Reklama
Rozwiń
Reklama

W Polsce jest przestrzeń do poprawy działania systemu

Porównywanie systemów zdrowotnych to niełatwa sprawa, gdyż każdy rządzi się innymi prawami - mówi Enis Baris, menedżer Banku Światowego odpowiedzialny za sektor zdrowia w Europie i Azji Środkowej

Aktualizacja: 11.06.2018 21:05 Publikacja: 11.06.2018 21:00

W Polsce jest przestrzeń do poprawy działania systemu

Foto: materiały prasowe

Rz: Bank Światowy to instytucja działająca głównie w świecie finansów. Skąd zainteresowanie ochroną zdrowia?

Enis Baris: Rzeczywiście, wielu ludzi jest przekonanych, że skoro mamy w nazwie „bank", to działamy tylko w sferze finansów. Tak nie jest. Owszem, działamy jak bank: udzielamy kredytów zarówno instytucjom publicznym, jak i firmom. Ale – co dla nas istotne – staramy się też działać jako globalny bank wiedzy. Chcemy gromadzić wiedzę o najlepszych rozwiązaniach w krajach o różnym poziomie zamożności i różnych doświadczeniach po to, by z tych rozwiązań mogły korzystać inne państwa. A ochrona zdrowia jest dla nas szczególnie ważna pod tym względem.

Dlaczego?

Nasza działalność w skali globalnej, także finansowa, dotyczy 15 sektorów. A zdrowie jest jednym z najważniejszych, bo ochrona zdrowia jest jednym z najpoważniejszych wyzwań współczesnego świata.

Jak na tle światowych doświadczeń wypada polski sektor ochrony zdrowia?

Reklama
Reklama

Porównywanie systemów zdrowotnych to niełatwa sprawa, gdyż każdy rządzi się innymi prawami, ma swój kontekst, specyfikę i doświadczenie historyczne. Polska jest o tyle szczególnym przypadkiem, że polski system ochrony zdrowia powstał poprzez transformację poprzedniego, funkcjonującego jeszcze w czasach socjalizmu. Nie doszło – bo dojść nie mogło – do „wyzerowania" i budowy systemu od nowa. Tak czy inaczej, jedną z podstawowych cech polskiego systemu jest zapewnienie finansowania ochrony zdrowia każdemu obywatelowi i w moim przekonaniu działa to nieźle, stan zdrowia społeczeństwa w Polsce oceniam jako dobry. Jednak w porównaniu z innymi państwami UE Polacy nieco więcej wydają na prywatne leczenie, a śmiertelność w niektórych dziedzinach jest wyższa. To oznacza, że jest jeszcze przestrzeń do poprawienia funkcjonowania systemu.

Problem polega jednak na tym, że w polskiej służbie zdrowia – zresztą jak w prawie wszystkich systemach na świecie – jest za mało pieniędzy.

W ciągu ostatnich 20–25 lat skala przeznaczanych na to pieniędzy w liczbach bezwzględnych – nie w stosunku do PKB – znacznie wzrosła, co wiązało się ze wzrostem zamożności kraju. Cieszą mnie zapowiedzi, że wydatki będą większe, również w stosunku do PKB. Ale pula wydawanych środków to jedno. Równocześnie warto też myśleć o efektywności systemu i sądzę, że można tutaj sporo zrobić.

Jaką rolę w tych procesach odgrywa Bank Światowy? Czy to wyłącznie rola doradcy?

Polska jest jednym z krajów UE, w których jesteśmy mocno zaangażowani w kilku obszarach, w tym zdrowiu. Obecnie pomagamy na przykład wdrożyć opiekę koordynowaną w Podstawowej Opiece Zdrowotnej (POZ). W ubiegłym tygodniu Rada Dyrektorów Banku Światowego, która reprezentuje wszystkich 189 krajów właścicieli naszej instytucji, zatwierdziła strategię Banku dla Polski. W strategii tej zdrowie jest szczególnie mocno wyróżnione. Jeśli Polska chce się dalej rozwijać, a państwo zaspokajać rosnące aspiracje obywateli, dalsze reformy opieki zdrowotnej są konieczne. Cieszymy się, że będziemy mogli nadal towarzyszyć zmianom polskiego systemu ochrony zdrowia.

Opinie Ekonomiczne
Prof. Sławiński: Polexit byłby nieracjonalny ekonomicznie. Brexit to przestroga
Opinie Ekonomiczne
Marek Górski: Czas na systemową deregulację w Polsce
Opinie Ekonomiczne
Katarzyna Kucharczyk: Prawo do bycia zapomnianym. Czyli jak wyjść z Matriksa
Opinie Ekonomiczne
Anna Cieślak-Wróblewska: Zdrowy rozsądek wygrywa z chaosem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama