fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Miasta zachęcają do aktywności

Fotorzepa/ Tomasz Jodłowski
Polskie miasta przekonują mieszkańców, żeby włączyły się w proces zarządzania swoimi małymi ojczyznami.

Wystartowała kampania informacyjna „Sam urządzaj swoje miasto”, realizowana przez ponad 70 samorządów lokalnych zrzeszonych w Związku Miast Polskich. Włodarze miasta chcą przekonać mieszkańców, że warto włączyć się w proces zarządzania miastami i kształtowania swojego najbliższego otoczenia.

– Zaufanie społeczne dla władz samorządów zostało ostatnio obniżone, chociażby przez narrację związaną z kadencyjnością i innymi projektami – mówi przewodniczący ZMP, prezydent Gliwic Zygmunt Frankowicz. – W tej sytuacji chcemy zwrócić się do naszych sąsiadów i pokazać im, czym jest samorząd, czym się zajmuje i jaki ma wpływ na najbliższe otoczenie.

W ramach kampanii przygotowano spot filmowy, plakaty, infografiki, a także specjalną stronę internetową, która znajduje się pod adresem www.miasta.pl. – Mam nadzieję, że uda nam się zbudować duży zasięg, bo miasta mocno zaangażowały się w tę kampanię – mówi koordynatorka projektu Joanna Nowaczyk.

Miasta chcą przekonać swoich mieszkańców m.in. do chodzenia na wybory, udziału w referendach lokalnych, składania uchwał obywatelskich, udziału w konsultacjach społecznych, zgłaszania projektów do budżetu partycypacyjnego czy włączenia się w działania rad osiedla i inicjatyw obywatelskich.

– Na początku sam byłem przeciwny budżetowi partycypacyjnemu w naszym mieście – mówi Jacek Karnowski, prezydent Sopotu – miasta, które wprowadził taki budżet jako pierwsze. – Szybko jednak się do niego przekonałem i obserwując go, zauważam, że jest to doskonałe narzędzie aktywizacji mieszkańców. Zgłaszanie projektów, głosowanie, promocja, która przechodzi nawet w małe kampanie wyborcze – to wszystko było strzałem w dziesiątkę.

Jak informuje ZMP, z badań wynika, że życiem publicznym zainteresowana jest tylko 1/3 Polaków, natomiast 20-25 proc. zupełnie się nim nie interesuje. Bezpośredni kontakt z urzędnikiem w sprawie dotyczącej społeczności lokalnej (poza własnymi sprawami w urzędzie) rocznie ma ok. 8 proc. Polaków. Jak tłumaczą eksperci ZMP, jedną z przyczyn takiego niskiego zainteresowania jest brak przekonania, że pojedyncza osoba może coś zmienić. Polacy uważają, że nie mają przełożenia na losy kraju, a ci, którzy w badaniu potwierdzają, że taki wpływ mają, przyznają jednocześnie, że z niego nie korzystają.

– Postawa większości z nas jest spójna ze stwierdzeniem: „demokracja fajna sprawa, bylebym nie musiał nic robić” – komentuje Joanna Nowaczyk.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA