Szczur w pikantnym sosie lub pieczony na grillu to najpopularniejsza potrawa klientów, przybywających na targ w miejscowości Kumarikata w indyjskim stanie Assam.
Szczurze mięso cieszy się większym powodzeniem niż potrawy z wieprzowiny czy kurczaków.
Gryzonie są dostarczane na targ przez członków plemion należących do Adivasi - rdzennej ludności Indii, porozumiewającej się różnymi językami i z własną, różniącą się od islamu i hinduizmu religią.
To głównie Adivasi trudnią się zrywaniem listków na herbacianych polach stanu Assam. W okresach przerw między zbiorami polują na szczury, traktowane tam jako szkodniki, wyjadające ryżowe pola. Dla Adivasi jest to tez dodatkowe źródło dochodu.
Pułapki zbudowane z bambusa ustawia się wieczorami przy wejściach do szczurzych nor. Po złapane w nie zwierzęta trzeba przyjść przed świtem, zanim dobiorą się do nich drapieżniki.
Kolejnym etapem jest oskórowanie i patroszenie szczura, a następnie dostarczenie go na targ.
Kilogram szczurzego mięsa kosztuje 200 rupii (ok. 2,8 dolara) - tyle samo, co kurczak.
Na targu można również kupić gotowe dania ze szczurzego mięsa. Największą popularnością cieszy się szczur duszony w ostrym sosie i szczurzyna z grilla.
Nie w całych Indiach jednak szczury się jada. Są miejsca, gdzie te gryzonie są nietykalne, jak np. w hinduistycznej świątyni Karni Maty w miejscowości Deśnok w Radżastanie, gdzie żyje ich 20 tysięcy i uważane są za święte.