fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Ranking Urzędów Skarbowych 2017: przychylność urzędników wobec obywateli

Fotolia.com
Coraz łatwiej o kontakt z urzędnikiem, ale wiele decyzji jest podyktowanych przede wszystkim celami fiskalnymi.

Przeciętny obywatel dość rzadko ma kontakt z urzędem skarbowym, zwłaszcza gdy swoje roczne zeznanie PIT wysyła przez internet. Nieco częściej bywają tam przedsiębiorcy albo ich pełnomocnicy. Tymi ostatnimi bywają profesjonaliści najlepiej obeznani z prawem podatkowym i praktyką fiskalną – doradcy podatkowi. Zapytaliśmy ich o zmiany w działaniu urzędów skarbowych w ostatnich latach.

Nasi rozmówcy zgodnie przyznają, że bardzo ważnym procesem dla administracji podatkowej jest elektronizacja urzędów. Efektów jest wiele. To nie tylko korespondencja z urzędem za pomocą poczty elektronicznej czy składanie elektronicznych deklaracji. Eksperci doceniają też zmniejszenie liczby kontroli u podatników dzięki analizie danych zgromadzonych na urzędowych komputerach.

Dobra komunikacja to nie wszystko

– Administracja skarbowa zasypała prawdziwy rów technologiczny, jaki dzielił ją od świata – uważa Paweł Fałkowski, doradca podatkowy i partner w kancelarii FL Tax. Przyznaje, że dziś bez większych przeszkód można się umówić na rozmowę telefoniczną z urzędnikiem prowadzącym daną sprawę albo korespondować za pomocą e-maili.

– Prawdopodobnie w administracji zawsze było sporo osób skłonnych do kontaktów z podatnikami, ale w sytuacji, gdy jeden komputer z pocztą elektroniczną przypadał na wielu pracowników, kontakt był poważnie utrudniony – wspomina Paweł Fałkowski.

Sama otwartość i nowoczesna komunikacja to jednak nie wszystko. Rozwijający się rynek tworzy sytuacje, których samo prawo podatkowe nie jest w stanie uregulować. To powoduje problemy ze stosowaniem prawa, które fiskus, niestety, najczęściej interpretuje na własną korzyść. W praktyce nie działa bowiem zasada rozstrzygania wątpliwości prawnych na korzyść podatnika, choć od ponad roku obowiązuje stosowny przepis ordynacji podatkowej. Przyczyna zazwyczaj jest jedna: potrzeba zainkasowania jak największych kwot podatków.

Podobnie bywa w sytuacjach podejrzeń o uczestnictwo w oszukańczych schematach wyłudzenia podatków, przede wszystkim VAT. Najczęściej urzędy zamiast wyjaśnić sprawę zakładają, że to podatnik powinien udowodnić swoją niewinność.

Czasem zwycięża rozsądek

Na tym tle zdarzają się jednak pozytywne wyjątki. Taki przypadek, opisywany już zresztą na łamach „Rzeczpospolitej", zdarzył się ostatnio na Podkarpaciu. Dyrektor tamtejszej Izby Administracji Skarbowej uchylił błędną decyzję urzędu kontroli skarbowej określającą polskiemu przedsiębiorcy wielomilionowe zobowiązanie podatkowe. Firma ta, prowadząca fabrykę biokomponentów, dynamicznie się rozwija i planuje poważne inwestycje o docelowej wartości 600 mln zł.

– Gdyby nie uchylono tej decyzji, firma musiałaby ogłosić upadłość i zaprzestać kontynuowania inwestycji – ocenia Arkadiusz Pączka, zastępca dyrektora generalnego Pracodawców RP, organizacji, do której należy podkarpacka firma. – Wydaje się, że Ministerstwo Finansów powinno promować właśnie takie postawy, w których zwycięża zdrowy rozsądek i dalekowzroczne podejście oparte na współpracy administracji i biznesu. To daje owoce w postaci rozwoju polskiej gospodarki – ocenia Arkadiusz Pączka.

Nie zawsze tak się zdarza. – Bywa, że urzędy wręcz ignorują procedurę i na przykład odmawiają przesłuchania świadków, a potem wydają decyzje niekorzystne dla podatników. Niekiedy wygląda to tak, jakby treść decyzji była ustalona jeszcze przed rozpatrzeniem sprawy – dzieli się swoimi doświadczeniami Paweł Fałkowski. Dodaje, że takie sytuacje znajdują często finał w sądach, niestety, z różnym rezultatem.

– Wygląda to na realizowanie chwilowych potrzeb budżetowych kosztem nie tylko podatników, ale i kultury prawnej – ocenia ekspert.

Szukanie porozumienia

Taka krytyka dociera do Ministerstwa Finansów. W ostatnich dniach w komunikacie na swojej stronie internetowej zapewniło ono, że w walce z oszustami nie chodzi tylko o wpływy podatkowe. „Naczelnymi zasadami są uczciwość, stworzenie równych szans działania dla przedsiębiorców oraz brak tolerancji dla przestępstw skarbowych" – zapewnia resort. Zapowiedziano jednocześnie stworzenie kodeksu dobrych praktyk w postępowaniach kontrolnych. Mają one stanowić „zbiór wytycznych służących zabezpieczeniu praw uczciwych podatników".

Problemy te omawiano także 10 maja na spotkaniu z przedsiębiorcami zrzeszonymi w Business Centre Club z szefem Krajowej Administracji Skarbowej, wiceministrem finansów Marianem Banasiem. Zapewnił on, że wdrażana właśnie reforma tworząca Krajową Administrację Skarbową ma przynieść kompromis miedzy potrzebą ścigania oszustów i partnerskim podejściem do uczciwych podatników.

– Dwa istotne elementy, które przyświecały reformie, to z jednej strony bycie bardziej przyjaznym dla przedsiębiorców i pokazanie, że służby skarbowe potrafią współdziałać z uczciwymi podatnikami, tak by czuli się bezpieczni, a z drugiej – zmniejszenie szarej strefy i zabezpieczenie dochodów budżetu państwa – mówił Marian Banaś.

Przedsiębiorcy zwracali uwagę na rozbieżności między decyzjami organów skarbowych na przestrzeni lat. Poruszono także nasilone w ostatnich miesiącach zjawisko wstrzymywania zwrotów VAT przez zbyt długi czas, co zagraża płynności firmy, a w perspektywie grozi jej upadkiem. Zwrócono uwagę, że w dyskusji o należnościach podatkowych nieco pomijane są narzędzia dostępne organom podatkowym do takiego trybu wyegzekwowania płatności, by wymagalna należność podatkowa została spłacona przez podatnika bez jego upadku, np. poprzez rozłożenie na raty. Przedsiębiorcy zauważali, że w takiej sytuacji przetrwanie firmy zależy od uznaniowego rozstrzygnięcia naczelnika urzędu skarbowego.

– Należy doprowadzić do sytuacji, jakie obserwujemy czasami w amerykańskich filmach, że kontroler siada wspólnie z przedsiębiorcą i negocjują, jak wyjść z sytuacji spowodowanej błędem popełnionym przez przedsiębiorcę, żeby sprawiedliwości stało się zadość, a jednocześnie żeby nie topić tego przedsiębiorstwa, bo to na nim i na innych oparte są dochody państwa – podsumował dyskusję prezes BCC Marek Goliszewski.

Opinia

Dariusz Malinowski, doradca podatkowy partner w KPMG

W ostatnich latach kontrole w siedzibach podatników są rzadsze niż kiedyś. Za to są lepiej przygotowane. Urzędnicy wchodzący do firmy na ogół dobrze wiedzą, jakich nieprawidłowości szukać. A przecież jeszcze kilka lat temu bywało, że działali niemal na ślepo. Zdarzały się przypadki kwestionowania relatywnie nieistotnych kosztów, podczas gdy o wiele ważniejsze kwestie po prostu kontrolerom umykały. Urzędy mają jednak przed sobą poważne wyzwania. Jednym z nich jest stosowanie zasady rozstrzygania wątpliwości prawnych na korzyść podatnika. Ta zasada, choć zapisana w prawie, w praktyce pozostaje martwa. Być może wiele urzędów po prostu boi się ją stosować.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA