fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Lewica domaga się 7,2 proc. PKB na zdrowie w 2024 roku. Jest projekt ustawy

Adobe Stock
5,9 proc. PKB w bieżącym roku i 7,2 proc. PKB za cztery lata – takie nakłady na ochronę zdrowia przewiduje projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach zdrowotnych, który w piątek 3 stycznia złożyła w Sejmie Lewica.

To znacznie więcej, niż przewiduje ustawa „6 proc. PKB", przyjęta jako warunek ugody, jakie Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (PR OZZL) zawarło w lutym 2018 r. z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim.

Projekt Lewicy przewiduje, że w 2020 r. na ochronę zdrowia przeznaczone zostanie 5,9 proc. produktu krajowego brutto, w 2021 r. – 6,3 proc. PKB, w 2022 r. – 6,8 proc. PKB (czyli tyle, ile rezydenci domagali się w trakcie protestu), a w 2023 r. – 7,1 proc. PKB.

W przeciwieństwie do obowiązującej ustawy, wzrost będzie obliczany względem PKB prognozowanego na dany rok, a nie, jak w dziś, względem PKB sprzed dwóch lat.

Jak czytamy w uzasadnieniu projektu, obecna ustawa, znowelizowana w 2018 r., przewiduje wzrost finansowania ochrony zdrowia do 6 proc. PKB w 2023 r., a Polska wciąż należy do państw przeznaczających na ten cel najmniej środków (średnia wydatków publicznych dla krajów rozwiniętych gospodarczo wynosi 6,7 proc. PKB). „Średni czas oczekiwania na wizytę u lekarza wynosi ponad trzy miesiące, u endokrynologa – 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego9 – 12 miesięcy. Na tysiąc mieszkańców Polski przypada średnio 2,4 lekarza – najmniej w całej UE, gdzie średnia wynosi 3,8, a na tysiąc mieszkańców przypada tylko 5 pielęgniarek. Konieczne jest zatem zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia" – czytamy.

Autorzy projektu piszą, że choć lekarze rezydenci postulują wzrost finansowania do 6,8 proc. w ciągu trzech lat. Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie zamieściła w swojej petycji postulat osiągnięcia minimalnych publicznych nakładów na system ochrony zdrowia nie mniejszych niż 6,8 proc. do końca 2021 r. oraz 9 proc. do końca 2030 r. Aby jednak realnie skrócić kolejki do lekarzy, podnieść pensje pielęgniarkom, lekarzom-rezydentom czy ratownikom medycznym, proponuje się podniesienie nakładów na ochronę zdrowia do poziomu 7,2 proc. PKB w perspektywie 2024 r.

Takie zmiany Lewica zapowiadała już w przedwyborczym Pakiecie dla zdrowia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA