fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Warszawa ze skwerem im. Władysława Bartoszewskiego

Fotorzepa, Jerzy Dudek
W samo południe odbędzie się 4 grudnia uroczystość nadania imienia prof. Władysława Bartoszewskiego skwerowi na warszawskiej Woli.

Imię prof. Bartoszewskiego otrzyma 4 grudnia skwer po południowej stronie ul. Ogrodowej, na tyłach Sądu Okręgowego - między ul. Białą, a al. Jana Pawła II. Pomysł na nazwanie bezimiennego dotąd placu wyszedł kilka miesięcy temu od mieszkańców. – Nie ma on nazwy, co dziwi, zważywszy na jego duże znaczenie historyczne. Przed wojną była tu ulica Biała, która łączyła sąd z ulicą Chłodną. Przychodzący tu Żydzi mogli dostać ubrania i fałszywe papiery, aby potem wyjść na wolność – opowiadał pomysłodawca nadania nazwy placowi.

Pod inicjatywą w tej sprawie zebrano w sumie trzy tysiące podpisów, a wniosek złożono do prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz. W październiku zajęła się nim Rada Warszawy. Za uchwałą dotyczącą patrona dla skweru głosowało 37 radnych, nikt nie był przeciwko, ale 13 radnych wstrzymało się od głosu, a ośmiu w ogóle nie głosowało.

W dzisiejszej uroczystości w południe wezmą udział przedstawiciele dzielnicy, władz miasta oraz radni Warszawy.

Prof. Bartoszewski może też zostać patronem placu przed Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, którego budowa powoli dobiega końca. Chcą tego radni PO z Gdańska. Taki pomysł wyszedł od dyrektora placówki Pawła Machcewicza, który w listopadzie wysłał list do prezydenta Gdańska z taką propozycją.

Pawłowi Adamowiczowi pomysł się spodobał. – Profesor Władysław Bartoszewski był nie tylko jednym z członków Rady Programowej tej placówki, ale, przede wszystkim, żołnierzem AK, powstańcem warszawskim, więźniem Auschwitz, a po wojnie opozycjonistą. Jako minister spraw zagranicznych zrobił wiele dla polsko-niemieckiego pojednania. Muzeum II Wojny Światowej przy Placu Władysława Bartoszewskiego - brzmi nieźle – uważa prezydent Gdańska.

Gdańscy radni PO zapowiedzieli, że poprą kandydaturę prof. Bartoszewskiego na radzie miasta. Tymczasem miejscowy PIS złożył kontrpropozycję. Politycy tego ugrupowania chcą, by to rotmistrz Witold Pilecki był patronem tego placu. - To wybitny bohater. Jego karta historii jest czystsza niż w przypadku Władysława Bartoszewskiego. Przez lata był postacią zapomnianą, a w Gdańsku nie został upamiętniony – tłumaczą radni PiS.

- Jeśli ktoś najgodniej, najpiękniej i najbardziej chwalebnie wpisał się w historię II wojny światowej, to właśnie rotmistrz Pilecki. Szanowany i uznany na całym świecie. Wielokrotnie nagradzany pośmiertnie - wylicza gdańska radna PiS Anna Kołakowska w rozmowie z Radiem Gdańsk.

Gdańscy radni mają się zająć sprawą na sesji 19 grudnia.

Budowa Muzeum II Wojny Światowej kosztowała dotąd ok. 450 mln zł, montaż wystawy ma potrwać do końca grudnia. Otwarcie muzeum zaplanowano na początek przyszłego roku.

Prof. Władysław Bartoszewski zmarł w kwietniu ubiegłego roku. Miał 93 lata. Był żołnierzem Armii Krajowej, więźniem Auschwitz, historykiem, byłym ministrem spraw zagranicznych, a przed śmiercią pełnomocnikiem premiera ds. dialogu międzynarodowego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA