Organizacje społeczne będą miały okazję do zadania pytań. I wydarzyło się to, pomimo zmiany na stanowisku marszałka Sejmu. Szymon Hołownia, który wprowadził w Sejmie przesłuchania odszedł ze stanowiska marszałka Sejmu. Ale Włodzimierz Czarzasty kontynuuje tę „nową tradycję”. Zapewne wielką rolę odgrywa tu marszałkini Senatu – Małgorzata Kidawa-Błońska, która jest niezwykle otwarta na tę formę udziału obywateli w procesie wyboru na najwyższe stanowiska w państwie. To ona i jej kancelaria stanowią pamięć instytucjonalną takich przesłuchań. Pożądane byłoby oczywiście, by odpowiednie procedury znalazły się w Regulaminie Sejmu. Ale w odpowiedniej komisji dominują raczej uprzedzenia do obywateli (pisałam o tym w tekście dla „Rz” „Obywatel posłowi wilkiem”), niż otwartość. Cieszymy się zatem z tego, co mamy.