Medycyna i zdrowie

Odporność zależy od rasy

Flickr
Co oprócz koloru skóry różni mieszkańców amerykańskiego stanu Utah od osób pochodzących z nigeryjskiego miasta Ibadan? Ekspresja genów odpowiedzialnych za działanie układu immunologicznego - stwierdzili naukowcy.
Wyniki badań zespołu z Chicago University pomogą wytłumaczyć, dlaczego jedne społeczności w większym stopniu niż inne są podatne na występowanie rozmaitych chorób, a także dlaczego inaczej reagują na stosowanie tych samych leków – czytamy w "American Journal of Human Genetics".
W tym celu prof. Eileen Dolan wraz ze swoimi współpracownikami przeanalizowała aktywność 9 tys. genów wyizolowanych z krwi 180 osób. Połowę z nich stanowili biali mieszkańcy położonego w zachodniej części USA stanu Utah, drugą czarnoskórzy przedstawiciele plemienia Yoruba z południowo-zachodniej Nigerii. Jak ustalili naukowcy, grupy te różnią się między sobą ekspresją ok. 5 proc. genów. Dało się to zauważyć zwłaszcza w odcinkach DNA odpowiedzialnych za produkcję przeciwciał, które odpowiadają za walkę z infekcjami.
Dla przykładu mutacja w genie o symbolu CTTN towarzysząca często nowotworom piersi, głowy i szyi, obecna u mieszkańców Utah, wśród Nigeryjczyków występowała rzadko lub niemal w ogóle. Dokładnie odwrotnie było z kolei w przypadku genu o nazwie SS18, w którym zmiany wiążą się z zachorowaniem na mięsaki, złośliwe odmiany raka. Ale inny poziom aktywności dotyczył także genów regulujących przebieg ważnych procesów komórkowych. A to z kolei może przekładać się na różnice w reagowaniu na przyjmowane leki oraz w występowaniu ewentualnych efektów ubocznych zastosowanej terapii. Uczeni wiedzą, że tego typu informacje mogą się okazać niezwykle przydatne. – Głównym celem naszych badań jest ustalenie, w jaki sposób geny wpływają na skuteczność działania leków u poszczególnych grup ludzi, na przykład chemioterapii w przypadku nowotworów. A także, w jakim stopniu warunkują one podatność na rozmaite choroby – tłumaczy prof. Dolan. W przyszłości może to doprowadzić do powstania nowych terapii, zróżnicowanych ze względu na profil genetyczny chorych. ProfesorEileenDolan dodaje, że badania różnic ekspresji genów pomiędzy poszczególnymi populacjami rozpoczęły się stosunkowo niedawno. Mimo to wiąże się z nimi duże nadzieje. To, co udało się ustalić zespołowi z Chicago University, potwierdzają wyniki wcześniejszych prac. Dowiodły one, że Afroamerykanie w większym stopniu niż biali mieszkańcy USA są podatni na działanie bakterii Porphyromonas gingivalis, wywołującej paradontozę. Mimo to prof. Eileen Dolan odcina się od traktowania jej badań jako dowodu na istnienie różnic pomiędzy poszczególnymi rasami. – Myślę, że odnoszą się one raczej do małych populacji – tłumaczy uczona. – Gdybyśmy pobrali próbki krwi od mieszkańców innych części Nigerii, moglibyśmy uzyskać zupełnie inne wyniki. Podobnie sytuacja ma się z Afroamerykanami, których DNA jest mieszaniną genów pochodzących zarówno od rodowitych Afrykanów, jak i Amerykanów. Koncerny farmaceutyczne coraz chętniej tworzą leki dla konkretnych grup etnicznych. W 2005 roku w Stanach Zjednoczonych po raz pierwszy dopuszczono na rynek preparat, który miał działać tylko na przedstawicieli jednej rasy. BiDil, jak wykazały badania, o ponad 40 proc. zmniejsza śmiertelność związaną z atakami serca, ale jedynie u czarnoskórych pacjentów. Z tych samych badań wynikało, że lek ma niską skuteczność wobec reszty populacji zamieszkującej USA. Jego działanie miało się opierać na różnorodności genetycznej amerykańskiego społeczeństwa. Z kolei inna, tym razem brytyjska, firma farmaceutyczna swego czasu zapewniała, że jej lek na raka płuc – Iressa, działa tylko na Azjatów. Zaprzeczyły temu jednak wieloetniczne prace z roku 2004. Ta sama firma prowadziła również badania Crestoru, preparatu obniżającego poziom cholesterolu u Latynosów i Afroamerykanów. Kilka lat temu para naukowców z University College London opublikowała w piśmie "Nature Genetics" raport pod tytułem "Czy leki przyszłości będą dla wszystkich?", owoc analizy 29 rozmaitych środków, które były przeznaczone dla konkretnych grup etnicznych. Okazało się, że jedynie w przypadku czterech udało się znaleźć mocnych dowody potwierdzające ich zawężone przeznaczenie. –i.r., "Świat Nauki"
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL