fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Terroryzm

Turcja: Eksplozja w Ankarze

AFP
Do 37 wzrosła liczba ofiar wybuchu w centrum tureckiej stolicy, przy placu Kizilay, w pobliżu głównego dworca autobusowego i wielu ministerstw. Rannych jest ponad 120 osób. W odpowiedzi na atak tureckie lotnictwo zaczęło bombardować cele Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) w północnym Iraku.

Turecki minister zdrowia Mehmet Muezzinoglu poinformował, że liczba ofiar wzrosła po tym, jak w szpitalu zmarły trzy osoby. Wciąż hospitalizowanych jest 71 osób; wśród nich 15 jest w stanie poważnym. Rannych w zamachu zostało ponad 120 osób.

Nieznana jest jeszcze przyczyna eksplozji. Pierwsze informacje mówią o wybuchu samochodu-pułapki. Wcześniej podawano, że zginęło co najmniej 27 osób, 75 jest rannych.

Świadkowie twierdzą, że eksplodowały co najmniej trzy ładunki wybuchowe oraz że słychać było wystrzały z broni maszynowej. W miejscach eksplozji jest wiele spalonych samochodów.

Wcześniej tureckie media informowały, że w eksplozji straciło życie 15 osób, do tej chwili liczba ofiar nie jest dokładnie znana.

W połowie lutego doszło do zamachu w Ankarze, w którym zginęło 28 osób. Odpowiedzialność za niego wzięli na siebie Kurdowie.

Do ostatniego zamachu nie przyznało się jeszcze żadne ugrupowanie. Tureckie władze twierdzą, że wstępne ustalenia wskazują na nielegalną Partię Pracujących Kurdystanu (PKK) lub powiązaną z nią grupę. Według przedstawicieli tureckich sił bezpieczeństwa, jednym z zamachowców była Kurdyjka, członkini PKK. Urodzona w 1992 roku kobieta z miasta Kars w północno-wschodniej Turcji miała wstąpić w szeregi PKK w 2013 roku.

Tymczasem tureckie samoloty zbombardowały dziś rano obozy w północnym Iraku należące do zdelegalizowanej w Turcji PKK. Jak sprecyzowano, jedenaście samolotów przeprowadziło ataki na 18 niedawno zidentyfikowanych celów PKK, w tym magazyny z amunicją i kryjówki. Cele zostały zniszczone - podała turecka armia w komunikacie.

Ponadto tureckie władze zdecydowały o wprowadzeniu w nocy godziny policyjnej w mieście Sirnak na zamieszkanym głównie przez Kurdów południowym wschodzie kraju w celu przeprowadzenia operacji przeciwko działającym w tym regionie kurdyjskim bojownikom - poinformowały lokalne władze.

Godzina policyjna zacznie obowiązywać w poniedziałek o godzinie 23 czasu lokalnego (22 w Polsce) i będzie obowiązywać całą dobę.

Źródło: rp.pl, PAP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA