fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Nawałka gorzej zorganizowany

Fotorzepa/ Piotr Nowak
Lechia Gdańsk wygrała z Pogonią Szczecin i zachowała przodownictwo w tabeli. W poniedziałek Wisła Kraków gra z Górnikiem w Zabrzu.

Przerwa zimowa minęła kibicom w tym sezonie rekordowo szybko. Rzeczywiście była to najkrótsza pauza między rundami, ale liga nie dała o sobie zapomnieć niezależnie od tego. Wszystko przez perypetie Wisły Kraków, która skupiała na sobie uwagę mediów i kibiców w całej Polsce.

Okradana przez ludzi nazywających siebie samych kibicami upadała, później czekała na przelew od egzotycznych biznesmenów oszustów, w końcu została oddolną akcją społeczną wyciągnięta z bagna i w poniedziałek przystąpi do rozgrywek.

W cieniu Wisły do sezonu przygotowywały się pozostałe drużyny. W normalnych warunkach jednym z głównych tematów byłby Adam Nawałka i jego Lech Poznań. Były selekcjoner wrócił do ekstraklasy pod koniec poprzedniego roku. Przed przerwą zimową zdążył poprowadzić Kolejorza w czterech spotkaniach. I chociaż zaczął od falstartu (porażka 0:1 z Cracovią), to później w trzech kolejnych meczach wygrywał, jego piłkarze zdobyli dziewięć goli, nie stracili żadnego.

Wszyscy czekali na to, jak Lech będzie grał po przerwie zimowej. Chociaż popularne porzekadło mówi, że trener lepi drużynę na swoją modłę przez trzy okna transferowe i trzy okresy przygotowawcze, to jednak każdy zorientowany w polskich realiach wie, że w ekstraklasie mało kto pracuje przez tak długi czas.

Ale blisko miesiąc spokojnej pracy z zespołem tak doświadczonego szkoleniowca jak Nawałka miał wedle kibiców i ekspertów zaowocować czymś ekstra.

Sygnały, że nie będzie wcale tak różowo, napływały, ale mało kto traktował je poważnie. Lech rozegrał w przerwie zimowej pięć sparingów i tylko jeden wygrał. Do tego doszły urazy – na inaugurację ligi Nawałka nie mógł skorzystać z obu etatowych bocznych obrońców: Roberta Gumnego i Wołodymyra Kostewycza. Nikt jednak się nie spodziewał, że w pierwszym spotkaniu 2019 roku Lech przegra u siebie z Zagłębiem Lubin (1:2), i to przegra zasłużenie.

Lech poległ od broni, która miała być atutem zespołu Nawałki. Zagłębie w piątek było zespołem świetnie zorganizowanym, piłkarze mieli jasno nakreślony przez szkoleniowca Bena van Daela plan, który krok po kroku realizowali. Ilekroć zawodnik gości miał piłkę przy nodze, to koledzy swoim ruchem bez piłki powodowali, że miał przynajmniej dwie opcje do podania. Każdy z piłkarzy wiedział, gdzie i jak ma się poruszać, kogo asekurować, komu pomagać, na którego z rywali zwracać uwagę.

Okazało się, że w trakcie zimowej przerwy to Holender zorganizował swój zespół, a nie Nawałka. Oczywiście po pierwszym meczu jeszcze nie można Lecha skreślać, może piłkarze z Poznania dopiero za chwilę złapią formę i świeżość i zaczną realizować plan trenera, ale początek nie był imponujący.

Liderem pozostała Lechia Gdańsk, która w swoim stylu – czyli bez fajerwerków, po stałych fragmentach gry, często będąc w defensywie – pokonała Pogoń Szczecin 2:1. Piłkarze Lechii zagrali w czarnych strojach – na znak żałoby po zamordowanym prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu.

21. KOLEJKA

-Miedź Legnica – Jagiellonia Białystok 0:3 (N. Mitrović 15, Guilherme 45 z karnego, A. Novikovas 74)

-Lech Poznań – Zagłębie Lubin 1:2 (Ch. Gytkjaer 66 – F. Starzyński 75, N. Vujadinović 90 – samobójcza)

-Śląsk Wrocław – Zagłębie Sosnowiec 2:0 (A. Piech 7, M. Radecki 79)

-Cracovia – Piast Gliwice 2:1 (A. Cabrera 37, S. Hanca 50 – J. Félix 22)

-Lechia Gdańsk – Pogoń Szczecin 2:1 (F. Mladenović 8, F. Paixao 75 – K. Drygas 55 z karnego)

-Arka Gdynia – Korona Kielce 1:2 (R. Siemaszko 74 – F. Forbes 27, A. Kovacević 45 – z karnego)

Wisła Płock – Legia Warszawa 0:1 Artur Jędrzejczyk (65-głową). 

Dziś mecz Górnik Zabrze – Wisła Kraków (18.00, Eurosport)

TABELA

1. Lechia Gdańsk 21 45 36-18

2. Legia Warszawa 21 42 35-20

3. Jagiellonia B. 21 36 37-29

4. Korona Kielce 21 34 27-24

5. Lech Poznań 21 33 33-25

6. Piast Gliwice 21 31 28-25

7. Pogoń Szczecin 21 31 29-26

8. Cracovia 21 30 22-22

9. Wisła Kraków 20 29 33-29

10. Zagłębie Lubin 21 27 33-33

11. Arka Gdynia 21 25 31-30

12. Śląsk Wrocław 21 21 29-30

13. Miedź Legnica 21 21 21-38

14. Wisła Płock 21 20 30-38

15. Górnik Zabrze 20 17 23-37

16. Zagłębie S. 21 12 24-47

STRZELCY

13 goli – Flávio Paixao (Lechia Gdańsk) 12 goli – Igor Angulo (Górnik Zabrze)

11 goli – Zdeněk Ondrášek (Wisła Kraków), Marcin Robak (Śląsk Wrocław)

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA