fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Zarządzanie majątkiem dziecka wymaga staranności

www.sxc.hu
Choć rodzice sprawują pełną pieczę nad potomkiem, muszą się liczyć z wieloma ograniczeniami.
Warto to wiedzieć, jeśli dziecko miało to szczęście, a czasem nieszczęście, stać się właścicielem pokaźnego majątku, gdy było jeszcze małoletnie.
Najczęściej następuje to na skutek dziedziczenia. Nie ma znaczenia, czy dziecko ma miesiąc czy 12 lat, ograniczenia dotyczą także siedemnastolatka. Dziecko bowiem pozostaje aż do pełnoletności pod władzą rodzicielską (art. 92 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). A ta (art. 95) obejmuje w szczególności obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka, z poszanowaniem jego godności i praw.
40 zł to opłata od wniosku o zezwolenie na czynność przekraczającą zwykły zarząd majątkiem dziecka
Podstawowa zasada jest taka: rodzice nie mogą bez zezwolenia sądu opiekuńczego dokonywać czynności przekraczających  zwykły zarząd (art. 101 § 3 k.r.i.o.). Określenie czynności przekraczających zwykły zarząd nie jest oczywiste, przyjmuje się, że są to  rozporządzenia uszczuplające majątek dziecka. W jednej z uchwał Sąd Najwyższy stwierdził np., że nie przekracza tej granicy przyjęcie darowizny nieruchomości bez obciążenia,  ze znacznym natomiast – zapewne już tak.
A co ze spadkiem? Niepełnoletni przyjmuje z mocy ustawy spadek z dobrodziejstwem inwentarza, czyli z ograniczeniem odpowiedzialności za długi spadkodawcy do wartości czynnej spadku, w tym wypadku zatem zgody sądu nie trzeba.
Gdyby jednak rodzice uznali, że korzystniejsze dla dziecka będzie odrzucenie jego spadku, to muszą na to uzyskać zgodę sądu.
Zezwolenia na czynność przekraczającą zwykły zarząd majątkiem dziecka sąd opiekuńczy udziela na wniosek jednego z rodziców po wysłuchaniu drugiego (art. 583 kodeksu postępowania cywilnego), a postanowienie sądu staje się skuteczne po uprawomocnieniu się. Opłata od wniosku wynosi 40 zł.
Zarząd rodziców nie obejmuje zarobków dziecka ani przedmiotów oddanych mu do swobodnego użytku, ale ta swoboda dotyczy zasadniczo dziecka, które ukończyło 13 lat, a nie jest jeszcze pełnoletnie. Z kolei czysty dochód z majątku dziecka, np. czynsz z jego  mieszkania, powinien być przede wszystkim obracany na utrzymanie i wychowanie jego oraz rodzeństwa, które wychowuje się razem z nim, a nadwyżka na inne uzasadnione potrzeby rodziny. Krótko mówiąc, posażne dziecko może i powinno wspierać rodzinę.
Po ustaniu zarządu rodzice mają obowiązek oddać dziecku jego majątek, a na żądanie (zgłoszone przed upływem roku od ustania zarządu) złożyć rachunek z zarządu (żądanie to nie może jednak dotyczyć dochodów z majątku pobranych w czasie wykonywania władzy rodzicielskiej).
Że to nie tylko teoria, pokazuje np. sprawa Damiana M., który jako 14-latek odziedziczył po babce połowę majątku: piekarnię, kilka nieruchomości, auto, oszczędności. Druga połowa należała do dziadka, rodzice zawarli więc z nim ugodę, na mocy której dziadek przejął piekarnię i auto oraz prawo mieszkania w jednym z lokali przez cztery lata. Rodzice twierdzili, że zależało im na wyeliminowaniu nieporozumień rodzinnych. Damian M. nie był jednak zadowolony z tych decyzji i gdy skończył 18 lat, pozwał rodziców i dziadka, domagając się odszkodowania (szerzej: „Syn rozlicza rodziców", „Rz"  z 16 lipca 2013 r.).
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA