Reklama

Kolejki do lekarzy w prywatnych przychodniach z powodu braków kadrowych

Braki kadrowe wśród lekarzy wydłużają kolejki w prywatnej służbie zdrowia i zaniżają doskonałe wyniki branży.

Aktualizacja: 14.08.2017 12:02 Publikacja: 11.08.2017 07:31

Kolejki do lekarzy w prywatnych przychodniach z powodu braków kadrowych

Foto: Fotolia

Minęły czasy, gdy za pieniądze można było błyskawicznie dostać się do specjalisty. Teraz w placówkach prywatnej służby zdrowia także musimy poczekać. One same przyznają już, że odpłatność nie gwarantuje natychmiastowej usługi.

„Rzeczpospolita" sprawdziła, jak długo trzeba czekać w Warszawie na wizytę w największych prywatnych sieciach medycznych. W Falck czy Medicover z konsultacji lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), czyli internisty lub pediatry, „można skorzystać maksymalnie do dwóch dni". Do lekarzy popularnych specjalizacji, takich jak ginekologia, trzeba czekać już ok. pięciu dni, a specjalizacje wąskie, takie jak endokrynologia czy hematologia, wymagają zwykle trzech tygodni oczekiwania.

W dużych miastach, gdzie jest dużo pacjentów abonamentowych, sytuację dodatkowo pogarsza nadużywanie wizyt u specjalistów. Według ekspertów możliwość umówienia się na wizytę „za darmo" zachęca do korzystania z nich częściej niż potrzeba. To zapycha system, który już dziś niedomaga z powodu braku lekarzy.

– O ile jakiś czas temu problem niedoboru kadr medycznych występował tylko na prowincji, o tyle teraz jest widoczny także w miastach, gdzie lekarzy jest najwięcej – tłumaczy Damian Patecki, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL). – W dodatku ostatnie działania Ministerstwa Zdrowia i rządu, takie jak reforma POZ i oparcie leczenia na lekarzu pierwszego kontaktu czy wprowadzenie sieci szpitali, spowodują, że popyt na usługi lekarskie będzie rósł. Szczególnie na specjalistów, do których dostęp będzie jeszcze bardziej ograniczony – tłumaczy Patecki.

I dodaje, że sytuacji nie poprawiają głodowe podwyżki dla personelu medycznego, zakładające wzrost płac lekarzy o zaledwie kilkadziesiąt złotych rocznie.

Reklama
Reklama

– To nie powstrzyma przed wyjazdem grup lekarzy, których jest mało w całej Europie i które tradycyjnie wyjeżdżają do krajów Unii, np. anestezjologów – mówi.

Do końca lipca tego roku o zaświadczenia o postawie etycznej potrzebne do pracy na terenie UE wystąpiło do Naczelnej Izby Lekarskiej 500 lekarzy, a w całym 2016 r. – 820.

– Z rozmów z lekarzami możemy prognozować, że emigracja będzie w tym roku znacznie większa – mówi prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz.

Zgodnie z raportem firmy badawczej PMR „Rynek prywatnej opieki zdrowotnej w Polsce 2017. Analiza rynku i prognozy rozwoju na 2017– 2022" to właśnie niedobór kadr zahamuje nieco gwałtowny rozwój branży prywatnych usług medycznych.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: k.kowalska@rp.pl

Opinia

Jakub Szulc, były wiceminister zdrowia, dyrektor sektora ochrony zdrowia, EY

Reklama
Reklama

Rosnące kolejki w prywatnej służbie zdrowia jednoznacznie wskazują na braki kadrowe. Gdyby problem kolejek dotyczył tylko placówek publicznych, świadczyłoby to o niedofinansowaniu systemu publicznego. Odpłatność za wizyty nie umożliwia natychmiastowego przyjęcia do lekarza specjalisty, a to świadczy o braku dostępności naszych lekarzy. Ministerstwo powinno podjąć pilne działania w obszarze kształcenia kadr medycznych, przede wszystkim zwiększając liczbę miejsc na kierunkach lekarskich.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama