fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Moja Emerytura

IGTE wskazuje na błędy w raporcie o OFE

Małgorzata Rusewicz, p.o. prezesa IGTE
Archiwum
Rząd przyjął do wiadomości we wtorek raport na temat funduszy emerytalnych. Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych wskazuje na zawarte w nim błędy metodologiczne
- Nie spodziewaliśmy się, że do dalszych konsultacji przekazany zostanie raport zawierający błędne wyliczenia, na które uwagę zwrócili liczący się ekonomiści. W konsekwencji rekomendowane są zmiany dotyczące funkcjonowania II filara, opierające się na nieprawdziwych założeniach, co może skutkować naruszeniem równowagi i bezpieczeństwa całego systemu emerytalnego - mówi Małgorzata Rusewicz p.o. prezesa IGTE.
Jak dodaje, branża spodziewała się przeglądu systemu emerytalnego, a otrzymała niezasłużoną krytykę OFE.
- Rząd nie analizuje kosztów związanych z funkcjonowaniem pozostałych elementów systemu emerytalnego, takich jak KRUS, służby mundurowe czy przywileje górnicze. Zdajemy sobie sprawę z kondycji budżetu. OFE gotowe są na wspólne poszukiwanie rozwiązań zmierzających do naprawy finansów publicznych. Nie może to się jednak odbywać kosztem milionów Polaków, którzy powierzyli OFE swoją przyszłość – dodaje Rusewicz.
Podczas konferencji prasowej w dniu 27 czerwca ekonomiści skupieni w Komitecie Obrony ds. Bezpieczeństwa Emerytalnego (KOBE) zwrócili uwagę, że autorzy raportu porównując stopę zwrotu w OFE i  ZUS dopuścili się rażących metodologicznych błędów. Podkreślili przy tym, że w przypadku zastosowania tej samej co w raporcie metodologii, OFE wypada lepiej niż ZUS.
 
Źródło: opracowanie własne na podstawie danych KOBE http://kobe.org.pl/konferencja-prasowa-kobe-w-odpowiedzi-na-rzadowy-przeglad-systemu-emerytalnego/
 
W ciągu ostatnich 13 lat OFE (po odjęciu wszystkich opłat) przyniosły dla członków lepsze wyniki niż waloryzacja w ZUS, która od 4 lat jest coraz niższa.
- Proponowane przez rząd zmiany, prowadzące de facto do powolnej likwidacji II filara, spowodują zachwianie systemu emerytalnego i zwiększą niepewność ubezpieczonych co do ich losu na emeryturze. Dlatego zamiast podejmować obarczone błędem decyzje, warto sięgnąć do pojawiających się ostatnio w dyskusjach ekspertów rozwiązań, które poprawią bezpieczeństwo przyszłych emerytów i podniosą efektywność funkcjonowania całego systemu emerytalnego -podkreśla Małgorzata Rusewicz.
Premier Donald Tusk powiedział we wtorek, że przez dwa miesiące będzie trwała dyskusja nad raportem. Mają one doprowadzić do powstania takiej wersji raportu, która będzie zakłada tylko jedną rekomendację zmian w OFE. Według zapowiedzi premiera trafi na ostatnie posiedzenie rządu w sierpniu. Premier nie wykluczył też, że ostateczne rozwiązanie może w szczegółach różnić się od tego co obecnie zawiera raport.
Raport na ten temat funduszy emerytalnych przygotowały ministerstwa finansów oraz pracy i zaprezentowały go opinii publicznej w ubiegłym tygodniu. Zawiera on rekomendacje zmian w kapitałowej części systemu emerytalnego oraz zakłada, że Polacy w wieku przedemerytalnym będę stopniowo przenosić pieniądze zgromadzone w OFE do ZUS.
Zmiany w funduszach emerytalnych sprowadzają się do 9 rekomendacji, przy czym rząd poważnie myśli o trzech z nich. Jakich? Pierwsza to likwidacja części obligacyjnej portfela OFE, czyli przeniesienie na subkonto w ZUS pieniędzy, które ulokowane są w obligacjach skarbowych. Dwa kolejne rekomendowane przez rząd propozycje to dobrowolność odkładania pieniędzy w OFE w dwóch wariantach. Polacy decydowaliby by oszczędzać w OFE i ZUS, czy tylko w ZUS. Druga wersja dobrowolności zakłada dodatkowo, że Polacy, którzy zostaną w OFE będą musieli wpłacać ekstra składkę do tych instytucji na poziomie 2 proc. pensji. Wybór ostatecznego wariantu zmian w systemie OFE nastąpi po konsultacjach społecznych.
Źródło: mojaemerytura.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA