fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojna w Syrii

Syria: Po rządach Daesh muzułmanie przechodzą na chrześcijaństwo

AFP
- Jeśli ISIS (akronim tzw. Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii) reprezentuje islam, nie chcę być dłużej muzułmaninem - mówi 23-letni Farhad Jasim z Kobani, miasta na granicy syryjsko-tureckiej, które w przeszłości było kontrolowane przez Daesh. NBC News relacjonuje, że po rządach dżihadystów wielu muzułmanów z Kobani przechodzi na chrześcijaństwo.

W Kobani otwarto niedawno chrześcijański kościół - pierwsze miejsce chrześcijańskiego kultu w tym mieście od dziesięcioleci.

- Bóg islamu nie jest moim Bogiem - mówi Jasim, 23-latek, który mieszkał w Kobani, gdy miasto to było kontrolowane przez Daesh.

Omar, 38-letni mężczyzna zarządzający kościołem protestanckim w Kobani (nie podaje prawdziwego nazwiska) mówi, że nawet pod rządami prezydenta Baszara el-Asada głośno nie mówiło się o konwersjach na chrześcijaństwo, a pod rządami Daesh groziła za to śmierć. Teraz jednak wielu Syryjczyków ma mieć "otwarte umysły na chrześcijaństwo" - twierdzi rozmówca NBC News.

Omar dodaje, że wiele osób przechodzi na chrześcijaństwo ze względu na to co Daesh zrobiło im i ich rodzinom. - Nikt nie zmusza ich do konwersji. Naszą bronią jest modlitwa, szerzenie ducha miłości, braterstwa i tolerancji - podkreśla.

Obecnie w Syrii zaledwie ok. 4,6 proc. mieszkańców to chrześcijanie. 700 tys. chrześcijan miało uciec z Syrii po wybuchu wojny domowej w 2011 roku.

Jasim, z którym rozmawiało BBC, przeszedł na chrześcijaństwo przed rokiem. Wspomina, że Daesh wtrącił go do więzienia na pół roku w 2016 po tym jak dżihadyści odkryli, że "nie zna podstaw islamu". Miał być torturowany w więzieniu i zmuszany do czytania Koranu.

- Po tym jak zobaczyłem ich brutalność zacząłem wątpić w moją wiarę - stwierdził Jasim. Dlatego właśnie po otwarciu kościoła w Kobani poszedł tam zobaczyć czym jest chrześcijaństwo.

- Nie zajęło mi długo, by zrozumieć, że chrześcijaństwo jest religią, której szukałem - mówi.

Jasim przeszedł na chrześcijaństwo mimo tego, że najbliższa rodzina zerwała z nim za to kontakty.

Również 47-letni Firas, rolnik, który nie chce podawać nazwiska, mówi, że przeszedł na chrześcijaństwo, po tym jak doświadczył rządów Daesh. - Po modlitwach wychodzili z meczetu by terroryzować ludzi - mówi.

- Widziałem mężczyzn i nastolatków chłostanych za to, że palili papierosy. Widziałem ciała mężczyzn zrzucanych z dachów za to, że byli gejami. To był ich (Daesh) islam - dodaje.

- Jeśli niebo byłoby wykonane dla Daesh i ich wierzeń, wolałbym trafić do piekła - podsumowuje.

Źródło: NBC News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA