Społeczeństwo

Świat apeluje do królowej. 255 tysięcy podpisów pod petycją ws. Alfiego Evansa

AFP
O interwencję brytyjskiego parlamentu i królowej Elżbiety w sprawie dwuletniego Alfiego Evansa apelują internauci z całego świata. Petycję w tej sprawie podpisało już ponad 255 tysięcy osób.

Alfie Evans od chwili porodu podtrzymywane było przy życiu dzięki podłączeniu do specjalnej aparatury. W poniedziałek sąd zdecydował, że stan zdrowia nie rokuje poprawy i należy zaprzestać podtrzymywania Alfiego przy życiu. We wtorek rano chłopiec został odłączony od respiratora, okazało się jednak, że oddycha samodzielnie. 

Przeciw odłączeniu chłopca od aparatury byli jego rodzice. Pomoc w tej sprawie zadeklarował szpital we Włoszech. Wczoraj brytyjski sąd apelacyjny podtrzymał decyzję sądu niższej instancji. Rodzice dwuletniego Alfiego Evansa nie dostali zgody na wyjazd z synem do Rzymu.

O interwencję w tej sprawie internauci proszą królową Elżbietę i brytyjski parlament. 22 kwietnia powstała petycja, którą do tej pory podpisało ponad 255 tysięcy osób. 

"Jako lojalni poddani, nie chcemy wierzyć, że Wasza Wysokość nakazałaby kiedykolwiek dokonanie tak złych czynów a także potępiamy wyrok śmierci i uwięzienia, wydany na Alfiego, jako przewrotną uzurpację przeciwko Waszej Wysokości i prawu tego kraju. Nie ma czasu do stracenia" - przekazują autorzy petycji.

List podpisany jest przez ojca dwulatka, Thomasa Evansa. W petycji podkreślono, że sąd nakazał przetrzymywać chłopca w szpitalu aż do śmierci, a wszelkie próby zabrania go mogą oznaczać karę pozbawienia wolności.

"Nie ma czasu do stracenia" - piszą autorzy. "Armia Alfiego i dobrzy mieszkańcy Liverpoolu nie będą siedzieć z założonymi rękami. Nie mogę ich powstrzymać przed przyłączeniem się do demonstracji" - czytamy dalej.

"Błagamy o pilną reakcję. Jeśli królowa nie będzie interweniować w żaden sposób, to przyjmiemy to tak, jakby przyznała, że to co dzieje się z jej narodem jest w porządku" - dodają.

Źródło: Polskie Radio/rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL