fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spór o aborcję

W całej Polsce protesty, m.in. przed kościołami

Tysiące osób wzięło udział w niedzielnych protestach przeciw decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Demonstracje odbywały się przed kościołami w całej Polsce. Uczestnicy protestów wchodzili do świątyń w czasie mszy, a na murach kościołów pojawiły się wymalowane farbą hasła popierające aborcję i atakujące Kościół.

W czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis pozwalający na przerwanie ciąży, gdy badania prenatalne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, jest niezgodny z konstytucją. Chodzi o art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania.

Po decyzji TK w całej Polsce doszło do protestów, organizowanych m.in. przez "Strajk Kobiet". Na ulicach i w mediach społecznościowych powtarzane było jedno z głównych haseł protestu, "wyp...". Demonstracje odbyły się m.in. przed domem wicepremiera i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz przed warszawską siedzibą PiS.

W niedzielę protesty organizowano przed kościołami. Uczestnicy części z nich wchodzili z transparentami do świątyń w czasie mszy. Na murach i drzwiach kościołów malowane były hasła, m.in. "aborcja bez granic".

W Katowicach ok. 7 tys. osób, głównie kobiet, zgromadziło się przed katedrą. Wznoszono okrzyk "to jest wojna". Policja użyła gazu łzawiącego, wcześniej jeden z funkcjonariuszy miał zostać zaatakowany.

W Poznaniu kilkadziesiąt osób okrzykami zakłóciło mszę św. Protestujący trzymali przed ołtarzem banner z napisem twierdzącym, że katoliczki także potrzebują prawa do aborcji. Zdaniem jednego z organizatorów, władze zwierzchnie Kościoła w Polsce przyczyniły się do "piekła kobiet".

W Krakowie demonstranci rozwiesili między drzewami czarną bieliznę i ubrania - było to nawiązanie do "czarnych protestów" z poprzednich lat.

Na budynku kościoła św. Jakuba w Warszawie wymalowano napisy, m.in. "aborcja bez granic".

Przed kościołem św. Krzyża w Warszawie doszło do przepychanek z udziałem protestujących, którzy chcieli wejść do środka, a członkami Straży Marszu Niepodległości, którzy za zgodą proboszcza ochraniali budynek.

W reakcji na profanacje kościołów oświadczenie wydał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. Podkreślił, że stanowisko Kościoła katolickiego na temat prawa do życia jest "niezmienne i publicznie znane". Metropolita poznański podkreślił, że to nie Kościół stanowi prawa w Polsce i "to nie biskupi podejmują decyzje o zgodności bądź niezgodności ustaw z Konstytucją RP".

Dowiedz się więcej: Abp Gądecki apeluje o dialog i nieeskalowanie napięć

Abp Gądecki zaapelował do wszystkich o wyrażanie poglądów w "sposób akceptowalny społeczne, z poszanowaniem godności każdego człowieka". Wezwał do dialogu, a dziennikarzy i polityków poprosił o nieeskalowanie napięć.

Źródło: rp.pl / Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA