fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojsko

Armia zwiększy liczbę powołań rezerwistów

żołnierze podczas ćwiczeń
Michał Niwicz / Wojska Obrony Terytorialnej
W przyszłym roku armia w sposób skokowy planuje zwiększyć liczbę rezerwistów wzywanych na obowiązkowe ćwiczenia. Może wezwać ich nawet do 200 tysięcy.

Oczywiście oficerowie Sztabu Generalnego Wojska Polskiego zastrzegają, że wszystko jest zależne od tego, jak będzie się rozwijała w przyszłym roku pandemia SARS-CoV-19.

Z informacji, którą otrzymaliśmy od płk Joanny Klejszmit, rzeczniczki Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, wynika, że w 2021 roku „planowany limit średnioroczny pozwoli na powołanie na ćwiczenia wojskowe nawet do ok. 200 tys. żołnierzy rezerwy". W tej grupie znajdą się rezerwiści powołani na kursy oficerskie i podoficerskie, studenci – ochotnicy w ramach programu Legia Akademicka, a także 12 tys. ochotników, którzy będą chcieli odbyć służbę przygotowawczą.

Takie założenia znalazły się w projekcie rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia liczby osób, które w 2021 r. mogą być powołane do czynnej służby wojskowej, który został przygotowany przez resort obrony.

Jednak ostateczną liczbę przeszkolonych poznamy za rok, bowiem wielkość wezwań uzależniona jest od długości ćwiczeń wojskowych, a także potrzeb poszczególnych jednostek wojskowych. Dowódcy jednostek wojskowych najczęściej wzywają rezerwistów na obowiązkowe ćwiczenia na okres od 5 do 14 dni kalendarzowych.

Jednym z celów takich wezwań jest przekwalifikowanie żołnierzy do innych specjalności wojskowych. W grupie wzywanych mogą znaleźć się pracownicy korpusów: medycznego, sprawiedliwości i prawnego, duszpasterstwa, finansowego, Sił Powietrznych, m.in. kierowcy, operatorzy sprzętu inżynieryjnego, kucharze, fryzjerzy. Co istotne, na ćwiczenia nie muszą być wzywani tylko żołnierze rezerwy, ale też ci, którzy zostali do rezerwy przeniesieni, pomimo że wcześniej nie odbyli przeszkolenia wojskowego.

Armia w ten sposób chce zwiększać liczbę osób, które mogłaby wezwać w przypadku sytuacji kryzysowej lub wojny. Od pewnego czasu armia obserwuje, że wzrasta wiek osób wzywanych na ćwiczenia. To m.in. efekt wstrzymania szkolenia dla ochotników i rezerwistów 11 lat temu. Przypomnijmy, że w latach 2009–2012 nie wezwano ani jednego rezerwisty. Z tego powodu najczęściej wzywani są rezerwiści w wieku 31–50 lat.

Ten rok zdaniem szefa Sztabu Generalnego WP generała Rajmunda Andrzejczaka miał być rokiem szkolenia rezerw. Wojsko zamierzało wezwać ok. 50 tys. osób. Jednak już marcu, ze względu na pandemię, generał zdecydował o tymczasowym odwołaniu ćwiczeń, teraz zaś o ich ograniczeniu. Z tego powodu dotychczas armia wezwała 15 tys. rezerwistów. Dla porównania – rok wcześniej 39 tys. osób.

W czerwcu, gdy ćwiczenia zostały wznowione, minister Mariusz Błaszczak zakładał, że zostanie powołanych na ćwiczenia do końca roku ok. 20 tys. rezerwistów. Na jego apel skierowany do osób, które utraciły pracę z powodu SARS-CoV-2, aby zgłaszali się do wojska na ochotnika na szkolenie rezerwy, odpowiedziało 2060 żołnierzy rezerwy.

Z projektu rozporządzenia przygotowanego przez MON wynika, że w przyszłym roku na ćwiczenia może zostać powołanych do 3 tys. żołnierzy Narodowych Sił Rezerwowych, przeszkoleniu będzie podlegało też 32 tys. żołnierzy WOT.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA