fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Bogna Białecka: Uparta narracja o nietolerancyjnych Polakach

Flickr/torbakhopper
- Z badań na temat postaw Polaków wobec osób LGBT nie wynika, abyśmy prześladowali ludzi z powodu orientacji seksualnej - mówi "Rzeczpospolitej" Bogna Białecka, psycholog rodziny.

W listopadzie, na internetowej stronie Deutsche Welle, pojawił się artykuł, którego autorka powołała się na badania niemieckiego instytutu Dalia. Z badań, które zostały przeprowadzone w dziesięciu krajach UE, wynika, że 4,9 proc. polskiego społeczeństwa stanowią osoby homoseksualne. Czy zna pani te badania?

Niestety nie słyszałam ani o tym instytucie, ani o badaniach. Natomiast w 2012 r. ukazała się publikacja prof. Izdebskiego „Seksualność Polaków na początku XXI wieku”. Profesor zamieścił w niej badania z 2005 r., w których wzięło udział ponad tysiąc mężczyzn i tyleż kobiet. Jako osoby homoseksualne zadeklarowało się 1,1 proc. badanych mężczyzn i 0,5 proc. kobiet. Choć jeśli chodzi o jakiekolwiek doświadczenia intymne z osobą tej samej płci, np. całowanie, wyniki były rzeczywiście wyższe: 4-6 proc. (kobiety) i 4-5 proc. (mężczyźni).

Według badań niemieckiego instytutu, najwyższy odsetek osób homoseksualnych w społeczeństwie (w badanych krajach) jest w Niemczech (7,4 proc.), Hiszpanii (6,9 proc.) i Wielkiej Brytanii (6,5 proc.).

Musiałabym zobaczyć metodologię badań oraz kryterium zaklasyfikowania kogoś jako homoseksualisty, gdyż znacznie odbiegają one od wyników dziesiątków innych badań na całym świecie. W badaniach na dużą skalę maksymalnie 2-3 proc. osób deklaruje się jako osoby nieheteroseksualne. Na przykład w Wielkiej Brytanii w 2010 roku ukazał się raport przeprowadzony przez Office for National Statistics. W badaniach wzięło udział aż 450 tys. osób. Wynika z nich, że 1,3 proc. mężczyzn uważa się za gejów, 0,6 kobiet za lesbijki, zaś 0,5 proc. respondentów za osoby biseksualne. Przypomnijmy też badania z USA z 2013 r., w których – na ponad 34 tys. respondentów – 2,3 proc. badanych identyfikowało się z orientacją LGBT, co potwierdza zresztą wcześniejsze badania z USA, przeprowadzone przez National Health and Social Life Survey. Podobne wyniki otrzymano w Norwegii, Kanadzie i wielu innych miejscach. Dlaczego w Polsce miałoby być dwukrotnie więcej osób homoseksualnych niż na świecie?

Może osoby homoseksualne obawiają się ujawniać swoją tożsamości?

Z badań na temat postaw Polaków wobec osób LGBT nie wynika, abyśmy prześladowali ludzi z powodu orientacji seksualnej, zarówno w pracy, jak towarzysko. Nie ma więc podstaw, by mówić o dyskryminacji. Na przykład badania CBOS z 2008 roku pokazały, że aż 41proc. Polaków uważa, że homoseksualiści powinni mieć prawo dziedziczenia po zmarłym partnerze. To, że narracja o braku tolerancji Polaków pojawia się w debacie publicznej, nie oznacza, że jest ona prawdziwa.

Skąd zatem ona się bierze?

Można na to spojrzeć pod kątem działań politycznych. Bardzo ciekawa jest tegoroczna publikacja prof. Lisy Diamond, w której opisała swoje wieloletnie badania na temat płynności seksualnej. Lisa Diamond wykazuje, że orientacja seksualna jest zmienna. Jak sama podkreśla, koncepcja, że orientacja jest wrodzona i niezmienna może być przydatna w celu uzyskania pewnych przywilejów, takich jak prawo do małżeństw jednopłciowych czy adopcji. 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA