotem przyszłorocznej kampanii samorządowej. Kosiński, który sam rozważa kandydowanie na prezydenta Ciechanowa, nie kryje, że jednym z jego postulatów będzie przeznaczenie aż 3 proc. wydatków na budżet obywatelski.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA