fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

NIK: zmienić zasady refundacji wyrobów medycznych

Adobe Stock
Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę refundowanie wyrobów medycznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Szacuje się, że polski rynek wyrobów medycznych (m.in. protezy ortopedyczne, wózki inwalidzkie, kule, okulary, soczewki, pieluchomajtki, implanty, środki opatrunkowe) wart jest ok. 10 mld zł. Skomplikowany system finansowania i refundowania tego rodzaju produktów miał zostać uproszczony, ale projekt nowej ustawy regulującej zasady refundacji wyrobów medycznych ciągle nie trafił pod obrady sejmu.

Jak czytamy w raporcie NIK, poniesione przez NFZ w 2016 r. koszty świadczeń z zakresu zaopatrzenia w wyroby medyczne wyniosły ponad 946 mln zł, co stanowiło 99 proc. wartości planowanej. Tym samym nakłady w powyższej pozycji w latach 2010-2016 wzrosły o 60 proc. (z prawie 590 mln w 2010 r.), przy wzroście kosztów świadczeń zdrowotnych ogółem w tym okresie o 25 proc. Natomiast dopłaty pacjentów do poszczególnych wyrobów w 2016 r. wyniosły ponad 639 mln zł, czyli o 19 mln zł mniej niż w 2015 r. (658 mln zł).

W ocenie NIK, Narodowy Fundusz Zdrowia nie dysponował narzędziami do negocjacji wysokości cen wyrobów medycznych, w które zaopatrywany jest pacjent. Umowy zawierane były ze wszystkimi świadczeniodawcami spełniającymi warunki do ich zawarcia, a w konsekwencji oddziały wojewódzkie NFZ refundowały koszty zakupu wyrobów medycznych - tego samego producenta, o tych samych parametrach i właściwościach - po zróżnicowanych cenach. Ich rozpiętość sięgała nawet kilkuset procent, a nawet odnotowano przypadki, gdy ceny tych wyrobów przewyższały ceny wyrobów dostępnych na wolnym rynku.

- Postępowania wyjaśniające przeprowadzane przez odziały wojewódzkie NFZ w latach 2015-2016, w sprawach skarg pacjentów dotyczących wyrobów medycznych, wskazują na liczne nieprawidłowości występujące w systemie zaopatrzenia w wyroby medyczne finansowane ze środków publicznych – wskazuje NIK. Chodzi m.in. o sprzedaż przez świadczeniodawców realizujących kontrakty, tych samych wyrobów medycznych w dwóch cenach - wyższej dla pacjentów korzystających z refundacji NFZ, i niższej dla tych samych wyrobów dostępnych bez refundacji, a także zawyżanie cen wyrobów medycznych objętych finansowaniem ze środków publicznych, które znacznie odbiegają od cen detalicznych występujących poza systemem refundacji.

Jak podaje NIK mimo, że NFZ od 2013 r. wielokrotnie informował Ministra Zdrowia o występujących nieprawidłowościach, do chwili obecnej nie zostały zmienione stosowne regulacje prawne w tym zakresie. Fundusz wskazywał na możliwe rozwiązania eliminujące lub ograniczające występowanie niepożądanych zdarzeń. Chodzi m.in.: określenie maksymalnej marży na refundowane wyroby medyczne, określenie limitu finansowania za pojedynczą sztukę poszczególnych wyrobów medycznych, szczegółowe określenie wyrobów medycznych poprzez podanie nazwy handlowej (jak ma to miejsce w przypadku wyrobów medycznych wydawanych na receptę: opatrunki, paski do oznaczania glukozy we krwi), stosowanie konkursu ofert i rokowań przy zawieraniu umów na realizację świadczeń z zakresu zaopatrzenia w wyroby medyczne, na zlecenie osoby uprawnionej, oraz ich naprawy, które pozwoliłoby wpływać Funduszowi na kontraktowaną cenę.

We wnioskach pokontrolnych Najwyższa Izba Kontroli wniosła o zmianę zasad refundacji wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie osoby uprawnionej, przez nowelizację ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, a do czasu wprowadzenia regulacji ustawowych poprzez zmianę aktów prawnych, do których Minister Zdrowia posiada upoważnienie ustawowe, w celu eliminacji lub ograniczenia występowania negatywnych zjawisk w tym obszarze.

Źródło: NIK
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA