fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

TVP Kultura zrobi wyjątek dla Tokarczuk

materiały prasowe
Kalina Cyz, pełniąca obowiązki dyrektorki TVP Kultura, o swoich planach.

Czy wobec braku produkcji filmów dokumentalnych o wybitnych postaciach kultury polskiej zajmie się tym TVP Kultura? Nakręcicie na przyklad film o Oldze Tokarczuk?

Jeśli chodzi o Olgę Tokarczuk, to 10 grudnia, gdy będzie odbierała Nagrodę Nobla, specjalnie dla niej złamiemy ramówkę. Pokażemy wówczas wszystko, co w TVP o niej mamy, czyli spektakle Teatru TV, dokument „Podróże Olgi T." Ewy Pytki. Staramy się też zdobyć prawa do „Ahat illi – siostry bogów", czyli do opery Aleksandra Nowaka, do której napisała libretto.

Były „Informacje kulturalne", rozmowa na żywo. Wyemitowaliśmy specjalne spoty ze zmontowanymi fragmentami archiwalnych programów. „Niedziela z..." jest wyjątkowym formatem. Mieliśmy inne plany, jeśli chodzi o pokazanie materiału z panią Olgą, ale ostatecznie okazało się, że nie mamy niestety do niego praw.

Jak skomentuje pani wycofanie „Niedzieli z...", której bohaterem miał być Andrzej Seweryn?

Sytuacja jest nieporozumieniem, zwykłą pomyłką, która miała miejsce w procesie produkcji. Wystosowaliśmy powtórne zaproszenie do pana Seweryna, a także do prof. Smolara, który miał być jego gościem. Zawsze gości wskazuje bohater i my te wybory akceptujemy.

W jednym z „Tygodników Kulturalnych" komentatorem był Piotr Bernatowicz, nowy dyrektor CSW Zamek Ujazdowski. Dotąd nie zapraszano do takiej roli osób kierujących rządowymi instytucjami...

Nagranie odbyło się z dużym wyprzedzeniem, kiedy Piotr Bernatowicz nie miał jeszcze nominacji. W następnych „Tygodnikach" nie pojawi się już w roli komentatora czy recenzenta.

Na konferencji przedstawiającej jesienną ramówkę przeważali przedstawiciele instytucji związanych z muzyką poważną. TVP Kultura przekształca się w kanał muzyczny?

Na konferencji można było odczuć muzyczną dominantę, ale akurat tak będzie jesienią. Emitowane przez nas koncerty mają bardzo dobrą oglądalność i widzowie o nie proszą. Kiedy w sierpniu przygotowaliśmy nocne powtórkowe maratony z muzyką Leszka Możdżera z Festiwalu ENEA, spotkało się to z zachwytem i niezadowoleniem oglądających jednocześnie. Widzowie zażądali tych koncertów we wcześniejszych porach. A my układamy ramówkę zgodnie z preferencjami widzów.

Czy odpowiednią przeciwwagę stanowić będzie cyfrowo zrekonstruowany serial „Zmiennicy" Stanisława Barei?

Nie wstydzimy się, że wciąż pokazujemy kultowe polskie seriale, i na tej tradycji budujemy komunikację z widzami, bo jesteśmy anteną otwartą, ale budującą swoją pozycję na kontynuacji. Obecnie przechodzimy na system nadawania HD, co zmusiło nas do renegocjowania większości umów z dystrybutorami. Nie mogliśmy jeszcze na konferencji chwalić się pozycjami, o których już dziś mogę mówić: zaproponujemy „Ulice nędzy" i „Wściekłego byka" Scorsese, „Mechaniczną pomarańczę" Kubricka, także filmy Jarmuscha.

Dlaczego „Niedziele z..." przestają mieć bohaterów, stając się, na przykład, „niedzielami z rolami"?

To, że zmienia się „Niedziela z.." czy „Tygodnik kulturalny", to dowód, że ciągle poszukujemy. Nasza różnorodność jest siłą i w kulturze jest niezwykle ważna. Gośćmi programu są wybitni artyści, których grafiki bywają bardzo napięte, i dlatego pojawiają się niedziele z rolami wybitnych postaci. Otwiera to nowe konteksty i jest dla widza również atrakcyjne.

Czy myśli pani o powrocie do nagród Gwarancje Kultury?

W kwietniu przyszłego roku będą 15. urodziny TVP Kultura i marzę, by zwieńczyć je nagrodami TVP Kultura.

Powrócicie do koprodukcyjnej współpracy z ARTE?

Wracamy, bardzo nas to cieszy. Pierwszym jej owocem będzie festiwal muzyki dawnej Misteria Paschalia w Krakowie. Mam nadzieję, że będzie i ciąg dalszy.

Czy zwiększy się produkcja własnych dokumentów?

Filmy dokumentalne, które przygotowaliśmy z Polskim Wydawnictwem Muzycznym, wędrują już w świat na różne festiwale i konkursy. Na razie są cztery, ale będą kolejne. Oprócz muzyki eksplorujemy inne dziedziny. Przygotowujemy nowe cykle o sztuce, tańcu i literaturze. Część produkcji ruszy jeszcze w tym roku.

Jak liczną widownię ma obecnie TVP Kultura?

Wyniki są bardzo dobre, co świadczy o uznaniu naszych widzów. Przeciętna oglądalność naszego kanału oscyluje w granicy procenta widzów. Od lat promujemy kulturę wysoką, co jest zadaniem niezwykle trudnym i wymagającym, ale realizujemy tę misję z sukcesami.

Czy TVP Kultura, TVP Historia i TVP Dokument mają znaleźć się pod jedną zwierzchnością?

Nie mogę jeszcze na ten temat rozmawiać, ale mogę zapewnić, że wszelkie zmiany w TVP Kultura będą dla widzów atrakcyjne.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA