fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady

Pandemia zadziałała jak katalizator i przyspieszyła zmiany w audycie

materiały prasowe
Jak zwykle w życiu bywa, są wady i zalety zmian. Do audytu na odległość konieczne są inwestycje w technologie – mówi Monika Kaczorek, zastępca prezesa Krajowej Rady Biegłych Rewidentów.

Jak branża audytu radzi sobie w covidowej rzeczywistości?

Biorąc pod uwagę skalę wyzwań, radzi sobie bardzo dobrze. Dwa najważniejsze wyzwania to ochrona pracowników i klientów oraz terminowe wywiązanie się ze zobowiązań umownych. Tzw. lockdown przypadł na czas najintensywniejszych prac nad badaniem sprawozdań finansowych. Większość audytorów nie zwolniła tempa prac, samorząd wystąpił natomiast z postulatem przesunięcia ustawowych terminów składania raportów i postulat ten został uwzględniony w przepisach. Przystosowaliśmy się do pracy zdalnej, wprowadziliśmy narzędzia umożliwiające komunikację online, nauczyliśmy się pracować z klientami na odległość. Opracowaliśmy natychmiast wytyczne i wskazówki dotyczące badania sprawozdań za rok 2019. Pojawiło się pytanie, jak w warunkach pandemii podejść chociażby do kwestii kontynuacji działalności. Biegli rewidenci potrzebowali wytycznych i samorząd je opublikował. Niemałą rolę odegrała również zmiana przepisów o rotacji firm audytorskich z pięciu na dziesięć lat, wprowadzona w tarczy antykryzysowej. W dłuższym okresie może ona wpłynąć na rozwój firm audytorskich.

Zmiany wywołane przez pandemię zostaną już na stałe w pracy biegłych rewidentów? Czy coraz mniej czynności przeprowadza się osobiście?

Pandemia zadziałała jak katalizator i przyspieszyła zmiany, które trwały od pewnego czasu. Biegli rewidenci cenią sobie kontakty z klientami, gdyż pozwalają one na zrozumienie działalności, poznanie specyfiki danego klienta, określenie istotnych obszarów badania, szybkie i efektywne zebranie dowodów badania. Równocześnie mamy świadomość, że efektywny audyt to konieczność wykorzystywania narzędzi umożliwiających pozyskanie właściwych dowodów badania w sposób zdalny. Technologia wykorzystywana jest od dawna, do tej pory była jednak nakierowana na stronę dokumentacyjną, czyli analizę danych, próbkowanie, sporządzanie dokumentacji. Zmieniło się to, że w obecnej sytuacji służy także kontaktom z klientami, uczestnictwu w inwentaryzacji, a przede wszystkim wymianie informacji w ramach zespołów badających. To ostatnie jest na pewno istotną zmianą, mocno wpływającą na efektywność badania i wymagającą dużo większego zaangażowania. Pokazuje również, że efektywny audyt wiąże się z inwestycją w technologie.

To generalnie zmiany na plus czy raczej na minus?

Jak zwykle w życiu bywa, są wady i zalety. Do audytu na odległość konieczne są inwestycje w technologie. Brak możliwości wizyty u klienta nie zawsze poprawia efektywność prac, gdyż wymiana maili może być dłuższa i mniej wydajna niż krótkie wyjaśnienie bezpośrednie. Dlatego tak ważne jest korzystanie z komunikatorów umożliwiających rozmowę, wymianę dokumentów czy wskazanie istotnego fragmentu w danym dokumencie. W wielu przypadkach analiza dokumentów bez dodatkowego komentarza jest uciążliwa i wymaga więcej czasu, co nie zawsze jest kompensowane oszczędnościami w dojazdach. Dużym wyzwaniem jest też organizacja pracy zdalnej dużych, interdyscyplinarnych zespołów. Reasumując, sposób komunikacji uległ zasadniczej zmianie, na razie jednak zmiany te często wiążą się z dużo większą ilością czasu, który audytorzy poświęcają na badanie.

Jak biegli rewidenci mogą ocenić sprawozdanie i wpływ pandemii na biznes poszczególnych spółek w obliczu tak dużej niepewności?

Ocena wpływu pandemii na biznes należy do zarządu, rolą biegłego jest natomiast weryfikacja racjonalności tej oceny. W tym celu biegli korzystają z wytycznych opracowanych przez Ministerstwo Finansów, Polską Agencję Nadzoru Audytowego, Polską Izbę Biegłych Rewidentów, a także ze wskazówek organizacji międzynarodowych takich jak IASB czy Accountancy Europe. Do tego dochodzi oczywiście własne doświadczenie zawodowe.

Analiza sytuacji poszczególnych klientów zależy także od sektora, w którym działają, czy od przedstawionego w trakcie badania uzasadnienia oceny kontynuacji działalności. Takim uzasadnieniem powinna być chociażby prognoza przepływów pieniężnych, aktualizowane budżety, analiza zmian, które nastąpiły w związku z Covid-19. Są branże, na które pandemia wpłynęła bardzo mocno, takie jak sektor nieruchomości, dystrybucji, ale są też takie, które nie odczuły negatywnych skutków pandemii, jak np. sektor spożywczy.

Jakich zmian należy spodziewać się w strukturze rynku audytowego, czy nastąpi dalsza konsolidacja?

Od kilku lat obserwujemy tendencję do zmniejszania się liczby firm audytorskich oraz spadku liczby biegłych rewidentów wykonujących zawód. Na pewno wynika to po części ze stale rosnących wymogów, którym trudno jest sprostać dziś w pojedynkę. Mowa chociażby o znacznych inwestycjach w technologie wspierające audyt. W coraz większym stopniu zdolność i gotowość do inwestycji zaczyna wyznaczać możliwość istnienia firmy audytorskiej. Nie sprzyja również bardzo duża sankcyjność przepisów, które odstraszają od zawodu zarówno biegłych rewidentów, jak i kandydatów. Konsolidacja jest na pewno odpowiedzią na te uwarunkowania i kilka takich zmian miało miejsce na rynku. Myślę, że należy też spodziewać się kolejnych konsolidacji właśnie w odpowiedzi na zwiększone wymogi, takie jak inwestycje w technologie czy konieczność zatrudniania do badania ekspertów z różnych dziedzin. Należy również pamiętać, że działalność doradcza wykonywana przez firmy audytorskie pozwala na zatrudnianie ekspertów z różnych dziedzin, co zwiększa atrakcyjność firmy dla pracowników, zapewniając różnorodność zleceń i większe możliwości rozwoju zawodowego.

Jakie są obecnie największe bolączki branży, co audytorzy chcieliby zmienić?

Dużym wyzwaniem jest zainteresowanie zawodem młodych ludzi. Paradoksalnie obserwujemy również, że kandydatów zdających egzaminy na biegłego rewidenta nie ubywa, ale z tych, którzy zakończyli proces z sukcesem, większość nie wykonuje aktywnie zawodu. A zatem tytuł biegłego rewidenta staje się uzupełnieniem kompetencji, ale niekoniecznie zawodem.

Według niektórych afera GetBacku zachwiała zaufaniem do całej branży audytorskiej. Uda się je odzyskać?

Prawdę mówiąc, nie zgadzam się z tą tezą. Nie doszło do zachwiania wiary w branżę, choć takie ryzyko istniało. Sytuacja z GetBack jest wyjątkowo trudna dla nas audytorów, ponieważ wymaga wyjaśnienia rynkowi czegoś, czego rynek przyjąć nie chce albo przyjmuje trudno. Audytor również może paść ofiarą oszustwa. Przeprowadza badanie zgodnie ze standardami badania w celu wydania opinii o prawidłowości sprawozdania finansowego. Standardy definiują, że zadaniem audytora jest określenie, czy i w jaki sposób ryzyko defraudacji wpływa na możliwość zniekształcenia sprawozdania finansowego, a tym samym na ryzyko samego badania. Standardy nie zakładają i nie wymagają od biegłego, aby zastosowane procedury pozwoliły na wykrycie ewentualnych oszustw. Nie należy więc oczekiwać, iż badanie przeprowadzone zgodnie ze standardami badania ma na celu wykrycie oszustwa.

W wykryciu oszustw pomagają specjalne usługi – audyty śledcze – przeprowadzane według zupełnie innej metodologii. Równocześnie należy pamiętać, że biegły rewident w przypadku rozpoznania oszustwa w trakcie swoich prac obowiązany jest powiadomić odpowiednie organy.

Monika Kaczorek jest zastępcą prezesa Krajowej Rady Biegłych Rewidentów w kadencji 2019–2023, była członkiem KRBR w latach 2015–2019. 8. października odbędzie się XXI Doroczna Konferencja Audytingu – najważniejsze wydarzenie polskiego audytu, organizowane przez Polską Izbę Biegłych Rewidentów. Udział jest darmowy. Patronat medialny nad XXI DKA objęła „Rzeczpospolita".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA