Ma pani znane nazwisko, za sobą lata upominania się o praworządność i pracę w jednej z najbardziej prestiżowych kancelarii prawnych. Po co pani to całe rzecznikowanie? Czasy nie są najłatwiejsze.
Od początku swojej drogi zawodowej, czyli od ponad dwudziestu lat, zajmuję się ochroną praw człowieka. Nie poznawałam ich na konferencjach naukowych ani z podręczników. Jako adwokatka i aktywistka każdego dnia walczyłam o prawa człowieka na salach sądowych i podczas codziennych spotkań z osobami, które państwo zawiodło. Zdobyte doświadczenie, wrażliwość społeczna i głęboka potrzeba systemowego działania na rzecz ochrony praw człowieka sprawiły, że zdecydowałam się kandydować na tę konstytucyjną funkcję.
Urząd Rzecznika Praw Obywatelskich nie jest po prostu kolejnym urzędem. Jest dopełnieniem systemu ochrony praw człowieka. Mając do dyspozycji instrumenty przyznane mu przez ustawę, może i powinien systemowo wpływać na funkcjonowanie państwa wszędzie tam, gdzie prawa i wolności obywateli nie są należycie chronione. Rolę tę przyjmuję z ogromną odpowiedzialnością.
Czytaj więcej
Sylwia Gregorczyk-Abram zastąpi na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Marcina Wiącka. Senat wyraził w środę zgodę na jej powołanie - Urz...
Przez działania w organizacji Wolne Sądy czy reprezentowanie przed europejskimi trybunałami sędziów, którzy walczyli o praworządność, jest pani jednoznacznie kojarzona z polityką, przez niektórych nazywana wręcz aktywistką. Uda się teraz to pogodzić?
Zawsze stawałam po stronie konkretnych praw i wartości zapisanych w konstytucji. One nie mają barw politycznych. Działania, o które pani redaktor pyta, podejmowałam w obronie konstytucyjnych i konwencyjnych standardów dotyczących prawa obywateli do bezstronnego i niezależnego sądu. Niestety głęboka polaryzacja powoduje, że takim działaniom, jak na przykład reprezentowanie niezależnych sędziów przed sądami polskimi czy europejskimi trybunałami, przypisywany jest charakter polityczny. Z momentem złożenia przez rzecznika ślubowania wykonuje on swoją funkcję w sposób niezawisły i niezależny. Tak będę sprawować tę funkcję.
Dla mnie kluczowe jest, aby każdy obywatel i obywatelka mieli zaufanie do rzecznika praw obywatelskich. Aby czuli, że jest to instytucja, która stoi na straży ich praw i wolności niezależnie od tego, na kogo głosują, w kogo wierzą, jaki mają status majątkowy. Każdego dnia będę dokładać starań, aby budować właśnie taki wizerunek urzędu.
Czy sama praktyka, bez osiągnięć naukowych, wystarczy, by sprawować ten urząd? Wielu pani poprzedników było profesorami.
Urząd Rzecznika Praw Obywatelskich jest przede wszystkim urzędem, który każdego dnia wykorzystuje konkretne instrumenty prawne do ochrony praw i wolności obywateli. W moim przekonaniu wymaga to nie tylko znajomości prawa, ale również wieloletniego doświadczenia w jego stosowaniu.
Moje doświadczenie zawodowe obejmuje bardzo szeroki zakres spraw z obszaru ochrony praw człowieka. Prowadziłam postępowania dotyczące podstawowych praw i wolności konstytucyjnych, reprezentując obywateli przed sądami krajowymi, Europejskim Trybunałem Praw Człowieka oraz Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To właśnie doświadczenie zdobyte w stosowaniu krajowych i międzynarodowych standardów ochrony praw człowieka oraz wykorzystywaniu instrumentów prawnych służących ochronie praw i wolności obywatelskich uważam za bardzo dobre przygotowanie do pełnienia funkcji rzecznika.
Czytaj więcej
Kto ma strzec praw obywateli: doświadczona prawniczka czy społecznik nagłaśniający drastyczne przypadki łamania tych praw? Wrażliwość jest ważna, a...
Jak przed startem wyglądała pani sytuacja zawodowa i jak będzie wyglądać teraz?
W momencie, w którym prowadzimy tę rozmowę, jeszcze jestem adwokatką, która zresztą porządkuje obecnie wszystkie swoje sprawy i przekazuje je w ręce innych profesjonalnych pełnomocników. Obejmując urząd RPO, czyli w dniu złożenia ślubowania, które zaplanowane jest na 29 lipca, zgodnie z konstytucją rzecznik nie może zajmować innego stanowiska, z wyjątkiem stanowiska profesora szkoły wyższej, ani wykonywać innych zajęć zawodowych.
A młoda kobieta, matka, jak zamierza pogodzić nową absorbującą rolę z obowiązkami rodzinnymi?
To pytanie rzadziej słyszą mężczyźni obejmujący ważne funkcje publiczne. Odpowiem jednak z pełnym przekonaniem: przez wiele lat łączyłam wymagającą pracę zawodową z życiem rodzinnym i zamierzam robić to nadal. Nie postrzegam życia rodzinnego i pracy na rzecz obywateli jako wartości konkurencyjnych.
Są tematy, których nie unikniemy. Jaki był pani udział - i czy w ogóle – w przygotowywaniu przejęcia TVP przez obecna władzę? Mówię o nagłośnionej w 2024 r. przez WP operacji blokowania zmian w statutach mediów publicznych.
Nigdy nie miałam pełnomocnictwa do działania w imieniu którejkolwiek spółki należącej do grupy mediów publicznych, a więc także TVP.
Czytaj więcej
We wtorek popołudniu w Sejmie odbywa się publiczne przesłuchanie kandydatów na stanowisko rzecznika praw obywatelskich. O wybór ubiegają się: zgłos...
Pani konkurent w walce o urząd RPO mówi o powołaniu społecznego rzecznika. Co pani na to? Traktuje pani ten pomysł jako wyraz emocji po przegranej czy zapowiedź walki o urząd przez następne lata?
Doceniam każdą deklarację czy działania, które zmierzają do wzmacniania systemu ochrony praw człowieka w Polsce. Każdy ma przecież prawo angażować się w sprawy, które dla niego są istotne. Podczas wysłuchania publicznego z udziałem organizacji pozarządowych oraz obywateli zaproponowałam zresztą panu Adamowi Borowskiemu spotkanie, jeśli zdecydowałby się podzielić swoimi refleksjami ze spotkań, które, jak deklaruje, odbywa w całej Polsce. Nie dostałam odpowiedzi.
Jaki ma pani pomysł na Biuro RPO? Co się zmieni? Będą zmiany kadrowe? Wprowadzi pani jakieś nowe zasady?
To zdecydowanie za wcześnie, aby rozmawiać na temat jakichkolwiek decyzji kadrowych albo proponować zmiany w funkcjonowaniu biura. Moje doświadczenie pokazuje, że w Biurze RPO pracują zaangażowane i bardzo doświadczone osoby. Niektóre z nich całe swoje zawodowe życie związały z systemową ochroną praw człowieka. To ogromna wartość. Nie mogę się doczekać tej współpracy.
Ważniejsze od decyzji kadrowych są dla mnie obszary, które wymagają uwagi rzecznika. Część z nich wymieniłam w swoim wystąpieniu. Wybrałam je tak na podstawie swojego doświadczenia jako adwokatki, jak też wielogodzinnych rozmów z obywatelami i organizacjami pozarządowymi.
Jednym z najważniejszych obszarów pozostaje dla mnie prawo do sądu i rzetelnego procesu. To właśnie sąd jest miejscem, w którym państwo realizuje jedną z najważniejszych konstytucyjnych gwarancji – skuteczną ochronę praw obywatela. Dlatego tak istotne są problemy przewlekłości postępowań, nadużywania tymczasowego aresztowania czy zapewnienia rzeczywistego dostępu do niezależnego i bezstronnego sądu. W wielu przypadkach to od jakości funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości zależy możliwość skutecznego korzystania z innych praw i wolności.
Czytaj więcej
Społeczeństwo obywatelskie dostało to, co sobie wypracowało w dialogu z otwartymi na nowości politykami i polityczkami. Wybór rzecznika praw obywat...
Mamy teraz gorący temat służby zdrowia. To także zadanie dla rzecznika.
Za równie ważne uważam prawa osób z niepełnosprawnościami, osób starszych oraz prawo do ochrony zdrowia. To obszary, w których bardzo często problemem nie jest brak gwarancji konstytucyjnych, lecz trudności w ich rzeczywistej realizacji. Zadaniem rzecznika jest wskazywanie tych barier, wspieranie zmian systemowych oraz wykorzystywanie wszystkich dostępnych instrumentów prawnych, aby prawa te nie pozostawały wyłącznie deklaracją.
Istotnym wyzwaniem jest również ochrona przed dyskryminacją oraz ochrona praw i wolności obywatelskich w związku z rozwojem nowych technologii. Dynamiczne zmiany technologiczne, rozwój sztucznej inteligencji czy zjawisko dezinformacji rodzą nowe zagrożenia dla prywatności, godności i bezpieczeństwa obywateli. Rolą rzecznika jest dostrzeganie tych wyzwań odpowiednio wcześnie oraz podejmowanie działań, które zapewnią skuteczną ochronę praw człowieka również w tych nowych obszarach.
To oczywiście nie jest zamknięty katalog. Rzecznik musi pozostawać uważny na wszystkie problemy dotyczące praw i wolności obywatelskich. Są jednak obszary, w których już dziś skala i charakter naruszeń pokazują, że wymagają one szczególnie aktywnego i konsekwentnego działania.
A jest pani zadowolona z tempa przywracania praworządności? Co można było zrobić szybciej i lepiej?
Jesteśmy w procesie odbudowy państwa prawa. To nie jest łatwy proces, o czym wszyscy się przekonaliśmy. Jako rzecznik praw obywatelskich nie chciałabym się skupiać na przeszłości, ale patrzeć w przyszłość. Na pewno RPO powinien brać czynny udział w dialogu dotyczącym przywrócenia obywatelom wszelkich gwarancji dotyczących ich praw do bezstronnego i niezależnego sądu ustanowionego ustawą. I ja taki dialog będę prowadzić z każdą instytucją odpowiedzialną za ten proces.
Czytaj więcej
Przez pięć lat kadencji udało się zbudować wizerunek instytucji niezależnej od świata polityki i sporów światopoglądowych - powiedział prof. Marcin...