fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Zmiany w opłatach sądowych

Fotolia.com
Przyjęty przez rząd projekt usprawnienia sądów cywilnych zwiera wiele zmian w opłatach sądowych. W wielu wypadkach będą niższe, ale niektóre drożeją. Wszystkie trzeba poznać.

Brak opłaty oznacza najczęściej pominięcie danej czynności przez sąd, np. odrzucenie pozwu czy apelacji i przegranie sprawy.

W projekcie jest wiele zmian, zostaje jednak generalna opłata w sprawach majątkowych, np. o zapłatę odszkodowania. Wynosić będzie nadal 5 proc. od żądanej w pozwie czy potem w apelacji czy kasacji kwoty. Tylko w żądaniach do 20 tys. zł obowiązywać będą konkretne opłaty – im kwota żądania niższa, tym opłata procentowo wyższa. Przykładowo przy żądaniu 500 zł opłata wyniesie 100 zł, a przy 20 tys. zł – 1000 zł. Za żądania przewyższające próg 20 tys. zł żądający płacić będzie wspomniane 5 proc.

Są też zmiany dla frankowiczów. Więcej niż 1000 zł nie będą płacić w sporach z bankami niezależnie od tego, czy sami wytaczają sprawę, czy też pozywa ich bank.

Pojawi się nowa opłata od nowej formy doręczenia pozwu – przez komornika, jeśli poczta nie da sobie z tym rady.

Wzrośnie też wiele opłat stałych: z 60 zł do 100 zł, np. od wniosku o założenie księgi wieczystej, z 50 do 100 zł – za stwierdzenie nabycia spadku czy jego zabezpieczenie. Radykalnie zaś wzrośnie opłata od pozwu o wyłączenie wspólnika ze spółki lub uchylenie uchwały wspólników lub walnego zgromadzenia – poszybuje z 2 tys. zł do 5 tys. zł.

Pojawi się też opłata za rozszerzenie powództwa, co powinno ukrócić adwokackie zagrywki w rodzaju wytoczenia spraw np. o 10 tys. zł i później jego rozszerzenie do 50 tys. (dzięki temu oszczędzano na opłacie).

Będzie też nowa opłata od wezwanego świadka (biegłego lub strony sporu) w wysokości 100 zł od jednej osoby (ale tylko w sprawach gospodarczych, czyli między przedsiębiorcami, jeśli wniosek taki zostanie zgłoszony już po zatwierdzeniu planu rozprawy). W razie konieczności zarządzenia przymusowego sprowadzenia świadka lub biegłego pobierane ma być dodatkowo 200 zł. Ma to dyscyplinować strony do sprawnego prowadzenia procesów, zresztą w postępowaniach gospodarczych pierwszeństwo mają mieć dowody z dokumentów, a nie świadków.

Nie będzie natomiast pobierana opłata od nadania wyrokowi (nakazowi zapłaty) klauzuli wykonalności, bez której komornik nie może wszcząć egzekucji.

Nie zmieni się też opłata sądowa od pozwu rozwodowego, zostanie dotychczasowe 600 zł. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro potwierdził, że nie ma już w projekcie pomysłu jej zwiększenia.

Poszerzone mają być także podstawy zwolnienia osoby fizycznej od kosztów sądowych, nie tylko jak teraz, gdy wykaże we wniosku o zwolnienie, że nie jest w stanie ich ponieść bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny, ale także jeśli wykaże, że narażą ją na taki uszczerbek w przyszłości.

Warto dodać, że wysokość opłat sądowych ma znaczenie dla wnoszącego sprawę. Nieraz go od tego wręcz odstręcza. Istotne jest jednak to, że jeśli wnoszący sprawę wygra, należy się mu zwrot kosztów procesu, w szczególności opłat sądowych. Ich wysokość jest więc ważna dla obu stron sporu. Dla budżetu państwa także, gdyż podstawowym ich celem jest pokrywanie wydatków na funkcjonowanie sądów, ale też ich ochrona przed nieprzemyślanym wnoszeniem spraw.

Zmiany poświęcone opłatom sądowym mają wejść w życie już po upływie 14 dni od ogłoszenia.

etap legislacyjny: trafi do Sejmu

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA