fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Włochy przygotowują program cięć wydatków

Minister gospodarki Włoch Fabrizio Saccomanni
Bloomberg
Rzym będzie dążyć do cięcia zbędnych wydatków i obniżenia podatków od firm.
W miarę jak Włochy dźwigają się z dwuletniej recesji, ich rząd stara się pobudzić dalszy wzrost gospodarczy poprzez zmniejszenie obciążeń podatkowych dla firm i tworząc nowy organ, którego zadaniem będzie ograniczenie zbędnych wydatków w sektorze publicznym, powiedział minister gospodarki Fabrizio Saccomanni.
Przyznał jednak zarazem, że jesienią działania te mogą paść ofiarą niestabilności politycznej na tle napięcia związanego z problemami sądowymi Silvio Berlusconiego, byłego premiera i kluczowego partnera w koalicji rządzącej.

Nadzieje na ożywienie

W wywiadzie minister Saccomanni, były wiceprezes Banku Włoch, powiedział, że nowe inwestycje firm, opadające napięcie w strefie euro i popyt ze strony eksportu pomogły ożywić tego lata działalność gospodarczą. Inne czynniki, takie jak rosnące przychody z podatków, sugerują, że w ostatnim kwartale tego roku gospodarka może zacząć rosnąć, po ośmiu kolejnych kwartałach spadku; minister przyznał jednak, że wzrost ten będzie niski.
„To nie jest tempo wzrostu, które sprowadziłoby nas do poziomu sprzed kryzysu", powiedział Saccomanni „The Wall Street Journal". „Ale istnieje wiele oznak – od płatności podatkowych po badania zaufania przedsiębiorców – które wskazują na poprawę."
I choć ostatnie dane makroekonomiczne w strefie euro sugerują, że długotrwały spadek gospodarczy w Europie zbliża się do końca, obawy w stosunku do Włoch, trzeciej co do wielkości gospodarki strefy euro, jak dotąd utrzymują się. Krajowy urząd statystyczny Istat poinformował, że gospodarka Włoch skurczyła się w drugim kwartale w stosunku do poprzedniego mniej niż oczekiwano – o 0,2 proc.
Gospodarka Włoch była ostatnio jedną z najgorzej sobie radzących w Europie, kurcząc się w latach 2007–2012 o 7 proc., na co wpłynęło globalne spowolnienie gospodarcze, kryzys strefy euro, a także szereg działań oszczędnościowych niezbędnych do obsługi ogromnego długu państwowego Włoch.
Rząd premiera Enrico Letty, który sklecono w kwietniu, po niejednoznacznie rozstrzygniętych wyborach dwa miesiące wcześniej, próbował znaleźć sposoby na ożywienie wzrostu i rozpoczęcie zmniejszania skali długu publicznego, który wynosi 130 proc. PKB. Rząd Letty był rozrywany przez kłótnie partii koalicji rządzącej, która obejmuje jego własną Partię Demokratyczną oraz Ludową Partię Wolności, której przewodzi Berlusconi.
Konflikt między partnerami zaognił się po zeszłotygodniowej decyzji Sądu Najwyższego Włoch o podtrzymaniu wobec Berlusconiego zarzutów o dokonywanie oszustw podatkowych. Niektórzy zwolennicy Berlusconiego, który od dawna oskarża sędziów o prowadzenie przeciwko niemu kampanii politycznej, wezwali tego trzykrotnego w historii Włoch premiera do wycofania swego poparcia dla rządu. Tymczasem dla wielu członków Partii Demokratycznej obecność Berlusconiego w koalicji staje się, ze względu na jego kłopoty sądowe, coraz bardziej niewygodna.

Trudny przełom roku

Berlusconi jak do tej pory twierdzi, że w dalszym ciągu będzie wspierać rząd, ale napięcie może wzrosnąć jesienią, gdy komisja parlamentarna będzie rozważać, czy ma usunąć go ze składu Senatu Włoch, w którym zasiada. Niektórzy obawiają się, że rząd może upaść na początku przyszłego roku, co prowadziłoby do nowych wyborów.
W wywiadzie Saccomanni przyznał, że napięcie polityczne może skomplikować plany rządu przepchnięcia nowej rundy reform jesienią. „Jeśli będziemy mieć przedterminowe wybory bez większych postępów w sprawie reform, to będzie bardzo szkodliwe", powiedział.
W lipcu przyszłego roku Włochy obejmą sześciomiesięczną prezydencję w Unii Europejskiej. Wcześniej partie polityczne były niechętne rozwiązywaniu koalicji w czasie, gdy Włochy znajdują się w centrum międzynarodowej uwagi. To może dać premierowi Letcie więcej miejsca na manewr. „Jeśli ten rząd dotrwa do końca prezydencji w UE, to będzie w stanie zrealizować wszystkie zaplanowane reformy", powiedział Saccomanni.
Tymczasem minister gospodarki pracuje nad nowymi inicjatywami zmierzającymi do cięcia wydatków rządowych i złagodzenia obciążeń podatkowych firm, które są jednymi z najwyższych w Europie.
W ciągu ostatnich dwóch rządów Letty i jego poprzednika, Mario Montiego, zdołały te wydatki nieco ograniczyć. Tak na przykład, jak powiedział Saccomanni, roczne nakłady na ochronę zdrowia rosną już tylko w tempie 1 proc., a nie, jak kiedyś, o 7 proc., w dużej mierze ze względu na cięcia zbędnych wydatków.
Rząd będzie chciał obciąć zbędne wydatki jeszcze bardziej, wyznaczając jesienią specjalnego komisarza oraz stały komitet złożony z członków Banku Włoch, Istatu oraz innych resortów, którego zadaniem będzie znalezienie miejsc kolejnych cięć w szacowanym na 810 mld euro budżecie rządowym.
Saccomanni zaostrza również kampanię przeciwko uchylaniu się od płacenia podatków i oczekuje, że państwo włoskie odzyska w tym roku około 12 mld euro niezapłaconych podatków.
Co więcej, planowane są nowe środki mające na celu zachęcenie firm we Włoszech do tworzenia nowych miejsc pracy i podejmowania nowych inwestycji, stwierdził Saccomanni. Już obecnie rząd wykorzystuje środki państwowe do gwarantowania kredytów bankowych dla firm małych i średnich.
—Deborah Ball, Giada Zampano
tłum t.k.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA