fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady

Jarosław Królewski: Wisła Kraków warta nawet 80 milionów złotych

materiały prasowe
Wartość emisji akcji klubu, którą planujemy rozpocząć już dzisiaj (5 lutego – przyp. red.), to 4 mln zł. Stanowić ma ok. 5 proc. kapitału i ogólnej liczby akcji – mówi Jarosław Królewski, prezes firmy Synerise, jeden z pożyczkodawców Wisły.

Jaka jest wartość planowanej emisji w ramach tzw. oferty crowdfundingowej i jaki będzie jej udział w kapitale/głosach na WZA spółki?

Jarosław Królewski: Wartość emisji, którą planujemy rozpocząć już dzisiaj (5 lutego – przyp. red.), to 4 mln zł. Stanowić ma ona ok. 5 proc. kapitału i ogólnej liczby akcji.

Jak długo potrwa ta internetowa oferta? Czy są możliwe kolejne tego typu emisje?

Mamy nadzieję, że emisja zakończy się do 14 dni. Kolejne emisje są możliwe, ale ich zasadność będzie zależeć od popytu na akcje, które zamierzamy zaoferować aktualnie.

Czy docelowo Wisła może pojawić się na warszawskiej giełdzie?

Nie ma takich planów na ten moment, spółka nie jest gotowa na pojawienie się zarówno na NewConnect, jak i na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Jesteśmy teraz na etapie restrukturyzacji i poszukiwania inwestora strategicznego. W zależności od efektu tego ostatniego procesu będziemy planowali przyszłość. W długim terminie wybierzemy najlepszą opcję dla Wisły Kraków i w takim ujęciu emisji publicznej bym nie wykluczał.

W jakim stanie finansów przejmuje klub nowy właściciel i czy planowana emisja może być gwarancją funkcjonowania nie tylko do końca rozgrywek, ale także otrzymania licencji na następny sezon?

Wszystkie niezbędne warunki emisji zostaną transparentnie, szczegółowo i przede wszystkim szczerze przedstawione w dokumentach informacyjnych. Jest to wciąż inwestycja wysokiego ryzyka, ale także ogromna szansa dla społeczności Wisły Kraków na stanie się pełnoprawnym akcjonariuszem ich klubu. Powodzenie planowanej emisji przybliży nas w istotny sposób do zapewnienia licencji na kolejny sezon.

Jaka jest koncepcja budowy klubu, jaką rolę będzie odgrywać szkolenie swoich zawodników, a jaką transfery?

Dużo będzie oczywiście zależało od tego, kto zostanie ostatecznie wiodącym inwestorem. Naszą intencją jest, aby Wisła Kraków była mocno osadzona w lokalnym środowisku i z niego czerpała.

W jaki sposób Wisła ułoży stosunki z kibicami? Oni się nie zmienią, nadal będą walczyli o wpływy, choćby teraz taktycznie zrobili krok w tył...

Bardzo mocno pracujemy, aby przywrócić Wisłę Kraków do zdrowia. Robimy wszystko co możemy ze swojej strony, ale oczywiście postawa kibiców będzie miała ogromne znaczenie. Liczymy na to, że wydarzenia ostatnich lat i miesięcy wpłyną na podejmowane przez nich decyzje. Chcemy, aby w stosunkach na linii klub–kibice rozpoczął się nowy etap.

Kto wejdzie w skład nowego zarządu, kim są ci ludzie, jakie mają doświadczenie w zarządzaniu klubem piłkarskim?

Nie planujemy obecnie istotnych zmian w składzie osób zarządzających spółką akcyjną. Zmiany mogą wyniknąć z planów inwestora strategicznego, ale jest za wcześnie, aby o tym mówić.

Czy nowy właściciel pozbawi wpływu na decyzje te osoby, które doprowadziły klub do upadku, zwłaszcza ludzi związanych ze stowarzyszeniem skompromitowanych kibiców i współpracujących z „Miśkiem"?

Myślę, że proces oczyszczania środowiska oraz samego klubu już się rozpoczął. Jesteśmy tutaj mocno zdeterminowani i wierzę, że jest to dobrze widoczne. Jeśli pojawi się nowy inwestor, mamy nadzieję, że będzie kontynuował naszą misję.

Jarosław Królewski ma za sobą studia inżynierskie i socjologiczne, jest absolwentem Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie oraz prezesem firmy Synerise tworzącej oprogramowanie do automatyzacji i optymalizacji procesów biznesowych. Jego firma otrzymała nagrodę „Microsoft Poland Partner od The Year 2018".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA