fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojsko

Wojsko apeluje do byłych komandosów: wracajcie!

W wojskach specjalnych służy ok. 3 tys. żołnierzy
Rzeczpospolita/ Robert Wittek
Wojska Specjalne namawiają swoich byłych żołnierzy do ponownego założenia munduru. Mogą przyjąć nawet 200 rezerwistów.

Apel skierowany do byłych komandosów pojawił się na jednym z portali internetowych. „W związku z dynamicznym rozwojem potencjału Wojsk Specjalnych oraz wychodząc naprzeciw rosnącej liczbie zgłoszeń byłych żołnierzy o chęci powrotu do służby, Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych informuje, że rozpoczynamy operację »Powrót do służby«. Oferta jest przeznaczona przede wszystkim do byłych żołnierzy jednostek specjalnych, ale też w określonych specjalnościach – do byłych żołnierzy jednostek konwencjonalnych” – czytamy.

Oficer Wojsk Specjalnych zapewnia nas, że osoby, które wracają do służby, muszą spełniać odpowiednie wymagania. – Nie zmieniamy wysokich wymagań, jakie stawiamy przed kandydatami chcącymi wrócić do służby. Te pozostają niezmienne – mówi płk Ryszard Jankowski z Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych.

Precyzuje, że przyjmowani będą żołnierze o wysokiej sprawności psychofizycznej, dyspozycyjni i właściwie zmotywowani. Do zespołów bojowych w wieku do 37 lat, na stanowiska zabezpieczające – do 45. roku życia, na stanowiska sztabowe – do 50 lat.

Proces kwalifikacji składa się z egzaminu sprawności fizycznej, badań psychologicznych, rozmowy kwalifikacyjnej i selekcji w przypadku stanowisk w zespołach bojowych dla żołnierzy spoza Wojsk Specjalnych.

Płk Jankowski zachęca też do służby w Wojskach Specjalnych byłych żołnierzy innych rodzajów wojsk. Wymienia m.in. osoby z korpusu medycznego, specjalistów łączności i informatyki oraz obrony przed bronią masowego rażenia.

Powrót do służby możliwy jest po upływie okresu co najmniej 12 miesięcy od dnia zwolnienia do rezerwy.

Wojska Specjalne są w stanie przyjąć do służby w poszczególnych jednostkach, dowództwie oraz Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych nawet ponad 200 byłych żołnierzy. W tej chwili w jednostkach wojsk specjalnych służy ok. 3 tys. żołnierzy.

Potrzebni komandosi

Apel skierowany do byłych żołnierzy Wojsk Specjalnych jest wyjątkowy, świadczy o tym, że armia ma poważne problemy z rekrutacją nowych żołnierzy. Wakaty trzeba uzupełniać osobami doświadczonymi, ściągniętymi z cywila. W grupie tej najpewniej znajdą się też żołnierze najbardziej doświadczeni – weterani, którzy mogą pełnić rolę instruktorów.

Z naszych informacji wynika, że to też poważny krok w celu odbudowania rezerw osobowych dla Wojsk Specjalnych. Kilka tygodni temu enigmatycznie o pracach nad nowymi rozwiązaniami prawnymi, które mają wzmocnić rezerwy, wspomniał w czasie wizyty w jednostce Wojsk Specjalnych „Agat” minister obrony Mariusz Błaszczak.

Dotychczas byli komandosi „wykorzystywani” byli m.in. do szkolenia ochotników Wojsk Obrony Terytorialnej, wchodzili oni w skład mobilnych zespołów. Uczyli np. postaw strzeleckich. Pojawili się też wiosną w czasie pandemii koronawirusa jako instruktorzy w trakcie szkoleń medycznych. – Chodzi nam o to, aby ci ludzie po odejściu ze służby, nie ginęli nam z oczu, ale nadal byli wykorzystywani przez wojsko – mówi nam jeden z oficerów Wojska Polskiego.

Większa armia

Teraz, jak podaje MON, armia liczy 108 tys. żołnierzy zawodowych. Jednak do końca roku powinno ich być 111,5 tys. Dodatkowo w skład Sił Zbrojnych powinno wchodzić 29 tys. ochotników WOT (teraz jest ich ponad 21 tys.). Dlatego poszczególne rodzaje wojsk prowadzą akcje rekrutacyjne.

Na chętnych czekają Wojska Obrony Terytorialnej, które uprościły system rekrutacji. Kandydat, który zgłosi się do wojskowej komendy uzupełnień, zostanie skierowany do jednostki wojskowej, a następnie na badania psychologiczne. Nie będzie już musiał przechodzić przez cały cykl badań rejonowej wojskowej komisji lekarskiej. O przydatności do służby w WOT będzie decydował wpis uzyskany podczas kwalifikacji wojskowej. Płk Marek Pietrzak, rzecznik Dowództwa WOT, namawia ochotników, aby składając wnioski o powołanie do służby, korzystali z portalu ePUAP.

Trwa też rekrutacja do Narodowego Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni. W tym przypadku chodzi o wysokiej klasy informatyków, w tym programistów oraz kryptologów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA