fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Elektroniczna recepta od stycznia 2020 r. ma całkowicie zastąpić papierową

123RF
E-recepta ma znieść uciążliwe obowiązki dla lekarzy i pacjentów i zwiększyć bezpieczeństwo leczenia. Medycy ostrzegają, że cyfryzacja bywa zawodna.

– To jedna wielka zachęta do przystąpienia do e-recepty i próba rozwiązania problemów systemowych sygnalizowanych przez lekarzy – mówi o projekcie nowelizacji dziesięciu ustaw w związku z wdrażaniem rozwiązań e-zdrowia Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. A przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztof Bukiel dodaje, że cyfryzacja jest atrakcyjnym hasłem, ale często rodzi wyłącznie udrękę.

Czytaj także: Asystent medyczny podpisze e-receptę i e-skierowanie

Mniej papierologii

Projekt, który nowelizuje przede wszystkim ustawę o świadczeniach zdrowotnych, o systemie informacji w ochronie zdrowia i prawo farmaceutyczne, przede wszystkim wprowadza zmiany związane z elektroniczną receptą, która od stycznia 2020 r. ma całkowicie zastąpić tę papierową.

Odpowiedzialny za cyfryzację służby zdrowia wiceminister Janusz Cieszyński podkreśla, że projekt realizuje § 16 porozumienia z rezydentami, znosząc obowiązek określania odpłatności za lek. Teraz lekarz wpisze tyko kod choroby, a system dopasuje do niej właściwy poziom odpłatności. Na e-recepcie lekarz wskaże tylko, czy dany lek podlega refundacji zgodnie z obwieszczeniem ministra zdrowia, a w aptece obowiązywać będzie najkorzystniejszy poziom odpłatności przewidywany dla danego leku.

Inaczej widzi to szef OZZL.

– Porozumienie zakładało, że lekarz wpisuje tylko rozpoznanie, nie tracąc czasu na zaglądanie do wykazu, co pochłania czas, który powinniśmy przeznaczyć na leczenie pacjenta. Teraz i tak będziemy musieli do niego zajrzeć, by wiedzieć, czy lek jest refundowany czy nie. To prymitywna próba przechytrzenia lekarzy – uważa dr Bukiel.

Wiceminister Cieszyński argumentuje, że resort zapewni bezpłatną aplikację z informacjami zawartymi w obwieszczeniach refundacyjnych, która pozwoli wygodnie stwierdzić, czy dany lek jest refundowany, a odpowiedzialność za poprawność działania aplikacji ponosić będzie Ministerstwo Zdrowia. Dodaje, że na nowym rozwiązaniu skorzystają przede wszystkim pacjenci. Z analiz Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że w skali roku może to być nawet kilka milionów osób – podkreśla Cieszyński.

Spóźnione zmiany

Po dwóch latach od wprowadzenia darmowych leków dla osób po 75. roku życia resort rozszerza listę lekarzy, którzy mogą je przepisywać. Dotychczas po receptę z symbolem „S" seniorzy szli do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Teraz wystawią ją także specjaliści.

Zdaniem dr Bukiela ruch jest spóźniony o dwa lata.

– Rządzący odnoszą sukcesy, likwidując przeszkody, które sami stworzyli. Podobnie było z wprowadzonym w 2011 r. uciążliwym obowiązkiem określania poziomu odpłatności. Cały czas był wadliwy, ale rządzący zrozumieli to dopiero teraz – mówi. Obawia się też, że ambitne plany ministerstwa mogą pokrzyżować awarie. – Nawet najprostsze systemy sprawozdawania do NFZ potrafią się zawieszać. Jeśli zawiesi się system do wypisywania recept, pacjenci będą kupować leki z pełną odpłatnością – zauważa.

Inne zdanie ma wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów Damian Patecki.

– Szczegóły można dopracować. Ja ruchy ministra zdrowia oceniam pozytywnie – mówi lekarz.

Resort chwalą też farmaceuci. Zdaniem Marka Tomkowa z NRA wprowadzane nowelizacją e-recepty transgraniczne stawiają Polskę wśród liderów cyfryzacji medycyny:

– W ciągu trzech miesięcy wprowadzono tzw. e-trylogię: w styczniu weszła e-recepta, w lutym dyrektywa fałszywkowa , a w kwietniu ZSMOPL, czyli pełny nadzór nad obrotem lekami. Jeżeli uda się połączyć te narzędzia z sensownie zmienianym prawem, zwiększy się dostępność leków dla pacjentów, a kolejki do lekarzy będą mniejsze, co da oszczędności dla budżetu państwa – uważa Marek Tomków.

Pozytywnie ocenia też wydłużenie ważności recepty do roku. E-receptę lekarz wypisze na 12 miesięcy, a nie, jak zakładano w projekcie wstępnym – na dwa lata. Wydawanie leków będzie obłożone obostrzeniami. Jeśli pacjent wykupi lek dwa miesiące od wypisania, dostanie zapas na osiem miesięcy, bo dokument nie będzie działał wstecz. Zdaniem farmaceuty to szczególnie istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa lekowego – pacjent nie będzie niepotrzebnie gromadził leków.

Opieka w aptece

Farmaceutów cieszy też większy dostęp do internetowego konta pacjenta, dający im wgląd do listy leków przepisywanych przez różnych lekarzy. Aptekarz sprawdzi, czy leki przepisywane przez różnych lekarzy się nie dublują, nie wchodzą w niebezpieczne interakcje i są bezpieczne dla chorego. Przypomni też pacjentowi o konieczności przyjmowania leków i poinstruuje, jak stosować np. inhalator. Wzmocni tym system ochrony zdrowia tam, gdzie zdaniem ekspertów jest najbardziej zawodny, a więc w stosowaniu się do zaleceń lekarza.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA