fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Koronawirus: uśpione dziś sądy mają działać bardziej online

Adobe Stock
Na wokandę trafi więcej kategorii spraw. Sędziowie w przyłbicach, więcej jednoosobowych składów, posiedzeń niejawnych i zdalnych przesłuchań.

Resort sprawiedliwości szykuje tzw. tarczę 3.0. Chce powoli otwierać sądy i szuka sposobu na ich bezpieczną pracę. Projekt trafił do konsultacji u prezesów sądów w całym kraju. Dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, jakie są plany.

Przede wszystkim poszerzyć katalog spraw załatwianych o sprawy: w których stosowany jest areszt tymczasowy, dotyczące podjęcia warunkowego umorzenia postępowania i zarządzenia wykonania kary, o wyrażenie zgody na wykonanie czynności medycznych czy wydanie opinii w sprawie ENA. Resort chce też postawić na rozprawy zdalne, składy jednoosobowe oraz niejawne posiedzenia. Ułatwieniem ma być także komunikacja z sądem online czy składanie pism za pośrednictwem platformy ePUAP oraz rotacyjna praca urzędników.

Na otwarcie sądów czekają prawnicy. Adwokat Rafał Wyziński z RK Legal mówi, że nagromadzenie spraw sprawi, iż pełnomocnicy zostaną potem zasypani terminami. Popiera pracę zdalną sądów i zauważa, że część spraw gospodarczych da się załatwić na podstawie samych dokumentów.

A co myślą prezesi? Maciej Mitera, prezes SR Warszawa-Śródmieście, mówi, że najważniejsze jest dziś bezpieczeństwo. Wie jednak, że sądy muszą funkcjonować. O propozycjach MS mówi, że to dobry czas, by testować inne możliwości prowadzenia rozpraw i komunikacji z sądami. Dagmara Pawełczyk-Woicka, prezes SO w Krakowie, uważa, że powoli trzeba ruszać z pracą.

– Nie będzie to jednak działalność pełną parą – przyznaje w rozmowie z „Rzeczpospolitą". Jako prezes planuje rozwiązania, które sprawią, że strony nie będą się spotykać na korytarzach. Między rozprawami mają być ogłaszane dłuższe przerwy, by sale przewietrzyć. W niektórych miejsce dla stron oddzielono już przesłonami, ale dla bezpieczeństwa sędziowie będą orzekać w przyłbicach. Chwali upowszechnianie spraw niejawnych. Dziś w Krakowie tak już toczą się sprawy cywilne w postępowaniu odwoławczym.

Krzysztof Kurosz, prezes jednego z łódzkich sądów rejonowych, nie ma wątpliwości, że sądy powinny pracować na szerszą skalę, wymiar sprawiedliwości musi być bowiem sprawowany. Zwraca uwagę, że jednostkowa sprawa dla obywatela może być bardzo ważna, ale nie mieści się w aktualnym katalogu spraw pilnych. Prezes Kurosz uważa, że bardzo dobrze, iż pomysły resortu zostały poddane szerokim konsultacjom. – Nie ma idealnych rozwiązań również w organizacji pracy, a decyzja o tym, jak będzie pracował sąd, jest jeszcze cały czas przed nami – mówi.

Maciej Strączyński prezes Sądu Okręgowego w Szczecinie

Nie da się rozpoznawać dużych spraw aresztowych. Największa sala rozpraw liczy u nas niespełna 100 mkw., a wieloosobowa sprawa karna z aresztowanymi to nawet 80 osób. Po 2,5 godz., gdyby nie było wentylacji, zabrakłoby powietrza. W zatłoczonej przestrzeni zakażenie koronawirusem jest pewne, nie pomogą maseczki. Nie da się połączyć przez wideo jednocześnie z kilkunastoma aresztowanymi i ich obrońcami. Ci ostatni nie będą mogli udzielać oskarżonym porad podczas rozprawy, a to może być podniesione jako naruszenie prawa do obrony.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA