fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Badanie: Dla Polaków kontakty z Ukrainą i Litwą ważniejsze niż z Rosją

Prawie 90 proc. respondentów śledzi protesty na Białorusi
Prawie 90 proc. respondentów śledzi protesty na Białorusi
AFP
Polacy wspierają protesty na Białorusi, nie boją się imigracji do naszego kraju Ukraińców i Białorusinów. Ważniejsze dla nas są kontakty z Litwą, Białorusią i Ukrainą niż z imperialnie zachowującą się Rosją.

Sytuacja międzynarodowa Polski jest niekorzystna – uważa prawie połowa ankietowanych Polaków, a tylko co trzeci ocenia ją dobrze – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia przez ośrodek badawczy ARC Rynek i Opinia.

Dobra sytuacja międzynarodowa Polski według badanych uwarunkowana jest przynależnością do organizacji międzynarodowych, czyli m.in. Unii Europejskiej i NATO. Za złą sytuację międzynarodową respondenci winią działania rządu, w ich ocenie niekorzystne dla kraju – m.in. konflikt z UE.

Rzeczpospolita

– Większość Polaków uważa, że obrona praw człowieka czy takich wartości jak wolność jest tak samo nieodzowną częścią polityki zagranicznej, jak dbałość o wąsko zdefiniowane interesy własnego państwa – uważa dr Łukasz Adamski z Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia.

Z kolei dr Ernest Wyciszkiewicz, dyrektor CPRDiP, zwraca uwagę, że rzuca się w oczy zgodność opinii Polaków z działaniami kolejnych polskich rządów, dla których zaangażowanie się na Ukrainie i Białorusi, uznawane przez władze rosyjskie za sprzeczne z ich interesami, było znacznie ważniejsze niż chęć utrzymania dobrosąsiedzkich relacji z Rosją – coraz bardziej autorytarną.

– Z badania wynika, że zwolennicy prymatu współpracy z Ukrainą i Litwą stanowią większość wśród Polaków – mówi dr Ernest Wyciszkiewicz.

I dodaje, że przykuwa uwagę stosunkowo wysoki odsetek deklarowanych postaw solidarnościowych z sąsiadami na wschodzie. – Przejawia się to i w odpowiedziach na pytanie o gotowość wsparcia prześladowanych Białorusinów pomimo trudnej sytuacji budżetowej – ten postulat aprobuje 62 proc. badanych – i w chęci otwarcia kraju na emigrację z Ukrainy i Białorusi czy też w aprobacie zasady, która przyświecała polskim elitom rządowym i intelektualnym po 1989 r., aby pogodzić się ze stratami terytorialnymi na wschodzie i zwalczać rewizjonizm – uważa dr Wyciszkiewicz.

Prawie 90 proc. respondentów śledzi protesty na Białorusi. Zdaniem ankietowanych celem polskiej polityki wobec Mińska powinno być wspieranie niepodległości, pomoc polskiemu biznesowi oraz wspieranie białoruskiej opozycji, a także mniejszości polskiej na Białorusi.

Łukasz Adamski dodaje, że w sondażu widać „ogromny poziom aprobaty" dla działań mających na celu przyszłe członkostwo Ukrainy i Białorusi w UE i NATO. – Na szczególną uwagę zasługuje wysoki poziom pozytywnych doświadczeń w kontaktach z Ukraińcami, z którymi zetknęła się przytłaczająca większość Polaków – dodaje Adamski.

Ważne jest i to, że aż 71 proc. aprobuje imigrację do Polski Ukraińców, a 62 proc. Białorusinów.

Zdaniem respondentów celem polskiej polityki wobec Ukrainy powinna być pomoc Ukraińcom w budowie praworządnego i demokratycznego państwa, pomoc rodakom, a także polskiemu biznesowi w inwestowaniu na Ukrainie oraz „wspieranie niepodległości Ukrainy zagrożonej przez Rosję". Przedstawiciele CPRDiP zwracają jednak uwagę, że 11 proc. Polaków wychodzi z założenia, że priorytetem w stosunkach z Ukrainą winno być skłonienie państwa ukraińskiego i ukraińskiej opinii publicznej do uznania UPA za sprawcę rzezi wołyńskiej.

– Przedstawiciele tego środowiska wielokrotnie podkreślali, słusznie zresztą, że jednostronna heroizacja przez państwo ukraińskie UPA, czemu towarzyszy negacjonizm, w odniesieniu do samej rzezi jest skandalem – zwraca uwagę Łukasz Adamski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA