fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Odmowa udostępnienia umowy nie wynikała ze złej woli - wyrok WSA

Urzędnik
Adobe Stock
Spółka, której udziałowcami są Miasto i przedsiębiorstwo komunalne, jest zobowiązana do udzielania informacji publicznej.

Powołując się na ustawę o dostępie do informacji publicznej, przedsiębiorca zwrócił się do spółki A o udostępnienie treści umowy, zawartej między nią a spółką B. Umowa dotyczyła robót wykonywanych w hali żelbetonowej oraz wysokości wynagrodzenia z tego tytułu wypłacanego przez spółkę A spółce B.

Spółka A odparła, że umowy nie realizowano ze środków publicznych, a zakład nie jest zobowiązany do udzielania każdej informacji. Informacją publiczną mogą być jedynie kwestie odnoszące się do wykonywania zadań publicznych lub gospodarowania mieniem publicznym. Spółka A jest podmiotem gospodarczym, który ich nie realizuje i nie dysponuje majątkiem publicznym. Nie świadczy też usług o charakterze użyteczności publicznej. Mimo składu wspólników nie spełnia więc kryteriów ustawy o dostępie do informacji publicznej.

W odpowiedzi na skargę na bezczynność, złożoną przez przedsiębiorcę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, spółka dodała, że jest spółką kapitałową nastawioną na zysk – co powoduje, że nie ma do niej zastosowania ustawa o udostępnianiu informacji publicznej.

WSA zauważył jednak, że spółka A ma dwóch wspólników: Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne i Miasto. Jednocześnie całość udziałów w MPK ma Miasto. Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej, do ich udzielania obowiązane są władze publiczne i podmioty prywatne, realizujące zadania publiczne lub dysponujące majątkiem publicznym – a także osoby prawne, w których Skarb Państwa, samorząd terytorialny, gospodarczy lub zawodowy ma pozycję dominującą. Czyli wtedy ich udział – bezpośredni czy pośredni – przekracza 40 proc.

Nie ma więc wątpliwości, że spółka A jest zobowiązana udzielić informacji publicznej – stwierdził WSA. – Spółka błędnie jednak przyjęła – bez złej woli – że nie jest podmiotem do tego zobowiązanym – wskazała sędzia sprawozdawca Izabela Bąk-Marciniak. – Na jej udostępnienie bądź na zawiadomienie o braku takiej możliwości ustawodawca wyznaczył 14-dniowy termin.

Ponieważ w tym przypadku nie został dotrzymany, sąd stwierdził, że spółka A była bezczynna, i zobowiązał ją do rozpatrzenia wniosku przedsiębiorcy w terminie 14 dni od otrzymania prawomocnego wyroku wraz z aktami. Wyrok jest nieprawomocny.

Sygnatura akt: IV SAB/Po 31/21

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA