fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Czy koalicjanci poprą kandydata Platformy?

Liderom Platformy Obywatelskiej zależy na poparciu koalicjantów w wyścigu prezydenckim
Fotorzepa, Robert Gardziński
Politycy mniejszych partii w ramach KO zastanawiają się nad własnymi opcjami prezydenckimi przed sobotnią konwencją krajową Platformy.

Przed decyzjami co do wyborów prezydenckich stoją trzy partie wchodzące w skład Koalicji Obywatelskie i jej sejmowego klubu: Nowoczesna, Inicjatywa Polska oraz Zieloni. W sobotę delegaci na Konwencję Krajową PO podejmą decyzję, kto będzie kandydatem Platformy na prezydenta.

Napięcia i wątpliwości wywołuje fakt, że proces nominacji kandydata PO jest obecnie węższy niż sama Koalicja. Pierwotne deklaracje były nieco inne. – Kandydat na prezydenta, w moim przekonaniu, powinien mieć bardzo silne poparcie większości czy wszystkich ugrupowań koalicyjnych. Jestem zwolennikiem tego, żeby taki kandydat przeszedł przez procedurę prawyborów – powiedział pod koniec września portalowi WP.pl Grzegorz Schetyna.

Kto na konwencji

Blisko 800 delegatów na konwencji w sobotę zdecyduje, czy kandydatem na prezydenta będzie wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska czy prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. W PO był jednak pomysł, by poszerzyć skład delegatów. Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, w trakcie jednego z posiedzeń zarządów partii, szef Klubu KO w Sejmie Borys Budka zgłosił propozycję, aby delegatami na konwencję, z prawem głosu, byli też parlamentarzyści z innych partii tworzących KO. Ale pomysł nie znalazł uznania.

Faworytką przed sobotnią konwencją jest wicemarszałek Sejmu. We wtorek otrzymała poparcie prezydentów miast z PO, w tym Rafała Trzaskowskiego, Jacka Karnowskiego i Hanny Zdanowskiej. – Jest kandydatką nas, samorządowców – powiedział Trzaskowski.

Koalicjanci się zastanawiają

Trzy pozostałe partie Koalicji Obywatelskiej stoją przed własną decyzją. Nowoczesna podejmie ją dopiero w styczniu. Opcje są dwie: albo poparcie Kidawy-Błońskiej, albo start własnego kandydata. Jak wynika z naszych informacji, wiele osób w partii namawia jej nowego przewodniczącego Adama Szłapkę (rocznik 1984) do startu.

Decyzję podejmie Rada Krajowa Nowoczesnej.

W sobotę spotkała się Rada Krajowa Inicjatywy Polskiej.Najpewniej tuż po wyborach w Platformie politycy IP przedstawią propozycje programowe partii na wybory prezydenckie. I będą oczekiwać odniesienia się do tych postulatów. W styczniu IP podejmie na tej podstawie decyzję, czy poprzeć kandydatkę lub kandydata Platformy, czy wystawić Barbarę Nowacką jako kandydatkę na prezydenta.

Przed podobnym dylematem stoją Zieloni. – W partii są głosy, żeby wystawiać własnego kandydata. Jest jasne, że po wyborze PO zwróci się do koalicjantów o poparcie. To, czy tego poparcia udzielimy, będzie zależało od tego, czy – i jak bardzo – nasze postulaty dotyczące ekologii czy zmian klimatycznych będą uwzględnione – mówi nam rzecznik Zielonych Maciej Józefowicz.

18 stycznia 2020 roku odbędzie się kongres wyborczy Zielonych. Decyzja zapadnie po tym, gdy partia wybierze nowe władze lub też obecne odnowią swój mandat. Kandydat lub kandydatka Zielonych może być albo politykiem partii, albo np. znanym ekologiem lub ekolożką. W partii pojawiają się nawet głosy, że być może w grę wchodziłoby poparcie Szymona Hołowni ze względu na jego proekologiczne nastawienie.

Jest więc scenariusz, w którym do kandydowania stanie poza kandydatką lub kandydatem PO trójka dodatkowych osób. Jeśli oczywiście ich partie zbiorą 100 tysięcy podpisów potrzebnych do startu.

Wybory w PO

PO bez wątpienia liczy na poparcie dla kandydata lub kandydatki własnych koalicjantów. Jednocześnie w partii najważniejszym tematem poza wyborami prezydenckimi są wybory wewnątrz Platformy. Sobota będzie też dniem Rady Krajowej PO, która uchwali kalendarz wyborczy. Ma się zakończyć 25 stycznia.

Punktem spornym może być forma głosowania. Politycy PO przyznają, że może się pojawić próba zmiany sposobu głosowania z korespondencyjnego na głosowanie w lokalach wyborczych, co mogłoby wpłynąć na ich wynik, a przede wszystkim na frekwencję.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA