fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojna w Syrii

Republikanie chcą nałożenia sankcji na Turcję

AFP
Republikanie w Izbie Reprezentantów ogłosili, że chcą przyjąć ustawę wprowadzającą sankcje wobec Turcji w związku z rozpoczęciem przez nią ofensywy w północnej Syrii.

Kongresmenka Liz Cheney oświadczyła, że Turcja musi "zmierzyć się z poważnymi konsekwencjami za bezlitosny atak na kurdyjskich sojuszników (USA)" w Syrii.

W niedzielę Biały Dom poinformował o wycofaniu żołnierzy USA z terenów, które miały być celem ofensywy sił tureckich, a które zajmowane są przez Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), sojuszników USA w walce z Daesh.

Turcy rozpoczętą w środę ofensywę uzasadniają koniecznością stworzenia strefy bezpieczeństwa na turecko-syryjskim pograniczu. Celem ofensywy są właśnie jednostki SDF - są one tworzone głównie przez kurdyjskie Powszechne Jednostki Ochrony (YPG), które według Turcji stanowią przedłużenie zdelegalizowanej przez Ankarę i uznanej za organizację terrorystyczną Partii Pracujących Kurdystanu. Kurdowie z SDF decyzję USA o wycofaniu żołnierzy z pogranicza określili mianem "ciosu w plecy".

Krytycy Trumpa uważają, że do ofensywy nie doszłoby, gdyby Trump nie wycofał amerykańskich żołnierzy z obszarów, na których prowadzona jest ofensywa. Istnieją obawy, że Turcja przeprowadzi czystki etniczne na zajmowanych terenach.

"Jeśli Turcja chce być traktowana jak sojusznik, musi zachowywać się jak sojusznik" - napisała Cheney w oświadczeniu. "Muszą zostać objęci sankcjami za atakowanie naszych sojuszników" - dodała.

Cheney zwróciła też uwagę, że Kongres wyrażał od dawna obawy w związku ze współpracą prezydenta Turcji, Recepa Tayyipa Erdogana "z adwersarzami USA takimi jak Rosja".

W oświadczeniu Cheney nie ma jednak słowa o wycofaniu żołnierzy USA z terenów objętych ofensywą Turcji.

Z kolei kongresmen Jodey Arrington przypomniał, że prezydent Trump postawił sprawę jasno, iż "jeśli Turcja przekroczy granice w czasie działań w Syrii, wówczas 'całkowicie zniszczy ich gospodarkę'".

Dzień wcześniej republikański senator Lindsey Graham wraz z senatorem Demokratów Chrisem Van Hollenem przedstawił ustawę zakładającą "poważne sankcje" wobec Turcji.

Graham jest sojusznikiem Trumpa, ale skrytykował prezydenta i jego administrację za "haniebne porzucenie" Kurdów w Syrii.

Sam Trump sugerował możliwość nałożenia sankcji na Turcję, jeśli działania Ankary w Syrii będą "niehumanitarne". Chodzi o ewentualne rozpoczęcie przez Turcję czystek etnicznych lub ataki skierowane przeciwko ludności cywilnej.

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA