fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Pożądane polisy na zdrowie

Adobe Stock
Pandemia przyniosła duży wzrost zainteresowania ubezpieczeniami zdrowotnymi i na życie. Ubezpieczyciele spodziewają się wyższych cen w 2021 r.

Na zbiorcze dane Polskiej Izby Ubezpieczeń na temat ubezpieczeń zdrowotnych i na życie w całym 2020 r. trzeba jeszcze poczekać. Ubezpieczyciele zgodnie jednak sygnalizują duży wzrost zainteresowania tego typu polisami. PIU podliczyła, że na koniec pierwszego półrocza ubezpieczenia zdrowotne miało ponad 3 mln Polaków. To o ponad 13 proc. więcej niż rok wcześniej. Na polisy zdrowotne wydaliśmy prawie 0,5 mld zł.

– Wraz z ogłoszeniem pandemii nastąpił gwałtowny wzrost zainteresowania pracowników i pracodawców grupowymi ubezpieczeniami zdrowotnymi i na życie. Ochrona, traktowana jako naturalny element pakietu socjalnego, stała się jednym z najważniejszych elementów wpływających nie tylko na zadowolenie pracowników z pracy, ale też ich poczucie bezpieczeństwa. Stały się więc kluczowe w budowaniu wizerunku pracodawcy. Firmy, które do tej pory nie oferowały takiej ochrony, zaczęły się interesować jej zakupem. Liczba zapytań, na które odpowiadałem, wzrosła kilkakrotnie – mówi Tomasz Kaniewski, dyrektor Biura Ubezpieczeń na Życie w firmie brokerskiej EIB. – Zauważyłem, że część firm zastępowała ubezpieczeniami inne dodatki pozapłacowe. Spotkałem się też z sytuacją, że pracodawca zwiększył swój udział w płaceniu składki, którą dotychczas dzielił z pracownikami, mimo ogólnej tendencji do ograniczania wydatków na benefity – dodaje.

– Zdrowie to teraz absolutny numer jeden – potwierdza w rozmowie z „Rzeczpospolitą" Iwona Grochowska, prezes zarządu Nais, platformy, która pomaga firmom budować systemy doceniania pracowników. – Pożądane są oba formaty opieki medycznej, a więc abonamenty, a także ubezpieczenia zdrowotne. Mamy też dużo zapytań o specjalne ubezpieczenia antycovidowe – dodaje.

Eksperci tłumaczą ten wzrost zainteresowania ubezpieczeniami obawami o zdrowie i życie, które mocno podbiła pandemia. Jak dodają, składka za ubezpieczenie zdrowotne, które będzie doceniane przez pracownika, jest dla pracodawcy mniejszym kosztem od premii finansowej, która przyniesie taki sam poziom zadowolenia.

– Minusem, zwłaszcza dla pracodawców, jest z kolei to, że w 2021 r. może dojść do wzrostu cen polis. Na razie, po pierwszej fali pandemii, to nie nastąpiło. Sytuacja może się jednak zmienić, gdy będziemy mieli za sobą sezon zimowy. Jeżeli wzrośnie liczba i wartość wypłacanych odszkodowań, to podwyżek nie unikniemy – mówi Tomasz Kaniewski z EIB. – Spodziewam się jednak, że nie będą one drastyczne, a popularność ubezpieczeń grupowych nie zmaleje, ponieważ zapewniają pracownikom i pracodawcom cenne wsparcie – uspokaja.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA