fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Konsekwencje dla samorządów, które nie naprawiły uchwał delegujących sprawy śmieciowe

Fotolia.com
Samorządy, które ociągały się z „naprawą” uchwał delegujących sprawy śmieciowe, mogą mieć teraz problemy.

W środę Naczelny Sąd Administracyjny unieważnił uchwałę Rady Miejskiej Wrocławia w sprawie upoważnienia zarządu jednej ze spółek do załatwienia indywidualnych spraw utrzymania czystości i porządku. To rozstrzygnięcie powinno stać się przestrogą dla innych samorządów, które w przeszłości delegowały zadania opłat śmieciowych na spółki i jeszcze nie wyeliminowały ich z obiegu.

Przypomnijmy: chodzi o praktykę samorządów, które uchwałami upoważniały inne podmioty do załatwiania spraw opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, m.in. do wydawania decyzji czy przyjmowania deklaracji śmieciowych.

Rozwiązanie to okazało się problematyczne. Ostatecznie o tym, czy rada gminy może upoważnić organ wykonawczy jednostki pomocniczej do załatwienia spraw śmieciowych, wypowiedział się siedmioosobowy skład NSA. W uchwale z 19 grudnia 2016 r. kategorycznie stwierdził, że gmina nie mogła delegować tego rodzaju kompetencji np. na spółki (II FPS 3/16). NSA zastrzegł, że wykładnia dokonana w uchwale wiąże od dnia jej podjęcia, czyli na przyszłość. Podkreślił, że jej wsteczne działanie mogłoby podważyć zaufanie do organów władzy publicznej, w tym sądów. W uzasadnieniu uchwały wyraźnie zaś stwierdził, że oznacza ona dla rad gmin obowiązek zmiany w rozsądnym terminie podjętych uchwał. Inaczej mówiąc, dał gminom czas na to, by w rozsądnym terminie dostosowały je do stanowiska NSA.

W takiej sytuacji znalazł się Wrocław, którego rada uchwałą z lipca 2012 r. upoważniła do załatwiania spraw śmieciowych jedną ze spółek. Nie spodobało się to dwóm spółdzielniom, które zaskarżyły ją do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w 2015 r. oddalił ich skargi.

Gdy sprawa spornego aktu trafiła na wokandę NSA już po uchwale kwestionującej prawo do delegowania zadań opłat śmieciowych, sytuacja diametralnie się zmieniła. NSA unieważnił zaskarżoną przez spółdzielnie uchwałę.

NSA przyznał, że to, czy gminy mogą delegować zadania opłat śmieciowych, budziło wątpliwości. Potwierdza to ubiegłoroczna uchwała poszerzonego składu i czas, jaki dano w niej gminom na dostosowanie swoich aktów do wykładni w niej zawartej.

Zdaniem NSA gmina Wrocław nie podjęła wystarczających działań by w „odpowiednim" czasie usunąć naruszenie. Jak tłumaczyła sędzia NSA Aleksandra Wrzesińska-Nowacka, skład orzekający zbadał, czy podjęła jakieś działania w tym zakresie. Został przedstawiony harmonogram, ale nie przyniósł on wymiernych efektów. Ponadto unieważniona uchwała była bardzo lakoniczna w porównaniu z innymi takimi aktami. Spółka została upoważniona do wydawania decyzji i przyjmowania deklaracji śmieciowych, ale nie przewidziano w niej mechanizmów zabezpieczających wykonanie tych zadań. Z tego względu i dlatego, że mimo upływu czasu gmina nie podjęła czynności zmierzających do wyeliminowania uchwały, zrobił to NSA.

Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: II FSK 1980/16

14 dni od zamieszkania pierwszego mieszkańca lub powstania odpadów składa się deklarację

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA