fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Bliżej prawdy o śmierci Magdaleny Żuk

Facebook
Ustalenia wskazujące, że Magdalena Żuk była ofiarą handlu ludźmi, zostały włączone do śledztwa – ustaliła „Rzeczpospolita".

Prokuratura poważnie traktuje informacje zebrane w ramach prywatnego dochodzenia przez firmę detektywistyczną z Warszawy.

– Materiały biura detektywistycznego Lampart zostały przekazane do akt śledztwa Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. Prowadzący je zapoznają się z ich zawartością i zweryfikują zawarte w nich informacje – potwierdza prok. Arkadiusz Jaraszek z Prokuratury Krajowej.

To dowód na to, że ustalenia detektywów wskazujące na to, że za śmiercią Polki mogła stać zorganizowana grupa przestępcza werbująca „dziewczyny do towarzystwa" dla bogatych biznesmenów, są wartościowe.

– Nie miałem jeszcze dostępu do tych materiałów, ale jestem ich bardzo ciekaw – mówi „Rzeczpospolitej" adwokat Paweł Jurewicz, pełnomocnik rodziny Magdaleny Żuk.

Kilka hipotez – od załamania nerwowego i samobójstwa po handel narkotykami i handel ludźmi – biorą pod uwagę prokuratorzy w Jeleniej Górze badający tragiczną śmierć Polki w Egipcie. Nie ujawniają, która wersja jest najbardziej prawdopodobna, jednak do tej, która mówi, że kobieta mogła zostać podstępnie zwerbowana, przywiązują dużą wagę.

Jak pisała „Rzeczpospolita", detektywi ustalili, że 27-letnia Polka padła ofiarą zorganizowanej siatki przestępczej, która w Polsce wyszukuje młode kobiety i wysyła je za granicę do pozornie bezpiecznej pracy. Kobiety mają być werbowane przez egipski portal. W działania może być zaangażowanych kilkadziesiąt osób.

Detektywi przekazali śledczym konkrety: dane 72 osób zamieszanych w proceder i nazwy 32 fikcyjnie prowadzonych spółek, które mają być wykorzystywane do rozliczeń finansowych z handlu kobietami.

Ciało Magdaleny Żuk w czwartek zostało przetransportowane samolotem do Polski. Od razu przewieziono je do Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie na specjalistyczne badanie tomografem komputerowym.

– Badania dadzą odpowiedź, jak i kiedy doszło do uszkodzeń tkanek miękkich i kości, a więc złamań i pęknięć. To pomoże ustalić wszystkie okoliczności śmierci i rozwiać wątpliwości – mówi mecenas Jurewicz, który wnioskował o takie badanie.

Z kolei w piątek we Wrocławiu zostanie przeprowadzona ponowna (po tej w Egipcie) sekcja zwłok. – W związku z nią zostaną także wykonane szczegółowe badania histopatologiczne i toksykologiczne, które odpowiedzą na ważne pytania śledczych – mówił w czwartek na krótkiej konferencji prasowej minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Nie potwierdzają się natomiast spekulacje niektórych mediów o tym, że 27-latka miała wcześniej leczyć się psychiatrycznie. W „Magazynie śledczym Anity Gargas" w TVP zostały one zdementowane. „Magdalena Żuk nie leczyła się psychiatrycznie. Korzystała jedynie z pomocy psychologa i uczestniczyła w terapii DDA" – ustaliła Gargas w oparciu o materiały z placówek medycznych, jakie trafiły do śledczych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA