Reklama

Zamoyski: pokaz konserwatorski

Muzeum Narodowe w Warszawie prezentuje pełną kolekcję niedawno kupionych 93 dzieł jednego z największych polskich rzeźbiarzy XX wieku.

Aktualizacja: 04.07.2019 21:05 Publikacja: 04.07.2019 19:10

„Rhea, czyli w półmroku tego świata”, Rio de Janero, 1944

„Rhea, czyli w półmroku tego świata”, Rio de Janero, 1944

Foto: materiały prasowe

Wystawa Augusta Zamoyskiego ma wyjątkową formułę. Widzowie mogą obserwować prowadzone na żywo prace konserwatorskie.

Aranżacja przestrzeni pomaga w przeniesieniu się do pracowni artysty w Saint-Clar-de-Riviere na południu Francji. Gigantycznie powiększone fotogramy, wykonane przez wybitnego fotografa Eustachego Kossakowskiego w 1968 roku, wprowadzają w klimat tego miejsca. Teraz rzeźby utrwalone na fotografii otaczają widzów ze wszystkich stron. Na półkach i stołach w zasięgu ręki stoją rzeźbiarskie portrety i mniejsze akty. Na podłodze figury większych gabarytów.

Można też zobaczyć zestaw narzędzi rzeźbiarskich, które August Zamoyski często sam wykonywał, by w pełni wydobyć z kamienia to, co zamierzył.

Zbigniew Godziejewski, konserwator rzeźb w Muzeum Narodowym, mówi, że szczególnej uwagi konserwatorskiej wymagają poszarzałe gipsy z racji słabszej konstrukcji. Wśród nich są cztery duże prace: Rhea (model do późniejszych rzeźb w marmurze i brązie symbolicznej Matki Ziemi), figura kardynała Adama Stefana Sapiehy, „Zmartwychwstanie" (model niezwykle ekspresyjnej rzeźby, którą artysta zaprojektował na własny grób) oraz Jan Chrzciciel. Ale pełny blask odzyskają również prace w marmurze, granicie, diorycie, brązie.

Zamoyski niechętnie rozstawał się ze swymi dziełami, chciał, żeby nie zostały rozproszone. Kilkakrotnie zdarzyło się nawet, że odkupywał sprzedane wcześniej rzeźby. Choć nie pozostawił testamentu, wielokrotnie wyrażał nadzieję, że jego prace trafią do Muzeum Narodowego w Warszawie.

Reklama
Reklama

Po śmierci artysty w 1970 roku wdowa Hélene Peltier-Zamoyska zdecydowała jednak inaczej i z jej inicjatywy powołano małe prywatne muzeum w Prieuré des Granges we francuskich Pirenejach, wśród lasów, w całkowitym odosobnieniu. A druga część dorobku Augusta Zamoyskiego była prezentowana w pocysterskim średniowiecznym klasztorze w Sylvanes.

W 1993 roku po raz pierwszy udało się zorganizować monograficzną wystawę Zamoyskiego w Muzeum Narodowym w Warszawie dzięki staraniom Andrzeja Wata, który zdołał przekonać Hélene Peltier do tego pomysłu. Potem prace wróciły do Francji. Wdowa i jej spadkobiercy zgodzili się natomiast – także pod wpływem sugestii Wata – na przekazanie archiwum Zamoyskiego Muzeum Literatury w Warszawie, co nastąpiło w latach 2006–2016.

Teraz dzięki zaangażowaniu i pomocy finansowej Ministerstwa Kultury sfinalizowano zakup ogromnej kolekcji rzeźb Zamoyskiego. Ewa Ziembińska, kuratorka obecnej prezentacji, zachęca do obejrzenia na wystawie filmowego reportażu. Pokazuje, jak transportowano rzeźby z południa Francji do Polski.

A na jesień planowana jest wystawa części odrestaurowanych prac artysty i jego archiwum w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza.

Rzeźba
Wybitny rzeźbiarz Mirosław Bałka o patriotyzmie: Nie jestem chłopcem, już mnie nie kusi
Rzeźba
Anatomia antyku na Zamku Królewskim z kolekcji Stanisława Augusta
Rzeźba
Rzeźby Abakanowicz wkroczyły na Wawel. Jej drapieżne ptaki nurkują wśród drzew
Rzeźba
Salvador Dalí : Rzeźby mistrza surrealizmu
Rzeźba
Ai Weiwei w Parku Rzeźby na Bródnie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama