fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

#RZECZoPRAWIE - Marek Posobkiewicz: jeśli wzrośnie liczba chorych na odrę, będą zgony

Marek Posobkiewicz
tv.rp.pl
Czy ostatnie wybuchy ognisk epidemicznych odry są groźne dla Polaków? O tym w programie #RZECZoPRAWIE Karolina Kowalska rozmawiała z Markiem Posobkiewiczem, lekarzem chorób wewnętrznych i tropikalnych, byłym Głównym Inspektorem Sanitarnym.

- Wszyscy, którzy mają jakiekolwiek pojęcie o epidemiologii i chorobach zakaźnych nie są zdziwieni tą sytuacją. Gdy na terenie kraju zwiększa się liczba osób uchylających się od obowiązku szczepień ochronnych, a jednocześnie pojawia się grupa pracowników z zagranicy, którzy mogą tutaj zawlec choroby, jest czymś całkowicie normalnym,  że będą pojawiać się przypadki groźnych chorób zakaźnych. Smutne jest to, że nie wszyscy zdają sobie sprawę, iż odra jest chorobą bardzo zaraźliwą i dającą bardzo groźne powikłania: zapalenie płuc, mózgu, ucha środkowego. Może dojść do inwalidztwa, a nawet śmierci. Statystyki z lat 50-tych, 60-tych i 70-tych są nieubłagane. Z powodu odry chorowało wtedy w naszym kraju od kilkudziesięciu do nawet 200 tysięcy osób rocznie, a z tego niestety do kilkuset osób umierało. Jeśli teraz zwiększy się liczba chorych na odrę, to będą zgony. W latach 70-tych wprowadziliśmy szczepienia przeciwko odrze i od końca lat 80-tych nie mamy zgonów z powodu odry, a liczba zachorowań nie przekracza kilkudziesięciu przypadków rocznie.

Pamiętajmy, że niezaszczepione dziecko wystawiamy na ryzyko zachorowania, powikłań a nawet śmierci, a dodatkowo takie dziecko staje się wektorem, który może zarazić inną, słabszą osobę, która nie mogła być zaszczepiona ze względów medycznych. Tak było we Włoszech, gdzie w zeszłym roku zmarło na odrę kilkuletnie dziecko niezaszczepione z powodu białaczki. Zaraziło się od rodzeństwa, którego rodzice świadomie nie zaszczepili.

Musimy zdawać sobie sprawę, że osoba chora zaraża zanim u niej samej pojawią się objawy choroby. To powoduje jeszcze większą zaraźliwość odry. Objawy to zlewające się plamy na całym ciele, światłowstręt, rozwolnienie. Wielu pediatrów widziało takie objawy tylko w książkach medycznych. Ja nie pamiętam przypadku odry ze swojej praktyki, ale sam miałem nieprzyjemność na nią chorować w dzieciństwie. Wtedy niewielu lekarzy wierzyło, że szczepionka może zmniejszyć  ogromną skalę zachorowań. A jednak była skuteczna na tyle, że przerwano przekazywanie wirusa - mówił ekspert.

Czy oprócz dzieci powinno szczepić się dorosłych urodzonych przed 1974 r.?

-  Należy przeprowadzić ocenę ryzyka. Jeżeli osoba w wieku 45+ jest pewna, że nie chorowała na odrę, a do tego jest w grupie zwiększonego ryzyka, bo pracuje w przedszkolu, szkole lub służbie zdrowia, to powinna rozważyć poddanie się szczepieniu. Jeśli ktoś nie jest pewien, czy chorował, może zbadać poziom przeciwciał. Szczepionka dla osoby dorosłej kosztuje kilkadziesiąt złotych - powiedział Marek Posobkiewicz.

Marek Posobkiewicz w #RZECZoPRAWIE:

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA