Wywiady i rozmowy

Günter Verheugen: Niemcy nie pozwolą izolować Polski w Unii

Fotorzepa/ Piotr Wittman
- Wcale nie jestem przekonany, że dojdzie do powstania wielkiej koalicji CDU/CSU–SPD - mówi "Rzeczpospolitej" Günter Verheugen, komisarz Unii Europejskiej ds. poszerzenia w latach 1999–2004.

Rzeczpospolita: Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker przyznał, że bliski jest już kompromis, który pozwoli uniknąć ukarania Polski z art. 7 traktatu. To wynik nacisków Berlina?

Günter Verheugen: Do tej pory to Komisja prowadziła rozmowy z Polską. Jednak jestem przekonany, że Niemcy mają interes w zapobieżeniu dalszej izolacji Polski od reszty Unii.

Niemcy sprzeciwią się planom Emmanuela Macrona budowy małej Unii wokół strefy euro?

Traktat akcesyjny zobowiązuje Polskę do przystąpienia do unii walutowej, kiedy będzie na to gotowa i wypełni wszystkie warunki. Moim zdaniem presja z jakiejkolwiek strony niczego nie da. Polski rząd zdaje sobie sprawę, że akcesja do strefy euro nie jest tylko kwestią decyzji politycznej, ale również gospodarczej konkurencyjności. Co więcej, jestem przeciwny jakimkolwiek podziałom między krajami unii walutowej a tymi, które do niej nie należą.

Od niemal trzech lat problem uchodźców dzielił Polskę i Niemcy. Ale umowa koalicyjna narzuciła ścisłe ograniczenia liczby imigrantów. Podejście Berlina staje się tu bliższe stanowisku Warszawy?

Umowa koalicyjna zakłada, że Niemcy nadal będą naciskały na europejskie rozwiązanie tego problemu i preferowały system podziału kwot uchodźców. Jednak polityka imigracyjna Niemiec już stała się bardzo restrykcyjna, a to dopiero początek. Stanowisko Merkel z 2015 r. to już historia.

Niemcy właśnie wydały zgodę na budowę Nord Stream 2. Dlaczego nie uwzględniły polskich argumentów?

Tego nie wiem. Jesteśmy świadkami powtórki sytuacji sprzed budowy gazociągu Nord Stream 1.

Polska podniosła kwestię reparacji, jakie Niemcy powinny zapłacić za ostatnią wojnę. Berlin na to odpowie pozytywnie czy raczej ta sprawa rozbije polsko-niemieckie partnerstwo?

Dla Niemiec ta sprawa jest od dawna zamknięta i radziłbym, aby nie przesłoniła ona potrzeby jeszcze bliższego polsko-niemieckiego partnerstwa. Nie widzę żadnej znaczącej siły politycznej w Niemczech, która poparłaby polskie postulaty.

Były przywódca SPD Martin Schulz jako przewodniczący europarlamentu był bardzo krytyczny wobec polskich władz. Teraz socjaldemokraci obsadzą stanowisko szefa MSZ. Na ile to wpłynie na politykę Niemiec wobec Polski?

Przede wszystkim, wcale nie jestem przekonany, że dojdzie do powstania wielkiej koalicji CDU/CSU–SPD. Ale niezależnie od tego, umowa koalicyjna jasno stwierdza, że istnieje konieczność dalszej poprawy dwustronnych stosunków polsko-niemieckich oraz ożywienia francusko-niemieckiego-polskiego trójkąta. W Berlinie mamy szeroki konsensus, że Niemcy nie powinny pouczać Polski.

Po ostatnich wyborach AfD stała się trzecią siłą w Bundestagu. Populiści mogą kiedyś dojść do władzy?

W Niemczech stajemy przed takim samym wyzwaniem jak wszędzie indziej w Unii: populistyczne partie skrajnej prawicy będą nadawać ton klimatowi politycznemu nawet, jeśli nie dojdą do władzy. Obawiam się, że partie głównego nurtu w całej Unii wybrały błędną strategię i starają się powstrzymać populistów naśladujących ich, stopniowo przyjmując ich postulaty.

Jest ryzyko, że dzieło poszerzenia Unii w 2004 r., które w wielkim stopniu było zasługą pana oraz kanclerza Schrödera, zostanie zniweczone?

Nie. Podobnie, jak nikt nie może zniweczyć ogromnego wkładu takich krajów, jak Polska i Węgry w obalenie muru berlińskiego, tak nikt nie może zaprzepaścić sukcesu poszerzenia z 2004/2007 r.

 

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL