fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

Dokument "Babilon Bolszoj" w HBO 2

HBO
Teatr Bolszoj to legenda. Jedna z najważniejszych marek Rosji i zarazem jeden z jej symboli.

Pięć lat temu dobrą sława tego artystycznego Olimpu została wystawiona na trudną próbę. Siergiej Filin, dyrektor artystyczny baletu, został oblany kwasem i trafił do szpitala z ciężkimi poparzeniami twarzy. Jak się błyskawicznie okazało – nie był przypadkową ofiarą, ale rozmyślnie zaatakowaną w akcie zemsty. Choć szczęśliwie lekarzom udało się częściowo uratować jego wzrok, to nic już nie było potem jak dawniej. Ambitny i pełen pomysłów po zakończonej udanej karierze tancerz – jako kierownik artystyczny baletu miał potężną władzę nad 250-osobowym zespołem – od niego zależały obsady poszczególnych spektakli, czyli - mógł stworzyć, albo złamać karierę. W zespole pełnym ambitnych kandydatów na gwiazdy podejmowanie takich decyzji niesie ryzyko konfliktów. Filin tańczył 21 lat i mówi, że nie doświadczył ani razu zawiści – żadnej. I że to się zmieniło od pierwszego dnia, gdy został kierownikiem.

– To nieustanne stąpanie po polu minowym – opowiada o swojej pracy.

– W świecie Teatru Bolszoj nie ma niezastąpionych – nie ma złudzeń baletnica z 16-letnim stażem. – Świat teatru jest okrutny – z wierzchu piękny, a w środku – kipi.

– Przychodzimy, by udawać królewny i królewiczów – dodaje inna balerina. – Pewnie żyjemy tu pełniej. Wiele przenosimy ze sceny do życia, co często kończy się tragedią.

I tak też było w tym przypadku, który trafił do mediów jako sensacja nadszarpująca wizerunek fantastycznie funkcjonującej instytucji. Szybko okazało się, że napaść została zlecona przez Pawła Dmitriczenkę, I solistę Teatru Bolszoj, którego partnerka nie dostała wymarzonej roli…

Ale też niechęci wobec Filina nie krył utytułowany tancerz Nikołaj Ciskaridze. Według rosyjskiej prasy był największym wrogiem ofiary, bo kiedyś oskarżył Filina o korupcję. Chciał zostać szefem baletu….

Zrealizowany przez Nicka Reada dokument „Babilon Bolszoj” świetnie, wielostronnie przedstawia okoliczności dramatycznego zdarzenia pozostawiając sporą przestrzeń na własne obserwacje i przemyślenia. Widzowie zobaczą wszystkich bohaterów i wielu obserwatorów tych zdarzeń, poznają różne punkty widzenia. I to, co wydaje się oczywiste – skłoni – mam nadzieję – do głębszej refleksji.

Polecam.

Premiera dokumentu „Babilon Bolszoj” we środę 6 kwietnia w HBO 2.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA