fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Taktyczny kurs na weto. Czy PiS utrzyma twardą linię?

Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński, Jarosław Gowin, Zbigniew Ziobro
Rada Koalicji utworzona została po jesiennym przesileniu w Zjednoczonej Prawicy
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Rozmowy o unijnym budżecie wchodzą w decydującą fazę. Były też przedmiotem dyskusji w ramach Zjednoczonej Prawicy.

Niemiecka prezydencja dąży do tego, by zamknąć rozmowy o budżecie i Funduszu Odbudowy jeszcze w tym roku. Tak ocenia to rząd premiera Mateusza Morawieckiego i bierze to – jako polityczny czynnik – pod uwagę w trwających manewrach wokół unijnego porozumienia. Temat pojawił się też na ostatnim posiedzeniu Rady Koalicji. – Zgodziliśmy się, że obrona suwerenności zarówno politycznej, jak i ekonomicznej jest istotna. Będziemy chcieli uniknąć weta ws. budżetu UE, jeżeli to będzie możliwe – powiedział po spotkaniu wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki.

Groźba weta jest cały czas taktycznym narzędziem polskiego rządu, które ma doprowadzić do zmian, jeśli chodzi o kwestię praworządności. Albo na przyszłotygodniowym szczycie, albo w innym terminie. Taki obraz rysuje się z naszych rozmów.

Rozgrywka przed szczytem

Rada Koalicji została utworzona po jesiennym przesileniu w ramach Zjednoczonej Prawicy. Spotyka się w miarę cyklicznie i służy jako forum dla omawiania najważniejszych dla ZP tematów. We wtorek była to kwestia unijnego weta. Jak wynika z naszych informacji, ryzyka gospodarcze w razie braku porozumienia mocno miał akcentować w rozmowach z koalicjantami wicepremier Jarosław Gowin. W sferze publicznej to Gowin – m.in. w rozmowie z „Rzeczpospolitą" – podkreśla wiarę w to, że premier Mateusz Morawiecki przywiezie z Brukseli „dobry kompromis", za czym opowiada się Porozumienie. W trakcie posiedzenia Rady miało dojść do polemiki Gowina ze Zbigniewem Ziobrą. Przedyskutowano też możliwe scenariusze rozwoju wypadków.

Nasi rozmówcy z PiS podkreślają, że cały czas wszystko jest na stole – od przesunięcia rozmów na czas prezydencji portugalskiej (zaczyna się w styczniu) po szybkie porozumienie już w przyszłym tygodniu.

Poza słowami Terleckiego politycy Zjednoczonej Prawicy zachowali w środę wstrzemięźliwość, jeśli chodzi o komentowanie przebiegu Rady Koalicji. – To sygnał, że w całym obozie nikomu nie zależy teraz na zbytnim chybotaniu łódką – twierdzi nasz rozmówca z PiS. W tych dniach trwa kluczowa dyplomatyczna rozgrywka przed rozmowami w Brukseli. Premier Morawiecki dwukrotnie spotkał się z premierem Viktorem Orbánem, rozmawiał też z szefem RE Charles'em Michelem.

Czas na aktualizację

Zapowiedzią twardej linii PiS był wywiad prezesa Jarosława Kaczyńskiego kilka tygodni temu, w którym po raz pierwszy pojawiła się groźba weta. Twarde stanowisko zajął też premier Mateusz Morawiecki. A Zbigniew Ziobro powiedział nawet, że w trakcie negocjacji nie można być „miękiszonem". Jak wynika z naszych rozmów zarówno w PiS, jak i w partiach koalicyjnych, aktualizacja politycznej sytuacji w kraju nastąpi dopiero po tym, jak okaże się, jakie są rozstrzygnięcia polityczne w Brukseli. I co osiągnie premier Mateusz Morawiecki. Będzie to dotyczyło wszystkich stron dyskusji w ramach Zjednoczonej Prawicy.

Nie ma – i to też jest raczej powszechne przekonanie – scenariusza, który nie stwarzałby ryzyka dla spójności całego projektu politycznego, jakim jest Zjednoczona Prawica, a także dla spójności samego PiS. W partii Kaczyńskiego odnotowuje się, kto jest najbardziej aktywny, a kto taktycznie milczy wobec unijnych spraw, zwłaszcza w kontekście frakcji czy też polityków, którzy marzą o powrocie do gry na najwyższych szczeblach w Polsce. – Widać teraz sojusze jak na dłoni – podkreśla jeden z naszych rozmówców z Klubu PiS.

Swoją polityczną rozgrywkę prowadzi też opozycja. PSL chce, by z inicjatywy Senatu spróbować zmusić PiS do określenia się wobec UE. – Chciałbym, aby Senat wyszedł z inicjatywą wpisania członkostwa Polski w Unii Europejskiej do konstytucji. To pokaże sprawczość tej izby – podkreślił w środę Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.

Pomysł PSL zyskał już wsparcie kilku ważnych polityków PO, m.in. Radosława Sikorskiego. Paweł Zalewski z Platformy stwierdził, że pomysł PSL powinien stać się przedmiotem uzgodnień wszystkich sił demokratycznych.

Opozycja dość zgodnie apeluje też do premiera Mateusza Morawieckiego, by nie stosował weta i nie był „zakładnikiem radykałów" takich jak Zbigniew Ziobro.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA