fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Jest lek na alzheimera?

Przygotowanie trójwymiarowego modelu mózgu wymagało skanowania 7400 „plastrów”
Science/ Amunts, Zilles, Evans et al.
Połączenie preparatów stosowanych już w terapii ludzi odwraca uszkodzenia mózgu wywołane chorobą.
Eksperymentalna substancja opracowana przez naukowców z Sanford-Burnham Medical Research Institute zatrzymuje zmiany w mózgu wywołane chorobą Alzheimera. Prowadzą one do uszkodzeń neuronów, a w konsekwencji do zaburzeń pamięci, osobowości i wreszcie funkcji poznawczych. Nowy lek przywraca połączenia między komórkami nerwowymi.
Najlepsze jest jednak to, że lek nie jest tak do końca eksperymentalny. Powstał z dwóch dobrze już znanych leków o sprawdzonym działaniu i bezpieczeństwie stosowania. Testy przeprowadzono na razie na zwierzętach oraz ludzkich komórkach w probówce. Kolejnym krokiem będą już badania z udziałem pacjentów. Jeżeli potwierdzą wcześniejsze wyniki, lek może trafić do sprzedaży za 5–7 lat.

Udane połączenie

Substancja o nazwie nitromemantyna to efekt dziesięciu lat pracy zespołu prof. Stuarta Liptona, szefa Centrum Neurologii, Badań nad Starzeniem się i Komórkami Macierzystymi. Lek jest połączeniem doskonale znanej nitrogliceryny stosowanej w chorobach serca i układu krążenia oraz memantyny. Ta druga substancja jest już stosowana w leczeniu chorób Alzheimera i Parkinsona oraz stwardnienia rozsianego. Sprzedawana jest m.in. pod nazwami Namenda, Biomentin, Ebixa i Axura.
Zanim powstała poprawnie funkcjonująca cząsteczka, naukowcy przetestowali 37 związków chemicznych. Ale udało się – powstał lek o niezwykle obiecującym działaniu, zupełnie inny niż wszystko, nad czym pracują obecnie naukowcy w laboratoriach firm farmaceutycznych.
– To ważne, ponieważ wszyscy szukają teraz terapii działających na wcześniejszych etapach rozwoju tej choroby – mówi prof. Lipton. – Nasze odkrycia wskazują, że właściwie można interweniować również nieco później.
To oznacza, że ewentualna nowa metoda leczenia będzie przeznaczona nie tylko dla pacjentów na wczesnych etapach choroby, ale również dla tych, u których zmiany w mózgu są już zaawansowane.

Synapsy na nowo

Nad memantyną badacze z zespołu prof. Liptona pracują już od wielu lat. Wcześniej odkryli m.in., w jaki sposób cząsteczka leku blokuje receptor NMDA, hamując niektóre efekty choroby Alzheimera. To m.in. dzięki ich pracy lek ten stosowany jest w leczeniu średnio zaawansowanego i zaawansowanego alzheimera.
Naukowcy rozpoczęli od prześledzenia, w jaki sposób blaszki beta-amyloidu oraz splątki białka tau – charakterystyczne zmiany w mózgu u osób chorych na alzheimera – uszkadzają połączenia między neuronami. Ustalili, że blaszki wpływają na zwiększenie produkcji neuroprzekaźnika – kwasu glutaminowego. Normalny poziom tej substancji jest niezbędny do prawidłowej pracy mózgu. Ale zbyt duża jej ilość za mocno wpływa na receptory NMDA, co prowadzi do uszkodzeń synaps.
Stąd pomysł, aby memantynę wykorzystywać w leczeniu. Ale specjaliści natknęli się na pewien problem – memantyna nie działała tak dobrze, jak się spodziewali. Przyczyna była biofizyczna – dodatnio naładowane cząsteczki leku były odpychane przez neurony o takim samym ładunku elektrycznym. – Pokazaliśmy, że działanie memantyny w procesie ochrony synaps jest dość ograniczone – tłumaczy prof. Lipton.
Sięgnięto wtedy po fragment nitrogliceryny mogący przyłączać się do receptora NMDA w nieco innym miejscu. W ten sposób udało się ominąć problem odpychania i memantyna zaczęła działać skuteczniej.
– Nitromemantyna przywraca liczbę tych połączeń do stanu normalnego w ciągu kilku miesięcy od rozpoczęcia terapii, tak przynajmniej pokazały eksperymenty na zwierzętach z modelem choroby Alzheimera – wyjaśnia prof. Lipton. – Tak naprawdę ten lek zaczyna działać już po kilku godzinach od podania.

Na serce i głowę

Jak podkreśla naukowiec, prowadzone dotąd próby znalezienia skutecznego leku na alzheimera okazały się nieskuteczne. Efektów zmian chorobowych nie można dziś odwrócić ani nawet zatrzymać. Leczenie koncentruje się na hamowaniu postępów demencji.
– To dla mnie wielkie rozczarowanie, jako neurologa prowadzącego zwykłą praktykę, który widzi pacjentów cierpiących na otępienie – mówi prof. Lipton. – Jednakże jestem też pełen optymizmu, że nitromemantyna wykaże pozytywne działanie w badaniach klinicznych i da nadzieję dla pacjentów z alzheimerem w zaawansowanej postaci.
Lekarze zyskaliby dzięki temu nową broń w walce z tą groźną chorobą. Terapie „wycelowane" w mechanizmy towarzyszące alzheimerowi – gromadzenie się blaszek beta-amyloidu i białka tau – dotąd nie przyniosły efektów.
Zaskoczeniem jest natomiast odkrycie działania statyn – leków obniżających poziom cholesterolu u pacjentów z chorobami układu krążenia. Zespół dr Edith Hamel z Uniwersytetu McGill sprawdził działanie simwastatyny u zwierząt. O ile podawano lek wcześnie, laboratoryjne myszy z odpowiednikiem choroby Alzheimera zachowywały zdolności poznawcze.
– To pokazuje, że simwastatyna może chronić przed niektórymi niszczącymi efektami alzheimera i uszkodzeniami komórek nerwowych. O ile zostanie podana stosunkowo wcześnie, w początkowym etapie choroby – komentuje te wyniki dr Hamel.
Powyższe spostrzeżenia potwierdzają również obserwacje pacjentów przyjmujących te leki. Warunek jest jeden – terapia powinna rozpocząć się jak najwcześniej. W późniejszym wieku statyny nie mają już tak pozytywnego działania na mózg pacjenta.
Najdziwniejsze jest zaś to, że naukowcy nie potrafią do końca wyjaśnić działania statyn w tym przypadku.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora, p.koscielniak@rp.pl

Mózg w wysokiej rozdzielczości i trzech wymiarach

Niezwykle precyzyjny model anatomiczny odwzorowujący prawdziwy mózg człowieka stworzyli naukowcy z Niemiec i Kanady. Umożliwia obejrzenie najdrobniejszych szczegółów z dokładnością nawet do poziomu komórkowego.
Badacze z Uniwersytetu Heinricha Heinego w Düsseldorfie oraz kanadyjskiego Uniwersytetu McGill wykorzystali mózg 65-letniej kobiety przekazany do badań. Zatopiony w parafinie organ został pocięty na 7400 „plasterków". Następnie fragmenty te utrwalono i zabarwiono, po czym zeskanowano. Prace zajęły ok. 1000 godzin. Na komputerze obrazy wysokiej rozdzielczości połączono w jeden, trójwymiarowy model. Informację o osiągnięciu naukowców publikuje najnowsze wydanie magazynu „Science".
– Autorzy wykorzystali najnowocześniejszą technologię, co pozwoliło osiągnąć rozdzielczość 50 razy większą niż modele dostępne obecnie – nie kryje podziwu Peter Stern z „Science". I przypomina, że obrazy są dokładniejsze niż te uzyskane z rezonansu magnetycznego, którego dokładność sięga 1 mm.
Model nazywany BigBrain jest częścią europejskiego programu badawczego Human Brain Project. Naukowcy twierdzą, że zbadanie precyzyjnie odwzorowanych struktur mózgu umożliwi im poznanie funkcjonowania uczenia się, pamięci, emocji czy starzenia. Dzięki porównaniu modelu z obrazami uzyskanymi od pacjentów możliwe będzie prześledzenie zmian w budowie mózgu i lepsze poznanie chorób neurodegeneracyjnych, w tym alzheimera.
Model jest dostępny dla badaczy bezpłatnie po zarejestrowaniu się na stronie bigbrain.cbrain.mcgill.ca.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA