Reklama

Kobiety uciekają z królestwa Saudów

Tysiąc kobiet rocznie stara się opuścić kraj, w którym czują się dyskryminowane, poniżane i pozbawione podstawowych praw.

Aktualizacja: 05.03.2019 06:10 Publikacja: 03.03.2019 17:54

Kobiety uciekają z królestwa Saudów

Foto: AFP

Dwie młode Saudyjki otrzymały właśnie w Hongkongu status „osoby tolerowanej". Oznacza to, że nie zostaną deportowane do Arabii Saudyjskiej, mimo iż ich paszporty zostały unieważnione decyzją władz w Rijadzie.

Siostry w wieku 18 i 20 lat uciekły do Hongkongu spod opieki rodziny w czasie wakacji na Sri Lance. Usiłowały dostać się do Australii, czemu jednak zapobiegli saudyjscy dyplomaci. Teraz dziewczyny liczą na azyl gdzieś na świecie. Tak, jak to było w przypadku 18-latki, która kilka tygodni temu zabarykadowała się na lotnisku w Bangkoku w obawie przed deportacją do Kuwejtu, gdzie odłączyła się od rodziny. Mimo silnych nacisków Rijadu nie została odesłana do domu i otrzymała w końcu azyl w Kanadzie. A premier Justin Trudeau był pierwszym zachodnim przywódcą, który ujawnił, że służbom wywiadowczym udostępniono nagranie z chwili zabójstwa dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego w saudyjskim konsulacie w Stambule.

Obecnie saudyjskie siostry – by zwiększyć swe szanse na azyl – oświadczyły w Hongkongu, że wyrzekają się islamu. Za apostazję grozi w Arabii Saudyjskiej kara śmierci. Ma to ułatwić decyzję krajom, które mogłyby rozważać ich przyjęcie.

Według niektórych ocen co najmniej tysiąc kobiet rocznie czyni próby wydostanie się z kraju. Wiedzą przy tym z góry, że szanse na sukces są znikome.

Znajdują się pod stałym nadzorem ich prawnych opiekunów co ułatwia znacznie działająca od  kilku lat aplikacja dostępna m.in. na Google Play o nazwie Absher. System  informuje gdzie  aktualnie znajduje się kobieta. Można za jego pośrednictwem odwołać zezwolenie kobiecie na podróż wydane przez ojca lub męża czy innego opiekuna w rodzinie. Informuje  go także czy kobieta używa paszportu. W takiej sytuacji opiekun otrzymuje SMS i może natychmiast zaingerować. Aplikacja została  zainstalowana już 11 mln razy. Mimo międzynarodowych nacisków Google nie zamierza wycofać aplikacji  stworzonej przez  jedno z saudyjskich ministerstw, tłumacząc, że nie łamie ona regulaminu Sklepu Google Play.

Reklama
Reklama

Według World Economic Forum Arabia Saudyjska zajmuje jedno z ostatnich miejsc na świecie w poziomie równouprawnienia kobiet. Władze w Rijadzie przyznają, że kobiety i mężczyźni mają inne prawa, ale są one określone przez szarię. A artykuł 8 ustawy zasadniczej z 1992 nakazuje stosowanie prawa szariatu przez rząd.

W królestwie Saudów przekonują też, że kobiety zdobywają coraz więcej praw, jak chociażby możliwość uczestniczenia w wyborach municypalnych czy prawo prowadzenia samochodów. Zostało wprowadzone w połowie ubiegłego roku. Jednak kilka dni temu saudyjska prokuratura zapowiedziała, iż przed sądem staną wkrótce dwie protestujące miesiąc przed oficjalnym zniesieniem zakazu kierowania samochodem. Aresztowano wtedy dziesięć kobiet. Kilka z nich miało być torturowanych, jak utrzymują przedstawiciele organizacji monitorujących przestrzeganie prawa człowieka.

Samo zniesienie zakazu idzie na konto rządzącego krajem księcia Muhammada ibn Salmana, oficjalnego następcy tronu, który wiosną ubiegłego roku zapewniał w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji, że kobiety są „absolutnie równe". – Wszyscy jesteśmy ludźmi i nie ma pomiędzy nami żadnych różnic – ogłosił. Zapowiedział też równą płacę dla mężczyzn i kobiet oraz prawdziwie rewolucyjny krok w postaci służby wojskowej kobiet, które są tym zainteresowane. Oczywiście, tylko w jednostkach pomocniczych. Jest to część wizji przemian, które książę zamierza wprowadzić do 2030 roku.

Społeczeństwo
Korea Płd.: W XXI wieku „zniknęło” niemal 58 proc. uczniów I klas szkół podstawowych
Społeczeństwo
Iran – rewolta inna niż zwykle
Społeczeństwo
Znowu szok w Minneapolis. Jak daleko mogą się posunąć służby imigracyjne Trumpa
Społeczeństwo
Afera o oficjalne zdjęcia małżonki Beniamina Netanjahu. „Coś jest na nich nie tak”
Społeczeństwo
W Iranie rośnie liczba zabitych, władze ostrzegają USA, ale szukają dróg ucieczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama