Samolot leciał na wysokości 3 tysięcy metrów i podchodził do lądowania na lotnisku Stansted, kiedy kapitan maszyny zauważył drona.

Pierwszy oficer wspominał, że zauważył "ciemny obiekt w kształcie kwadratu lub prostokąta, który minął prawą stronę samolotu w niewielkiej odległości".

UK Airprox Board, instytucja odpowiedzialna za bezpieczeństwo ruchu powietrznego w Wielkiej Brytanii oszacowała, że ryzyko zderzenia było "maksymalnie wysokie".

Nie podano informacji, czy Boeing 737 miał na pokładzie pasażerów, czy też przewoził jakiś ładunek - podaje BBC.

Właściciel drona nie został odnaleziony.

Zgodnie z przepisami z 2009 roku drony mogą osiągać maksymalną wysokość 121 metrów. Aby latać wyżej potrzebują zgody od brytyjskiej kontroli lotów.